Constance Finley, założycielka Constance Therapeutics – amerykańskiej firmy sprzedającej ekstrakty z konopi działającej w Kalifornii, przekonała się o ich właściwościach na własnej skórze. Dzisiaj stara się pomagać innym, na podstawie doświadczeń własnych, oraz innych pacjentów. W III części wywiadu przybliża nam zagadnienia związane z dawkowaniem oleju z konopi, tak aby osiągać najlepszy możliwy efekt, przy jak najmniejszych skutkach ubocznych. Zastrzegamy, że dotąd metody te mają charakter eksperymentalny, dlatego informacje w wywiadzie nie mogą stanowić lub zastępować leczenia żadnej choroby; nie mogą również służyć jako podstawa do jej rozpoznania. Również pacjenci korzystający z usług Constance Therapeutics decydując się na stosowanie proponowanych przez nich metod – nie odrzucają konwencjonalnych form leczenia. Dla Constance Finley ścisła współpraca między pacjentami i lekarzami jest bardzo ważna, co wielokrotnie zaznaczała w poprzednich częściach wywiadu.

Czy może się Pani podzielić z nami jakimś przykładem? Chociażby w jednym z bardziej znanych wskazań, jak ból.

Na początku chcę zaznaczyć, że marihuana ma jakoby działanie „dwufazowe”. Czasami pomaga naprawdę niewielka ilość, a czasem trzeba przyjąć jej naprawdę dużo.

Czy to zależy od choroby, objawu, czy dawka może być różna w przypadku tego samego pacjenta?

Moim zdaniem w pierwszej kolejności zależy to od objawu, w drugiej – od człowieka. Na początku eksperymentowałam na sobie. Po przeprowadzeniu testów laboratoryjnych okazało się, że najlepiej działa na mnie ekstrakt z dużą, 56% zawartością THC, i przynajmniej 15% zawartością CBD. Na początku przyjmowałam go 0,5 g na noc – aby móc zasnąć, i znaleźć ulgę w bólu. Po pierwszych dawkach efekt psychoaktywny był bardzo silny. Źle go znosiłam, ale ból cudownie zniknął, więc szukałam sposobu aby zmniejszyć skutki uboczne. I tego samego uczymy ludzi, którzy się do nas zgłaszają – jak osiągnąć pożądany skutek, bez odczuwania nudności i wymiotów, zawrotów głowy, które sprawiają, że zaczynasz wręcz nienawidzić medycznej marihuany. Najważniejsze jest w każdym razie by bardzo powoli zwiększać dawkę, dostosowując ją do reakcji ciała. Jeśli przyjmujesz CBD możesz to robić szybciej, bo ma niewielki wpływ na psychikę – ale wciąż go ma.

To ciekawe, ponieważ w badaniach klinicznych mówi się, że CBD nie powoduje skutków ubocznych innych niż placebo – a przynajmniej nie są częstsze. Na czym polegają efekty psychoaktywne CBD?

Trzeba zdać sobie sprawę, że kannabidiol ma działanie psychoaktywne, ale w sposób inaczej pojmowany. Pomaga osiągnąć skupienie – na przykład w ADHD czy w chorobie dwubiegunowej. Ci pacjenci czują się „normalniej”, a to jest wyraz działania psychoaktywnego. Poza tym CBD sprawia że jesteś bardziej uważny, poprawia sen. A ponadto zwiększa przekaźnictwo serotoninowe – co już wykazały badania naukowe i anegdotyczne doniesienia. Jednak w przypadku CBD działanie psychoaktywne które nie stanowi działania niepożądanego.

Czy może Pani powiedzieć coś na temat działań niepożądanych medycznej marihuany, które pojawiają się w trakcie budowania tolerancji?

Objawy niepożądane pojawiają się tylko w przypadku THC – nie znam żadnego przykładu dla osób stosujących tylko CBD. Przy stosowaniu THC pojawiają się nudności, wymioty, tachykardia – czyli serce bije zbyt szybko, możesz odczuwać niepokój, mieć napady paranoi. Tego doświadczają osoby początkujące, które zbyt szybko chcą dojść do dużej dawki.

Ale dużych dawek wymaga się do osiągnięcia efektu przeciwnowotoworowego. Czy jest możliwość by jakoś uniknąć tych działań?

Jak wiele innych osób zajmujących się tym co ja w Kalifornii bardzo powoli zwiększamy stosowane dawki. Obrazowo mówiąc – zaczyna się od ilości wielkości suchego ziarnka ryżu, i zwiększasz ją by dojść do 1 grama. Zaczynamy od jednego i co 4 dni zwiększa się ją dwukrotnie. W innych chorobach niż nowotwór używa się oczywiście mniejszej ilości, takiej, która pozwala na kontrolę objawów.

Ile trwa taki proces by dojść do ilości 1g?

Tą metodą – około 24 dni.

Ostatnio przeprowadzaliśmy wywiad z dr Mariano García z hiszpańskiej kliniki. Jego doświadczenia mówią, że efekt przeciwnowotworowy jest osiągany przy znacznie niższych dawkach, rzędu 1/10 grama.

To by była dobra wiadomość. Takie leczenie nie tylko byłoby tańsze, ale również skutki uboczne byłyby rzadsze. Ponieważ jednak dotąd odnosiliśmy sukcesy w leczeniu, lekarze naciskali na nas, by nie zmieniać tego modelu dawkowania. Jednak jestem bardzo otwarta na wiedzę, szczególnie od osób mających realne doświadczenia. W Kalifornii, gdzie sprzedawcy są mocno nastawieni na zysk, często mówią że można ją brać w inny sposób jeśli się chce, ale nie mają żadnych dowodów na skuteczność tych metod.

Czy jednak możliwe, by przy tak dużej dawce ciało przyzwyczaiło się na tyle, by nie pojawiały się efekty uboczne?

U niektórych osób nudności pozostają problemem – nie wymiotują, ale odczuwają je bardzo silnie. W takich przypadkach w szczególności trzymamy się zasady, by zwiększać dawki powoli. Chociaż jeden z lekarzy onkologów, który desperacko poszukiwał ratunku dla swoich pacjentów, kazał ignorować ten objaw. Nazywał to „chemioterapią za pomocą marihuany”. My jednak staramy się by komfort pacjenta był jak największy. Jednak nie jesteśmy onkologami, a inne schematy mogą również działać. Chcemy zrozumieć dlaczego tak jest i ciągle zbieramy nowe dane.


Więcej informacji na temat Constance Therapeutics znajduje się na ich oficjalnej stronie: constancetherapeutics.com. Pytania można kierować poprzez formularz kontaktowy pod tym linkiem: http://constancetherapeutics.com/contact-us.html.

 


Olej CBD z kwiatów konopi możesz kupić w sklepie internetowym wpisując w wyszukiwarkę www.medycznyolej.com lub wciskając przycisk poniżej

Sklep