Na podstawie najnowszych badań (można podać na podstawie jakich, jeśli takie były) szacuje się, że w konopi znajduje się blisko 100 różnych kannabinoidów. Te substancje syntetyzowane są w komórkach roślin, i należą do grupy alkaloidów. Spośród nich THC i CBD odpowiadają za większość przypisywanych marihuanie właściwości. THC – tetrahydrokannabidiol, był też pierwszym z odkrytych w marihuanie związków odpowiedzialnych za jej aktywne działanie, wyizolowanym w 1964r. przez Mecholauma i Gaoniego. Pozostałe, choć nie mniej ważne dla jej leczniczych właściwości, często są przez badaczy pomijane, chociażby ze względu na ich niewielkie stężenia w konopi. Jednak wiele z nich wykazuje działania, które wzajemnie się potęgują, albo też – wykluczają. Można zatem powiedzieć, że tworzą prawdziwy, chemiczny „kocioł”.

 

Najpopularniejsze właściwości :

  • przeciwlękowe – skutecznie łagodzi lęki i objawy depresji,

 

  • przeciwzapalne,

 

  • antynowotworowe – hamuje rozwój komórek rakowych i chroni przed działaniem czynników rakotwórczych np. alfatoksyn,
  • przeciwpadaczkowe – ogranicza częstotliwości i zmniejsza siłę napadów epilepsji,
  • neuroaktywne – wspomaga mechanizmy obronne organizmu,
  • wspomagające leczenie ran po oparzeniach i zapobiega powstawaniu blizn,
  • przeciwbólowe – silnie łagodzi ból mięśni i stawów,
  • przeciwutleniające wykazuje działanie antyoksydacyjne,

 

  • przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne

 

  • hamuje szkodliwe działanie witaminy A na płód – zapobiega jej przemianie w toksyczne metabolity

 

Synteza aktywnych substancji konopi zachodzi w komórkach gruczołowych, z których większość umiejscowiona jest w żeńskich kwiatach będących przed zapłodnieniem. Tam koncentrują się produkty tych reakcji –  kannabinoidy i terpeny. Ta druga grupa związków, odpowiada właśnie za specyficzny zapach konopi. Okazuje się, że ich różnorodność jest blisko dwukrotnie większa niż kannabinoli. Spośród 15 – 20 000 znanych terpenów w tych roślinach znajduje się ich ponad 200. Dla roślin mają one niebagatelne znaczenie – zapewniają ochronę przed insektami, a ich gorzki smak odstrasza roślinożerców. Jednak, jak się okazuje, wywołują wiele skutków w znacznie bardziej złożonych organizmach, do których należy oczywiście organizm ludzki.

 

Terpeny oddziałują na wiele tkanek – mięśnie, tkankę nerwową, a także łączą się ze specyficznymi receptorami nazywanymi „zapachowymi”, kanałami jonowymi i innymi białkami. Znajdują się w konopi, ale też wszystkich innych roślinach i ich owocach, oraz kwiatach. Wedle amerykańskiej FDA (Foods and Drugs Administration), klasyfikowane są jako bezpieczne,  nietoksyczne dodatki do żywności, i (kiedy są świeże), nie wywołują reakcji alergicznych.  Ich stężenia w naturalnych źródłach, tj. roślinach – są niewielkie, ale już przy minimalnym stężeniu, na granicy wykrywalności, mogą wywoływać działanie na żywe organizmy. Ponieważ są lotne, i parują już w niskiej temperaturze, łatwo wchłaniają się przez układ oddechowy. W badaniach na zwierzętach laboratoryjnych jednogodzinna inhalacja daje wyraźne efekty w aktywności – co każde przypuszczać, iż część właściwości oleju konopnego wykazuje oddziaływanie bezpośrednio na mózg. Mogą też wchłaniać się po nałożeniu bezpośrednio na skórę czy po spożyciu – przez przewód pokarmowy. Jakie jest ich dokładne działanie? Najlepiej przedstawić to za pomocą konkretnych przykładów:

