W dzisiejszym artykule zebraliśmy skróty najciekawszych artykułów naukowych. Oto i one:

 

Antybiotyk to nie środek „na wszelki wypadek”

Pomimo społecznego rozgłosu poprzez prowadzenie kampanii edukacyjnych i coraz większej świadomości zarówno lekarzy, jak i pacjentów, nadal w codziennej praktyce spotykane jest podejście na zasadzie -antybiotyk można wziąć „na wszelki wypadek”, ponieważ nie zaszkodzi, a może pomóc. Wielu z nas już przy pierwszych objawach grypy czy przeziębienia myśli o wzięciu antybiotyku po to, aby szybciej powrócić do zdrowia i dobrej formy. Problem nadużywania antybiotyków wciąż jest aktualny pomimo coraz większej świadomości dotyczącej skutków ubocznych stosowania takich leków, ich nieskuteczności w zwalczaniu schorzeń o podłożu wirusowym oraz coraz powszechniejszej antybiotykooporności bakterii. Skąd się bierze przekonanie o przewadze stosowania antybiotyków przy pierwszych objawach choroby? Chodzi o przeświadczenie odnoszące się do subiektywnego odczucia skrócenia czasu trwania choroby, a także tego, że skutki uboczne stosowania leków tego typu są mniej uciążliwe niż objawy samej choroby. Niestety, takie podejście jest zgubne, bo prowadzi do niepotrzebnego przepisywania tej grupy leków, a przez to do wzrostu oporności bakterii na antybiotyki i powstawania tzw. superbakterii opornych na wszystkie istniejące leki, których terapia napotyka na ogromne trudności.

Z uwagi na fakt, że często objawy choroby wirusowej i bakteryjnej są ze sobą mylone, w poniższej tabelce znajdziecie małą ściągę jak rozpoznać rodzaj schorzenia (w przypadku tych najczęściej występujących). Oczywiście nie zastępuje ona konsultacji medycznej w przypadku długotrwałych i bardzo intensywnych objawów chorobowych.

 

 

Spanie przy świetle sprzyja powstawaniu oporności na insulinę

Neurolodzy z Feinberg School of Medicine na czele z dr Ivy Cheung Mason ogłosili rezultaty bardzo ciekawego eksperymentu z którego wynika, że już jedna noc przespana przy włączonym świetle może wpływać na rozwój oporności organizmu na insulinę. Przypomnijmy- insulina to hormon wydzielany przez komórki beta wysp trzustki w odpowiedzi na wzrost stężenia glukozy we krwi. W eksperymencie brało udział dwudziestu zdrowych ochotników w wieku 18-40 lat, którzy losowo zostali przydzieleni do dwóch grup- tzw. „ciemnej” Dark-Dark (DD) lub „jasnej” Dark-Light (DL). Samo badanie miało charakter obserwacyjny i było prowadzone równolegle w ciągu trzech dni oraz dwóch nocy. W porze nocnej każdy z uczestników mógł przespać osiem godzin niezależnie od czasu położenia się do snu (czas pójścia spać każdy ochotnik odnotowywał w prowadzonym przez siebie dzienniczku). Osoby przyporządkowane do grupy DL pierwszą noc przespały przy świetle o natężeniu 3 luksów (w praktyce- zmrok przy bezchmurnym niebie), z kolei drugą noc pokoje ochotników oświetlało światło o natężeniu 100 luksów (odpowiednik pochmurnego dnia). Natomiast osoby przyporządkowane do drugiej grupy-DD, obie noce przespały przy świetle 3 luksów. Tuż po przebudzeniu się, każdy z ochotników przechodził test tolerancji na doustnie podawaną glukozę. Jak pokazały wyniki eksperymentu, wśród uczestników którzy spali przy świetle (100 luksów) odnotowano wyższe poziomy insuliny niż u uczestników z grupy DD. Obniżona wrażliwość komórek ludzkiego ciała na działanie insuliny (insulinooporność) sprawia, że wychwytują one mniejsze ilości glukozy, która krążąc w ustroju zaczyna stymulować komórki beta trzustki do wydzielania większych ilości hormonu-insuliny. Tak powstaje swoiste błędne koło. Warto dodać, że insulinooporność jest jedną z przyczyn rozwoju cukrzycy typu 2, a także nadwagi i otyłości.

 

Dlaczego to kobiety częściej chorują na schorzenia o podłożu autoimmunologicznym?

Do rozwoju chorób autoimmunologicznych dochodzi w momencie, gdy komórki układu odpornościowego zaczynają wytwarzać przeciwciała, które zamiast patogenów, atakują tkanki własnego organizmu. Do takich chorób zaliczane są m.in. łuszczyca, toczeń rumieniowaty, stwardnienie rozsiane czy reumatoidalne zapalenie stawów. Prawidłowością jest to, że na tego typu schorzenia częściej zapadają kobiety, a różnica szczególnie mocno uwidacznia się w przypadku tocznia rumieniowatego układowego- dziewięć na dziesięć przypadków zachorowań to kobiety. Naukowcy z Uniwersytetu w Goeteborgu postanowili zbadać ten fenomen. Okazuje się, że czynnikiem obniżającym ryzyko zachorowania na schorzenia autoimmunologiczne jest… testosteron, czyli męski hormon płciowy, który zmniejsza liczbę limfocytów B produkujących przeciwciała m.in. te atakujące własne tkanki. Po zbadaniu próbek krwi pozyskanych od 128 Panów ustalono, że kluczowe znaczenie w tym przypadku ma białko BAFF, a sam testosteron obniża jego poziom. W przypadku braku hormonu lub niewielkich ilości testosteronu (u kobiet), dochodzi do zwiększenia się poziomu białka BAFF, a wraz z nim wzrostu liczby limfocytów B i przeciwciał przez nich produkowanych, a skierowanych przeciwko własnym tkankom. Obecnie prowadzone są badania nad możliwością wykorzystania leków hamujących aktywność białka BAFF w leczeniu m.in. tocznia rumieniowatego.

 

Bibliografia:

https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0272989X18770664

K.Lennecke, K.Hagel, K.Przondzionko, Opieka farmaceutyczna w samoleczeniu wybranych chorób, wyd. Medpharm, 2012

https://www.sciencedaily.com/releases/2018/06/180604172736.htm

https://www.nature.com/articles/s41467-018-04408-0