Preparaty medycznej marihuany dostępne w aptekach? Na chwilę obecną, przynajmniej w Polsce, kwestia ich dostępności stoi pod znakiem zapytania, ale gdybyśmy przenieśli się w czasie, widok takich produktów na aptecznej półce nikogo by już nie dziwił. XIX wiek był pod tym względem złotym okresem, bo konopne leki recepturowe np. nalewki, pigułki, maści były farmaceutyczną codziennością, a lekarze bardzo chętnie ordynowali takie preparaty w terapii różnych schorzeń.

Pozostaje pytanie skąd wzięły się konopie indyjskie w aptekach? Cóż, potencjał tej rośliny nie byłby tak powszechnie znany, gdyby nie dr William Brooke O’Shaughnessy. Warto nadmienić, że do dnia dzisiejszego uważany jest za pioniera, jeśli chodzi o wprowadzenie konopi indyjskich do zachodniej medycyny. Po ukończeniu Uniwersytetu Edynburskiego, O’Shaughnessy wyjechał do Kalkuty, gdzie podjął pracę jako asystent chirurga, a jednocześnie był profesorem chemii w tamtejszej szkole. Ów lekarz był zafascynowany życiem rdzennych mieszkańców Kalkuty, toteż spędzał z nimi dużo wolnego czasu. To właśnie od nich zdobył wiedzę na temat konopi indyjskich, wszak w tym regionie były one używane w medycynie i do celów rekreacyjnych od tysięcy lat.

O’Shaughnessy krytycznie spojrzał także na ówcześnie dostępną literaturę medyczną: opisy konopi indyjskich dotyczyły wtedy głównie ich odurzających efektów, a i same rozważania nie wyczerpywały całości zagadnienia. W przeciwieństwie do nich, materiały zgromadzone w kalkuckiej szkole przedstawiały się trochę lepiej. W oparciu o zgromadzoną w nich wiedzę, O’Shaughnessy rozpoczął eksperymenty z konopiami w roli głównej. Jako modele badawcze służyły mu zwierzęta (króliki, myszy, szczury, psy, koty). Na nich sprawdzał skuteczność i bezpieczeństwo stosowania własnoręcznie przygotowanych preparatów, które póżniej podawał pacjentom. Podczas swoich wstępnych badań O’Shaughnessy zauważył, że poszczególne gatunki zwierząt inaczej reagują na konopie indyjskie np. mięsożerne zwierzęta (ryby, psy, koty, świnie, sępy)  „niezmiennie i szybko wykazywały odurzający wpływ narkotyku”. Natomiast zwierzęta grube (wypasane), takie jak konie, krowy, owce, kozy„doświadczały jedynie trywialnych efektów podanej dawki”.

Na podstawie uzyskanych danych, w 1839 roku opublikował pracę naukową dotyczącą stosowania konopi u chorych cierpiących na reumatyzm, cholerę, tężec, a także u niemowląt dotkniętych padaczką. W przypadku tych ostatnich stwierdzał, że zastosowanie konopi było wyjątkowo skuteczne, a same dzieci ze stanu bliskiego śmierci powracały do pełni zdrowia. Zresztą w podsumowaniu swoich badań napisał, że przeprowadzone eksperymenty umocniły jego wiarę w zastosowanie konopi jako wartościowych środków w leczeniu dziecięcej padaczki.

Trzeba powiedzieć, że O’Shaughnessy był rzetelnym naukowcem, ponieważ  ujawnił także niepowodzenia konopnej terapii. Przyznał, że odniósł niewielki sukces w leczeniu reumatyzmu czy cholery, ale zauważył korzystne działanie uspokajające oraz przeciwbólowe konopi indyjskich. Lekarzowi udało się także stłumić skurcze mięśni związane z takimi chorobami, jak tężec i wścieklizna (wielu współczesnych pacjentów stosuje preparaty medycznej marihuany do złagodzenia spastyczności mięśni związanej z niektórymi schorzeniami, takimi jak stwardnienie rozsiane czy dysfunkcjami nerwów ruchowych).

Co ciekawe, dr O’Shaughnessy przestrzegał również, aby terapię konopnymi produktami rozpoczynać od najmniejszych dawek. Jednocześnie ostrzegał on przed „konopnym delirium” w przypadku ich nadużywania czy przedawkowania. Lekarz miał zresztą wyjątkowy sposób leczenia pacjentów, którzy spożyli za dużo marihuany. Takim osobom  podawano silne środki przeczyszczające, a dodatkowo na skronie delikwenta były dostawiane pijawki. Jak więc widać jego metody były nieco drastyczne, przynajmniej według nowoczesnych standardów toksykologicznych. Niemniej jednak innowacyjność działań podjętych przez naukowca przyniosła dobre skutki. W ślad za O’Shaughnessy podążali inni naukowcy badający właściwości terapeutyczne konopi. Pomiędzy 1839 a 1900 rokiem pojawiło się w czasopismach naukowych ponad 100 artykułów traktujących na temat medycznego zastosowania marihuany!

Warto wspomnieć o tym, że użycie konopi zarówno jako leku, jak i trucizny w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku stało się za bardzo popularne w Europie oraz  Ameryce. Nalewki z marihuany lub ekstrakty konopne były powszechnie stosowane m.in. jako preparaty uśmierzające ból, a ówczesne firmy farmaceutyczne prześcigały się w pomysłach na nowe produkty.

A co stało się z naukowcem? O’Shaughnessy powrócił do Anglii w 1841 roku i przywiózł ze sobą nie tylko prace naukowe oraz cenne doświadczenie, ale także kilka okazów konopi oraz ich nasiona, które zresztą podarował m.in. Royal Pharmaceutical Society (do celów badawczych). Rośliny wzbogaciły wtedy także kolekcję Królewskich Ogrodów Botanicznych, a piękno ich następców nadal można podziwiać w tym miejscu.

 

Bibliografia:

Leonard Leinow,Juliana Birnbaum, CBD: A Patient’s Guide to Medicinal Cannabis–Healing without the High, North Atlantic Books, Berkeley California 2017

https://medium.com/@dubhempmuseum/sir-william-brooke-oshaughnessy-medical-cannabis-pioneer-c94798fd7722

https://en.wikipedia.org/wiki/William_Brooke_O%27Shaughnessy