Niejednokrotnie słyszymy, że Polacy w zbyt dużych ilościach przyjmują suplementy diety. Najczęściej wybieranymi preparatami są te zawierające w swoim składzie witaminy i sole mineralne. Utarło się, że te witaminy są bezpiecznymi związkami, które wspomagają zachowanie dobrego zdrowia. Nie dziwi więc, dlaczego są tak chętnie przyjmowane przez tak wiele osób.

Pacjenci onkologiczni to szczególna grupa chorych, która wymaga zdecydowanie większej uwagi, jeśli chodzi o dodatkową suplementację. Właśnie z myślą o takich pacjentach prowadzone są badania kliniczne nad możliwością wspomagania procesu walki z nowotworem poprzez witaminoterapię. W 2015 r. w czasopiśmie England Journal of Medicine został opublikowany artykuł, który wywołał niemałe poruszenie wśród kręgów lekarskich oraz pacjentów onkologicznych. Z opublikowanych rezultatów badania wynika, że niacyna, czyli popularna witamina B3 lub inaczej witamina PP ( od ang. pellagra prevention factor), może zmniejszać rozwój nieczerniakowych nowotworów skóry (raka podstawnokomórkowego i płaskonabłonkowego). Doprecyzujmy, że niacyna jest to zbiorcza nazwa różnych związków przeciwdziałających chorobie- pelagrze. Tak więc mianem witaminy B3 określa się kwas nikotynowy, nikotynamid i heksanikotynian inozytolu. W tym eksperymencie, pacjenci przyjmowali nikotynamid. Wygląda więc na to, że suplementacja witaminy B3 ( w formie nikotynamidu) rzeczywiście wspomaga walkę z nowotworem skóry.

Niestety, istnieje i druga strona medalu- długotrwałe przyjmowanie niektóre witamin z grupy B (B6 i B12 ) może zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwór płuca o około 30-40% w przypadku mężczyzn. Dodatnią korelację pomiędzy zażywaniem wymienionych witamin a zachorowalnością na ten rodzaj nowotworu, zaobserwowali dr Theodore Brasky z Uniwersytetu Stanowego w Ohio, we współpracy z naukowcami z Fred Hutchinson Cancer Research Center i Uniwersytetu w Tajpei, którzy wspólnie przeprowadzili duże badanie obserwacyjne. Swoje wyniki przedstawili na łamach czasopism Journal of Clinical Oncology w 2017 r.

W jaki sposób naukowcy doszli to takich wniosków? Głównym celem badania była próba ustalenia wpływu długotrwałej suplementacji niektórych witamin z grupy B na ryzyko zachorowania na nowotwór płuca. W samym eksperymencie brało udział 77 118 mieszkańców stanu Waszyngton wieku 50-76 lat. Warto nadmienić, że te osoby były rekrutowane do badań pomiędzy październikiem 2000 r. a grudniem 2002 r. Na samym początku eksperymentu, ochotnicy zostali podzieleni na pięć grup w oparciu o  średnią, dzienną dawkę przyjmowanych przez nich witamin z grupy B w ciągu ostatnich 10 lat poprzedzających badanie. Wzięto także po pod uwagę istnienie czynników mogących mieć wpływ na wyniki eksperymentu- należą do nich wiek, wykształcenie, masa ciała, stosowanie używek (w tym palenie papierosów) i predyspozycje genetyczne (dodatni wywiad rodzinny w kierunku raka płuca).

Wyniki badania przedstawiają się następująco: U 808 ochotników zdiagnozowano nowotwór płuca. Wśród nich najwięcej było Panów, którzy w ciągu dziesięciu lat poprzedzających badanie przyjmowali wysokie dzienne dawki zarówno witaminy B6 (zażywanie dawki powyżej 20 mg / dobę) i witaminy B12 (stosowanie dawki > 55 μg / dobę). W celu porównania dawek, na poniższych ilustracjach prezentujemy dzienne normy żywieniowe dla populacji polskiej w stosunku do witamin B6 i B12 , ustalone na poziomie średniego zapotrzebowania (EAR), zalecanego spożycia (RDA) i wystarczającego spożycia (AI). Jarosz M., Normy dla populacji polskiej, Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa 2017

 

 

Warto dodać, że wzrost ryzyka zachorowania na nowotwór płuca pod wpływem suplementacji witaminami nie występował u kobiet.

