Gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) należy do bakterii Gram (+). Występuje powszechnie w środowisku. Wielu ludzi, jak i zwierząt jest nosicielami tej bakterii – nie mają oni objawów zakażenia, ale przenoszą ją i mogą zarażać innych. Ich obecność stwierdza się najczęściej w przedsionku nosa. Stan nosicielstwa może dotyczyć nawet 23-30% populacji.

Najgroźniejsze infekcje gronkowcowe dotyczą osób o obniżonej odporności. Należą do nich osoby przyjmujące przewlekle niektóre leki (sterydy, leki immunosupresyjne po przeszczepach), kobiety w ciąży i małe dzieci, u których układ odpornościowy jest niedojrzały. Bardziej narażone na ciężkie zakażenia wywoływane przez S. aureus są również osoby starsze, u których odporność z wiekiem jest coraz słabsza.

Gronkowce wywołują różnorodne zakażenia. Mogą umiejscawiać się przykładowo w obrębie skóry oraz oka (rogówki i spojówek). Należą tu zapalenie mieszków włosowych (folliculitis), czyraki (forunculus), czy ropnie (abscessus). Inne, toczące się w głębszych warstwach skóry to róża (erysipelas), zapalenie tkanki podskórnej (cellulitis) i powięzi (fascitis). Wyżej wymienione należą do zakażeń miejscowych. Większość z nich nie jest niebezpieczna. Natomiast zakażenia inwazyjne, dotyczące narządów wewnętrznych, bezpośrednio zagrażają życiu. Należy tu gronkowcowe zapalenie płuc, które może być powikłaniem grypy, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, i związane z wybitnie wysoką śmiertelnością sepsa oraz zapalenie wsierdzia (po wszczepieniu protez lub sztucznych zastawek). Produkowane przez gronkowce toksyny są natomiast powodem przykrych zatruć pokarmowych.

Problem z zakażeniami gronkowcem złocistym polega na tym, iż w toku ewolucji wytworzył on sobie odporność na wiele dostępnych obecnie antybiotyków. Do najgroźniejszych szczepów należą MRSA (gronkowiec oporny ma metycylinę), oraz VRSA (odporny na działanie wankomycyny). Takie mutanty mogą się wymieniać nabytymi informacjami, kodującymi czynniki odporności na antybiotyki. Penicyliny, oraz ich pochodne, blokują syntezę białek ściany komórkowej bakterii, co skutkuje jej śmiercią. Do tego wymagają połączenia z białkiem PBP (Penicylin Binding Protein). Wyjątkowo oporne szczepy gronkowca MRSA tworzą nowy rodzaj PBP, który uniemożliwia przyłączenie się do niego antybiotyku – staje się on więc bezskuteczny.

Zakażenia wywołane przez MRSA największe żniwo zbierają w szpitalach. Dotykają bowiem osób po zabiegach chirurgicznych, wyniszczonych chorobą, którzy stają się bezbronni wobec infekcji. Drugą, szczególnie narażoną grupą, są osoby po urazach wielonarządowych, poddawane wielokrotnym zabiegom.

Gronkowiec bytuje na sprzęcie używanym do zabiegów, na salach chorych i gabinetach operacyjnych, może też przenosić się za pośrednictwem personelu szpitalnego lub osób odwiedzających, a nawet na powierzchni telefonów komórkowych. A właśnie w otoczeniu szpitalnym najszybciej, w związku z częstym stosowaniem antybiotyków, tworzą się oporne na nie osobniki. Nabytą odpornością potrafią się wymieniać z pozostałymi bakteriami. W USA szczepy MRSA odpowiedzialne są za więcej zgonów niż AIDS. . Wedle statystyk prowadzonych przez Glówny Inspektorat Sanitarny oporny na antybiotyki szczep MRSA należy do jednych z czynników alarmowych, i odpowiada za ponad 5% epidemii zakażeń szpitalnych. Ten odsetek może wydawać się niewielki, ale nie odzwierciedla stopnia trudności, jaki sprawia terapia w przypadku zakażenia tą bakterią. Oporność na antybiotyki w znacznym stopniu zagraża ludzkiemu życiu, dlatego zmuszeni jesteśmy do poszukiwania nowych, bakteriobójczych środków.

