(…) Kiedy zaczęto do nas przysyłać chorych, musieliśmy brać pod uwagę to, co już wykazała nauka. Nie możemy po prostu powiedzieć, że „marihuana uzdrawia”. Musimy znaleźć konkretne składniki, odmiany tej rośliny, które naprawdę działają. Nie można po wyłącznie brać pod uwagę samych kannabinoidów; powinniśmy również patrzeć na terpeny, a nawet flawonoidy czy woski. Na pewno wśród 110 kannabinodiów na uwagę zasługuje więcej z nich niż tylko THC czy CBD. A by to odkryć, musisz wiedzieć jaki produkt stworzyłeś, bo wtedy możesz powtarzać wyniki. Ponadto ludzie zyskują zaufane źródło.. – Constance Finley, założycielka Constance Therapeutics

Dzisiaj Constance Therapeutics specjalizuje się w standaryzowanych ekstraktach z medycznej marihuany. Ale jak sprawdzono zawartość tych kannabinoidów?

Kiedy zaczynałam w 2009r. nie było laboratoriów, które przeprowadzałyby testy olejów. Na początku więc opieraliśmy się na naszych wyliczeniach. Już wtedy zgłaszali się do mnie lekarze prosząc o pomoc dla pacjentów – liczni z nich cierpieli na chorobę nowotworową. Kiedy mogliśmy przeprowadzić pierwsze badania okazało się, że ekstrakty zawierają znacznie więcej THC niż sądziliśmy, ale lekarze nalegali by nic nie zmieniać, bo działały znacznie lepiej niż to co oferowali inni. Gdy testowaliśmy trzecią partię zauważyliśmy, że skład jest niezmienny – więc mieliśmy pewność, że wiemy co robimy.

Jeden z lekarzy, który odsyłał do nas pacjentów jest znanym onkologiem. Przyjmuje około 6 000 pacjentów rocznie, tysiąc z nich to ludzie w IV stadium lub z nawrotem choroby. Niewielu z nich ma nadzieję na wyleczenie. Zwrócił się do nas jakoby w desperacji, usłyszawszy historię dwóch swoich pacjentów, którzy zwrócili się do mnie. O rozmowę z nimi poprosił mnie mój lekarz prowadzący. U obu rozpoznano glejaka. Jednemu z nich mówili, że przeżyje najwyżej 6 tygodni, miał sparaliżowaną lewą rękę. Od trzech lat już walczył z chorobą, a w tamtej chwili został już odesłany do domu. Stwierdziliśmy – czemu by nie spróbować?. Pacjent dostał pozwolenie na stosowanie medycznej marihuany więc wszystko było legalne. Po trzech tygodniach brał naprawdę niewiele leku, ale jego ramię wróciło do pełnej sprawności. Po siedmiu jego lekarz stwierdził, że nie ma już raka. Drugi po 2 latach stosowania niewielkiej ilości mojego oleju uwolnił się od choroby. Wtedy wspomniany onkolog zaczął z nami współpracować, i przysyłać swoich pacjentów. Baliśmy się, bo przecież mogliśmy złamać prawo, a pacjenci obawiali się… haju. Ostatecznie lek otrzymało 28 pacjentów którzy przybyli do Kalifornii. Wszyscy w IV stadium lub z nawrotem choroby. 26 z nich, zgodnie z opinią ich lekarzy, weszło z stadium remisji. To nas zaskoczyło, a ja sama nawet nie chciałam w to uwierzyć. Dopóki wiosną 2015r. ten onkolog nie przedstawił na jednej z większych konferencji onkologicznych zweryfikowanych danych, dotyczących wyników leczenia. Później nawet zadedykował mi książkę. Dla mnie to bardzo ważne, by mieć potwierdzenie obserwacjach kogoś z zewnątrz. My nie możemy czynić żadnych deklaracji o właściwościach zdrowotnych ekstraktów z medycznej marihuany.

Czy ekstrakty przyjmowali tylko pacjenci z glejakiem?

Wśród nich byli ludzie cierpiący na różne rodzaje nowotworów, najbardziej beznadziejne przypadki. Ale otrzymujemy sporo wiadomości od pacjentów z glejakiem mózgu.

W ziołolecznictwie wiadomo, że jeśli z 20 składników usuniesz chociaż jeden, pozostałe mogą stracić swoją aktywność. W przypadku marihuany zatem ogólny efekt związany jest z czymś więcej niż samym THC czy CBD. Może właśnie dlatego wyniki w badaniach przeprowadzanych przez koncerny farmaceutyczne nie były dla nich zadowalające – bo próbowali je osiągnąć za pomocą jednego składnika. A ta roślina jest bardziej skuteczna w swojej „synergistycznej całości”. – Constance Finley

Czy na podstawie obserwacji można stwierdzić, w których rodzajach raka metoda jest najbardziej skuteczna? Wiadomo, że nawet w obrębie jednego raka, jeśli patrzeć chociażby na jego cechy pod mikroskopem wyróżnia się różne podtypy – w raku piersi jest ich aż 13. Zastanawia nas czy marihuana jest skuteczna, jak mówią, we wszystkich rodzajach raka, czy w przypadku niektórych nie można liczyć na sukces terapii?