Pod uwagę wzięto również inne czynniki, w tym palenie tytoniu. Aktywni palacze, którzy zażywali duże ilości witamin B6 i B12, mieli nieomal trzykrotnie większe ryzyko zachorowania na raka płuc niż osoby niepalące lub ci, którzy wcześniej rzucili palenie.

Skąd bierze się ten wzrost ryzyka zachorowania? Zacznijmy od początku. Jednym z elementów wchodzących w skład przeważającej ilości komórek organizmu ( z wyjątkiem erytrocytów- krwinek czerwonych) jest jądro komórkowe, które zawiera materiał genetyczny w postaci DNA. Podstawową jednostką dziedziczenia jest gen, czyli odcinek DNA, w którym znajdują się informacje odnośnie cech zewnętrznych i wewnętrznych konkretnego organizmu. Nie wszystkie geny są aktywne w tym samym czasie. W procesie zwanym metylacją dochodzi do przyłączenia grup metylowych (-CH3) do fragmentów DNA, które regulują działanie genu. Proces metylacji powoduje więc zablokowanie genów i spadek ich aktywności. Taka tymczasowa blokada ma kluczowe znaczenie dla zachowania normalnych, zdrowych i dobrze zachowanych komórek. Niemniej jednak nadmierna blokada genów może doprowadzić do wręcz odwrotnych skutków- niekontrolowanego wzrostu komórek i do rozwoju nowotworu. 

Co mają wspólnego witaminy B6 i B12 z resztami metylowymi i procesem metylacji DNA? Wymienione witaminy „przenoszą” grupy metylowe w obrębie komórki, a te są następnie wykorzystywane do metylacji DNA. W ostatnich latach prowadzono zresztą ciekawe badania nad tą kwestią. Dwuletnia suplementacja witaminy B12 w dawce 500 μg przyczyniła się do wzmożonej metylacji DNA regulującego działanie genów odpowiedzialnych m.in. za kancerogenezę. Nadmierne obniżenie aktywności genów rozpoczęło proces nowotworzenia.  Tak więc wzrost ryzyka zachorowania na raka, akurat w tym w badaniu, mógł być spowodowany, zmianami w metylacji DNA z powodu długotrwałej suplementacji witaminą B12 w dużych dawkach.

Kolejne pytanie: dlaczego tylko w grupie mężczyzn zanotowano wzrost ryzyka zachorowania na nowotwór z powodu suplementacji B6 lub B12? U kobiet taka tendencja nie występowała. Różnicę można wyjaśnić w ten sposób, że androgeny (męskie hormony płciowe) mogą brać udział w przenoszeniu grup metylowych w obrębie komórki, dlatego mówiąc obrazowo, działają podobnie do witamin B6 i B12.   

Z kolei palenie zwiększa zachorowanie na raka płuca z uwagi na obecność w dymie papierosowym substancji o charakterze kancerogennym.

Podsumowując, przedstawione badanie nie miało na celu wykazania związku przyczynowego, ale ujawniło silną korelację między zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka płuca a długotrwałym suplementowaniem witamin B6 / B12, szczególnie w dużych dawkach i u mężczyzn palących papierosy. W związki z tym:

-Jeśli palisz, przestań.

-Jeśli nie jesteś w stanie się rzucić palenia, unikaj suplementacji witaminami  B6 i B12 przez dłuższy czas, szczególnie jeśli jesteś mężczyzną.

 

 

Bibliografia:

https://zdrowie.radiozet.pl/Leki/Polska-w-pigulce-jak-bardzo-Polacy-uzaleznili-sie-od-suplementow

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26488693

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28829668

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26568774

https://ncez.pl/upload/normy-net-1.