  • D-limolen – to drugi najczęstszy terpenoid spotykany w naturze. Zawarty jest również w cytrusach. Ma silne właściwości przeciwlękowe, co udowadniają doświadczenia na myszach. U osób z depresją znacznie łagodził jej objawy, umożliwiając nawet odstawienie leków. Ma bowiem wpływ na uwalnianie kluczowych dla tych chorób neuroprzekaźniki – dopaminy oraz serotoniny. Ponadto jest skutecznym środkiem w walce z grzybicą skóry. Zdumiewające jest jego działanie przeciwnowotworowe – skutecznie uśmierca komórki raka piersi. A przy tym – pozostaje wybitnie nietoksyczny dla organizmu, i nie uczula.
  • β-myrcen. Obficie występuje w kwiatach konopi. Działa przeciwzapalnie i ochrania wątrobę przed rakotwórczym wpływem pewnych substancji produkowanych przez grzyby – alfatoksyn. Ponadto w badaniach na zwierzętach wykazuje przeciwbólowe, uspokajające i zwiotczające mięśnie właściwości – co może być przydatne w spastyczności towarzyszącej stwardnieniu rozsianemu.
  • α-pinen. Jest najczęstszym monoterpenem występującym u roślin. Ma dla nich istotne znaczenie w ochronie przed insektami. Dla medycyny jest interesujący, gdyż działa przeciwzapalnie i rozszerza oskrzela. Te procesy pozostają w ścisłym związku z rozwojem i objawami astmy. Dodatkowo α-pinen zawarty w oleju konopnym wykazuje właściwości przeciwbakteryjne – a infekcje są jednym z częstych powodów zaostrzeń w tej chorobie. W badaniach na ludziach udowodniono, że działa podobnie jak leki stosowane w chorobie Alzheimera (przez hamowanie acetylocholinoesterazy), wspomagając pamięć.
  • D-linalool. Znajdowany również w olejkach z lawendy. Jest szeroko stosowany w aromaterapii, jako że niweluje poczucie lęku. Ponadto wspomaga proces gojenia po oparzeniach, zapobiegając formowaniu się nieestetycznych blizn. Interesujące dla celów medycznych są jego właściwości przeciwbólowe i przeciwdrgawkowe, które udowodniono w badaniach na myszach.
  • β-kariofilen – w dużej ilości obecny jest w marihuanie, ale również – w goździkach. Chroni przed roślinożernymi insektami, a przyciąga te, które pomagają w ich zapylaniu i żywią się nektarem. W badaniach działa przeciwzapalnie z równą siłą jak fenylbutazon (lek z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych). Jednak w odróżnieniu od niego nie ma działań toksycznych, które dotyczą aż 20-40% osób (uszkadza szpik, powoduje zapalenie śluzówki przewodu pokarmowego i zaostrzenie chorób Leśniowskiego-Crohna i innych).  Przeciwnie – kariofilen ma ochronne działanie na błonę śluzową żołądka – więc może nieść ulgę w chorobach przewodu pokarmowego. Dlatego w latach 40′ w Anglii był używany we wspomaganiu leczenia wrzodów żołądka. Ponadto działa też przeciwmalaryczne. Za część jego właściwości odpowiada pobudzenie jednego z receptorów układu endokannabinoidowego – CB2. Temu właśnie olej konopny zawdzięcza właściwości przeciwzapalne. Ponieważ może być stosowany miejscowo – łagodzi stany zapalne skóry. Pozostaje wolny od efektów psychotropowych, ponieważ nie wiąże się z receptorami CB1 układu endokannabinoidowego. Jest też bardzo dobrze tolerowany przez ludzi. Dlatego może stać się  w przyszłości wartościowym składnikiem leków.
  • tlenek kariofilenu – ma silne właściwości przeciwgrzybicze. Zwalcza te patogeny z równą skutecznością jak dostępne obecnie leki, a przy tym nie alergizuje i jest nietoksyczny. Ta substancja znajdowana jest również w olejku eukaliptusowym i cytrynowym.
  • fitol – hamuje szkodliwe działanie witaminy A na płód, gdyż zapobiega jej przemianie w toksyczne metabolity. Podnosi też stężenie jednego z neuroprzekaźników – kwasu GABA, dzięki czemu ma własności uspokajające. To może tłumaczyć, dlatego zawierająca go również zielona herbata, mimo zawartości kofeiny, koi nerwy – wtedy, gdy jest długo parzona.

 

Obecność tych, i wielu innych substancji zawartych w oleju z marihuany jest obecnie przedmiotem intensywnych badań. Ich dotąd wykryte właściwości jednoznacznie demonstrują, że działanie lecznicze konopi nie jest zależne  jedynie od stężenia kannabinoli, lecz od wielu innych środków. Są one niezmiernie cenne jako potencjalne źródło leków. Należy zaznaczyć, iż nie znajdują się w oczyszczonych preparatach farmakologicznych bazujących na marihuanie, jak Sativex czy Marinol.

 

Terpeny wspólnie z kannabinoidami mogą być wartościowymi środkami w zwalczaniu niektórych schorzeń skóry – grzybicy i trądziku. W dobie oporności bakterii na antybiotyki, intrygująca jest ich zdolność do niszczenia opornego szczepu Staphylococcus aureus – MRSA, odpowiedzialnego za 10% przypadków sepsy i blisko 20 000 zgonów rocznie w USA. Ponadto działanie obu grup tych substancji może pomagać w terapii wielu schorzeń psychiatrycznych – depresji, bezsenności, stresu pourazowego, które stają się światową epidemią. Blisko 1/4 Polaków ma problemy ze snem, a na depresję cierpi nawet 1,5 mln naszych rodaków. Mogą też być wartościowym środkiem w terapii uzależnień, gdyż zmniejszają potrzebę przyjmowania zarówno ciężkich narkotyków (jak kokaina i heroina), oraz tak powszechnie używanych substancji odurzających jak nikotyna czy alkohol. Nowy dział farmakologii – fitofarmaceutyka – oferuje zatem wiele możliwości, o ile będziemy potrafili mądrze korzystać z potencjału roślinnych substancji.

 

Jedne z najlepszych olei konopnych to według nas:

 

Na postawie:

  • Ethan B Russo. Taming THC: potential cannabis synergy and phytocannabinoid-terpenoid entourage effects Br J Pharmacol. 2011 Aug; 163(7): 1344–1364
  • http://www.sen.viamedica.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=17&indeks_art=95
  • http://www.mp.pl/poz/psychiatria/aktualnosci/show.html?id=115870