Z przykrością muszę odpowiedzieć że tak naprawdę w tej chwili nie wiemy na które nowotwory działa olej z konopi. Dlatego kiedy zwraca się do nas jeden z takich chorych, w zasadzie pozbawiony nadziei, jedyne co możemy mu zagwarantować to nasz produkt – standaryzowany ekstrakt, o wysokiej jakości, pozbawiony zanieczyszczeń i z wysoką koncentracją kannabinoidów, wyższą niż w formie organicznej. Nie jesteśmy lekarzami ani naukowcami. Obecnie, kiedy zauważyliśmy jak niezwykłe okazują się rezultaty staramy się spojrzeć wstecz. Nawet lekarze chcą nam pomóc, by to zrozumieć, sprawdzić czy istnieje jakiś wzorzec. W tej chwili gromadzimy fundusze na badania, które pozwolą zrozumieć, czy to, co obserwujemy rzeczywiście ma znaczenie. Na tą chwilę wiemy, że istnieje szeroki wachlarz wskazań – potwierdzają to dowody naukowe, jak chociażby to, co prezentowano na tegorocznym sympozjum ICRS. Mówi się też że CBD dla pacjentów z nowotworami stanowi potężniejszą substancję niż dotąd sądzono. Wcześniej sama byłam przeciwnikiem osób propagujących stosowanie samego kannabidiolu w leczeniu nowotworów, ale dzisiaj mam dla tego większy szacunek, gdyż nie tylko działa wspólnie z THC, ale sam ma bardzo silne właściwości zabijania komórek nowotworowych.

Podstawowe pytanie brzmi więc: łączyć THC z CBD, czy nie?

Od lat zależności między CBD a THC badali różni naukowcy, poczynając od Mecholauma, potem zajął się tym Ethan Russo. Powstały liczne teorie, hipotezy, mówiące o ich wzajemnych oddziaływaniach. Jednak co ważniejsze, całkiem niedawno francuscy naukowcy z Uniwersytetu w Aberdeen, około roku 2008r., wykazali że izolowane THC i CBD nie działają tak silnie, jak ekstrakt z całej rośliny. Więc nie chodzi jedynie o stosowanie THC czy CBD, ale i obecność pozostałych 400 innych związków wykazujących działanie biologiczne, znajdowanych w roślinie Cannabis. Dla niektórych nie mamy nawet nazw. W ziołolecznictwie wiadomo, że jeśli z 20 składników usuniesz chociaż jeden, pozostałe mogą stracić swoją aktywność. W przypadku marihuany zatem ogólny efekt związany jest z czymś więcej niż samym THC czy CBD. Może właśnie dlatego wyniki w badaniach przeprowadzanych przez koncerny farmaceutyczne nie były dla nich zadowalające – bo próbowali je osiągnąć za pomocą jednego składnika. A ta roślina jest bardziej skuteczna w swojej „synergistycznej całości”.

Jednak Constance Therapeutics produkuje standaryzowane ekstrakty, o znanej zawartości THC i CBD. Oczywiście nie jesteśmy w stanie oznaczyć dokładnej zawartości pozostałych kilkuset składników, jednak waszym zdaniem oznaczanie ilości ma znaczenie. Może nam Pani powiedzieć, dlaczego?

Taka była moja wizja od samego początku. Kiedy zaczęto do nas przysyłać chorych, musieliśmy brać pod uwagę to, co już wykazała nauka. Nie możemy po prostu powiedzieć, że „marihuana uzdrawia”. Musimy znaleźć konkretne składniki, odmiany tej rośliny, które naprawdę działają. Nie można po wyłącznie brać pod uwagę samych kannabinoidów; powinniśmy również patrzeć na terpeny, a nawet flawonoidy czy woski. Na pewno wśród 110 kannabinodiów na uwagę zasługuje więcej z nich niż tylko THC czy CBD. A by to odkryć, musisz wiedzieć jaki produkt stworzyłeś, bo wtedy możesz powtarzać wyniki. Ponadto ludzie zyskują zaufane źródło.

Pacjenci narzekają, że jeśli raz uda im się zakupić medyczną marihuanę o odpowiednim działaniu w aptece, nie mogą jej znów otrzymać. Nawet jeśli nosi tą samą nazwę, czy ma tego samego producenta. Szara strefa, która ogromnie się rozrasta, również nie jest godna zaufania dla specyficznego klienta, jakim jest pacjent. A ja byłam jednym z nich; nie miałam doświadczenia. Nie podobało mi się to co obserwowałam w świecie medycznej marihuany, dlatego postanowiłam że postaram się podejść do sprawy poważnie. Chcemy spełniać światowe standardy. Staramy się uzyskać certyfikat ISO:9000 – taki jest nasz cel.

Dzięki standaryzacji również dawkowanie jest dla pacjenta łatwiejsze.

Oczywiście, dużo na ten temat uczymy się od pacjentów. To ważne dla wszystkich zawodów, w których dużą rolę odgrywa praktyka.


Olej CBD z kwiatów konopi możesz kupić w sklepie internetowym wpisując w wyszukiwarkę www.medycznyolej.com lub wciskając przycisk poniżej

Sklep