Coraz więcej badań naukowych ma na celu zbadanie potencjału prozdrowotnego mniej znanych kannabinoidów. I słusznie- jak uważa dr Ethan Russo, amerykański lekarz neurolog i psychofarmakolog, który od wielu lat zajmuje się tematyką konopną, m.in. był zaangażowany w badania nad lekiem Sativex (zawierającym THC i CBD, stosowanym w łagodzeniu umiarkowanych lub ciężkich objawów spastyczności u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym). Poniżej znajdują się fragmenty wypowiedzi z wywiadu przeprowadzonego dla strony ProjectCBD.

Dr Russo: Kiedyś cała uwaga naukowców koncentrowała się na THC i CBD, pomijając inne, ale nie mniej ważne kannabinoidy. Takie jak kannabigerol (CBG), który posiada duży potencjał, a przy tym nie jest psychoaktywny. Z relacji wielu osób, które miały okazję go stosować, wynika, że CBG wykazuje wyraźne działanie przeciwlękowe. Poza tym wydaje się, że jest silnym antybiotykiem działającym na bakterie, które są normalnie oporne na antybiotyki, szczególnie oporny na metycylinę Staphylococcus aureus będący winowajcą zakażeń szpitalnych, które mogą być potencjalnie śmiertelne, szczególnie dla pacjentów z obniżoną odpornością.
Dodatkowo CBG może okazać się skutecznym środkiem przeciwnowotworowym, zwłaszcza na raka prostaty. Ten typ nowotworu jest jednym z głównych powodów zgonów wśród starszych mężczyzn.

A kwasy- CBDA i THCA, czyli kwas kannabidiolowy i kwas tetrahydrokannabinolowy? Czym one w ogóle są? Związkami czynnymi zawartymi w liściach konopi są kannabinoidy w postaci kannabinoidowych kwasów karboksylowych np. kwasu kannabidiolowego (CBDA) czy kwasu tetrahydrokannabinolowego (THCA). Formy kwasowe tracą grupę karboksylową i przekształcają się w CBD oraz THC w procesie zwanym dekarboksylacją, do której dochodzi pod wpływem działania czynników fizycznych np. ekspozycji na światło czy podwyższoną temperaturę. Wcześniej myślano, że nie posiadają żadnych właściwości prozdrowotnych, a teraz? Okazuje się, że THCA wykazuje aktywność wobec czynnika martwicy nowotworów alfa (w skrócie TNF-α). Jest to cytokina związana z procesem zapalnym. Jej nadmierna produkcja może być przyczyną występowania niektórych schorzeń takich jak stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i choroba Crohna; prawdopodobnie także wielu chorób autoimmunologicznych, które coraz częściej obserwujemy w naszych populacjach.
Z badań wynika również, że THCA jest agonistą (stymuluje) receptora PPAR-gamma. PPAR-gamma jest receptorem jądrowym. Działanie poprzez PPAR-gamma może okazać się pomocne w leczeniu otyłości, zespołu metabolicznego czy cukrzycy typu 2.

Z kolei CBDA można wykorzystać jako środek przeciwlękowy, ale także w leczeniu nudności. Jednym z efektów CBD odkrytych w 2005 r. przez moich kolegów z University of Montana było to, że CBD wywiera swoje działanie przeciwlękowe poprzez wpływ na receptor serotoninowy 1A – 5HT1A. CBDA działa na ten sam receptor, ale jest 100 razy silniejszy. To prowadzi mnie do przekonania, że kwas kannabidiolowy można wykorzystać jako skuteczny środek przeciwlękowy. Problem w tym, że dotychczas nie przeprowadzono badań klinicznych z udziałem pacjentów. Mamy więc jeszcze dużo do zrobienia.

A co z THCV i CBDV? Wiemy, że THCV, który został przetestowany na zwierzętach i ludziach, posiada wiele korzystnych właściwości, które mogą być pomocne w leczeniu otyłości, zespołu metabolicznego lub cukrzycy typu 2. Związek ten zmniejsza odczucie głodu, co prowadzi do utraty wagi i to bez strasznych skutków ubocznych, które obserwowano w przypadku niektórych leków odchudzających, takich jak Rimonabant (Lek, choć skuteczny w redukcji wagi, powodował zaburzenia nastroju, wywoływał stany depresyjne, a u 1% leczonych pacjentów pojawiały się myśli samobójcze).
THCV posiada także właściwości przeciwdrgawkowe. Dodatkowo wydaje się, że może łagodzić ból neuropatyczny. Ten rodzaj bólu jest wynikiem zwyrodnienia (uszkodzenia) elementów nerwowych, i ma postać przewlekłą – trwa miesiącami. Jego nasilenie zwiększa się w godzinach nocnych, co prowadzi do zaburzeń snu.

Wróćmy jeszcze do CBDV, co wiemy o tym związku, jaki jest jego potencjał? Podobnie jak CBD, wydaje się, że ma działanie przeciwdrgawkowe. Szczególnie dobrze sprawdza się w przypadku napadów ogniskowych (nazywanych także częściowymi), kiedy nadmierne wyładowania pojawiają się w jednym konkretnym miejscu mózgowia i w obrębie jednej półkuli, na przykład w obszarze uszkodzonym po urazie głowy. Wygląda na to, że połączenie tych dwóch związków (CBD, CBDV) może okazać się sposobem walki z tego rodzaju padaczką.

 

Opracowanie na podstawie: https://www.projectcbd.org/science/cannabis-medicinal-treasure-trove