Rośliny są potężnym źródłem antybiotyków, a wiele mikroorganizmów pozostaje bezbronnych wobec ich właściwości. Znaczna ilość z nich nie została dotychczas zbadana, lecz obecne już testy dają bardzo obiecujące wyniki. Przykładowo modny ostatnio olej kokosowy okazuje się być nie tylko wspaniałym kosmetykiem oraz egzotycznym dodatkiem w kuchni, ale jest również zabójczy dla wielu drobnoustrojów. Zawiera bowiem kwas laurynowy, który przekształcany jest w wątrobie w monolaurynę – środek o silnych właściwościach bakteriobójczych, zarówno przeciwko MRSA, Propionibacterium acnes (związanej z występowaniem trądziku), czy grzybom z rodzaju Candida. Przy tym, pozostaje całkowicie obojętny dla ludzkiego organizmu. W naturalnej medycynie stosuje się również ekstrakty z czosnku, działające na bakterie wywołujące infekcje układu moczowego (Proteus mirabilis), czy wyjątkowo ciężkie zakażenia pałeczką ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa). Sok z żurawiny natomiast, bardzo często zalecany jest we wspomaganiu leczenia zapalenia pęcherza i nerek, ponieważ zapobiega przyleganiu Eschericha coli do nabłonka dróg moczowych. A ta bakteria jest odpowiedzialna za zakażenie w 9 na 10 przypadków. W dobie rosnącej antybiotykooporności ekstrakty z roślin coraz częściej zaczynają być więc postrzegane jako wartościowa forma wspomagania tradycyjnego leczenia.

Związki, które zawiera Cannabis sativa przez dziesięciolecia pozostawały niezbadane pod kątem ich przeciwbakteryjnych właściwości, mimo iż tradycyjnie w medycynie stosowana była przez wieki. Jak się okazuje, ekstrakt z marihuany jest aktywny nie tylko przeciw bakteriom, ale również grzybom z rodzaju Cryptococcus i Candida. To bardzo ważne, gdyż oporność na leki rośnie również wśród tych mikroorganizmów. Są one powszechnie w środowisku naturalnym – o zakażenie zatem nietrudno. I, niestety, także stanowią źródło potencjalnie niebezpiecznych, śmiertelnych infekcji.

Za właściwości bakteriobójcze konopi odpowiedzialne są zarówno kannabinoidy, jak i towarzyszące im substancje (m.in. terpeny – lotne związki chemiczne nadające konopi jej charakterystyczny zapach). ∆9-Tetrahydrokannabinol (THC), kannabidiol (CBD), kannabigerol (CBG), kannabichromen (CBC), i kannabinol (CBN) stanowią 5 najbardziej znanych kannabinoidów. Mają silne właściwości przeciwbakteryjne, szczególnie przeciwko opornym na antybiotyki szczepom, do których zalicza się nie tylko MRSA, ale też inne mikroby. Co najważniejsze – mimo poddawania tych związków obróbce chemicznej , zachowywały swoje właściwości. Nieznany jest mechanizm działania tych środków, a do wprowadzenia ich do powszechnego stosowania wciąż potrzebne są próby kliniczne, jednak ich siła działania, porównywalna nawet z imipenemem (jednym z silniejszych antybiotyków) oferuje wiele możliwości terapeutycznych.

Dla celów leczniczych może być stosowany zarówno ekstrakt uzyskany bezpośrednio z marihuany, jak i oczyszczone kannabinoidy. Najbardziej obiecujące są kannabidiol i kannabigerol. Pozbawione są bowiem właściwości psychotropowych, a nowe odmiany konopi pozwalają na wyhodowanie roślin zawierających ich wysokie stężenie, przy niewielkiej ilości oddziałujących na centralny układ nerwowy kannabinoli (np. THC).

Dodatkowe właściwości konopi, które skłaniają do wykorzystania ich jako środków bakteriobójczych to ich niewielka cena, oraz biodegradowalność – są bowiem naturalne, zatem niegroźne dla środowiska. Mogą znaleźć zastosowanie w niszczeniu nosicielstwa S. aureus w jamie nosowej. Sądzi się również, iż stanowiłyby wartościowy dodatek do kosmetyków oraz środków higieny osobistej. To bardzo ważne, ponieważ obecnie stosowane konserwanty są uważane za potencjalnie szkodliwe, nie tylko dla ludzi, ale również dla środowiska naturalnego.

Naturalne antybiotyki nie zastępują kuracji przepisywanej przez lekarzy, jednak mogą stanowić wartościowe uzupełnienie terapii. Należy pamiętać, że większość z nich nie jest obecnie przebadana – dlatego nie można z całą pewnością stwierdzić, iż wolne są od skutków ubocznych. Aczkolwiek w świetle obecnych problemów, które stwarza oporność bakterii na tradycyjne leki, badacze coraz bardziej skłaniają się do wykorzystywania naturalnych środków. W końcu pierwsze antybiotyki – penicyliny, też są naturalnym produktem pewnych grzybów – Penicyllinum. A te przez dziesięciolecia skutecznie ratowały życie i zdrowie tysięcy chorych.

 

Olej z Konopi CBD najlepszych producentów  i  inne suplementy w najlepszych cenach, znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   Medyczny Olej Sklep

 

ŹRÓDŁA:

 

  • Tariq Ahmad Lone, Reyaz Ahmad Lone. Extraction of cannabinoids from cannabis sativa L plant and its potential antimicrobial activity. Universal Journal of Medicine and Dentistry Vol. 1(4) pp. 051-055, April, 2012