Zastosowanie konopi na ziemiach polskich sięga zmierzchłych, prasłowiańskich czasów. Uważana za roślinę o nadprzyrodzonych właściwościach, wykorzystywana w ceremoniach i obrządkach, a także w codziennym życiu jako materiał włóknisty do sporządzania tkanin i sznurów. Nasiona konopi były (i nadal są) nieocenionym źródłem białka i oleju, a sposoby ich przygotowywania przetrwały do dnia dzisiejszego m.in. w postaci przepisu na konopiotkę, czyli specjalną zupę przyrządzaną na kolację wigilijną. http://medycznyolej.org/konopiotka-czyli-slaska-kuchnia-w-konopnym-wydaniu/

Co ciekawe, wiedza o konopiach była znana już w czasach starożytnych cywilizacji Chin, Indii  czy Egiptu. Wraz z innymi magicznymi roślinami, czyli mandragorą i makiem lekarskim, były najbardziej pożądanym surowcem do otrzymywania środków o charakterze znieczulającym i psychotropowym. Na kontynent europejski  konopie dotarły wraz z rozwinięciem się kontaktów handlowych w obrębie basenu Morza Śródziemnego i rozpowszechnieniem islamskiej kultury. Jest bardzo prawdopodobne, że zakaz stosowania alkoholu skłonił muzułmanów do poszukiwania  innego „zastępczego” środka, który posiadałby właściwości psychoaktywne.

Jak zostało wspomniane nasi słowiańscy przodkowie też wykorzystywali  takie działanie konopi, głównie w obrządkach religijnych, choć na co dzień  większą rolę odgrywała możliwość  stosowania tych roślin w celach leczniczych. Pierwsze polskie źródła drukowane przynoszą  notki na ten temat. Szymon z Łowicza zalecał na ból zęba parę unoszącą się nad gotowanymi nasionami konopi, a autorzy herbarzy- Stefan Falimirz i Marcin z Urzędowa pisali o soku z nasion, który może wywołać ból głowy.

Największym znawcą możliwości wykorzystania konopi okazał się Szymon Syreniusz, który jako pierwszy opisał ich właściwości  psychotropowe w polskiej literaturze zielarskiej. Zaobserwował, że używanie konopi może spowodować pojawienie się wizji oraz w określony sposób powoduje zmianę zachowania. W swoim dziele jako argumenty przytaczał relacje z pól bitew, gdzie żołnierze dla dodania sobie odwagi ,,z kwiatu konopnego czynią sobie masłoki rozmaite, jedne dla wesołego serca i dobrej myśli […] inne dla miłości”.

Polscy badacze przez wiele lat opierali się na książce autorstwa Syreniusza, ale pod koniec XVIII wieku powstał nowy podręcznik „Dykcjonarz roślinny” ks. Krzysztofa Kluki, w którym znajdziemy opis wykorzystania konopi w różnych dziedzinach życia. Autor wspominał o „przykrym i szkodliwym zapachu konopi”,  choć cenił je jako rośliny lecznicze, posiadające działanie nasenne i uśmierzające ból. Dodatkowo w swoim dziele ks. Kluk zawarł informacje nt. właściwości odmiękczających i przeczyszczających oleju konopnego.

Wkrótce konopie zaczęły cieszyć się coraz większą popularnością ; wielu autorów opisywało warunki uprawy rośliny i możliwości jej przemysłowego wykorzystania. Jeszcze bardziej upowszechniło się stosowanie w lecznictwie konopnych preparatów. Zarówno medycyna ludowa, jak i popularna (dzieła „Ekonomika lekarska” albo „Domowe lekarstwa” autorstwa Jakuba Kazimierza Haura) zalecały terapię konopiami w przypadku bólu głowy, bezsenności czy u chorych psychicznie. Ugotowane nasiona tej rośliny stosowano zewnętrznie przy schorzeniach skóry czy skaleczeniach, natomiast wewnętrznie przy lekkiej biegunce, gorączce oraz jako środek przeciwbólowy.

Pierwsza polska farmakopea z 1817 roku wymienia jako środek leczniczy nasiona konopi (Semen Cannabis), a na ten czas w obiegu wydawniczym było wiele publikacji traktujących o medycznym zastosowaniu tych roślin. Wiadomo, że preparaty lecznicze z nich wytwarzane stosowano powszechnie m.in. „w przypadku migreny, przeciw krwotokom poporodowym, w chorobach psychicznych, w szczękościsku noworodków i reumatyzmie”.

Nowością było zastosowanie „Canabinum tannicum” jako środka nasennego, który był szeroko reklamowany w następujący sposób: „znakomity środek usypiający, nie grożący żadnem niebezpieczeństwem w użyciu, nieustępujący morfinie i nader pomocny z tego względu przeciwko bezsenności”. W artykule Szymona Kossobudzkiego z 1901 roku znajdziemy podsumowanie dotyczące zastosowania przetworów konopi – (…) we wszystkich tych przypadkach chodzi nam o uspokajające, znieczulające lub nasenne działanie, a uniknąć chcemy morfiny” .

Od początku XX w. popularność konopi jako roślin leczniczych słabła, na co mogło mieć wpływ rozpowszechnione nadużywania preparatów Canabis indica jako środków psychoaktywnych. Fascynację haszyszem można było zaobserwować w całej Europie; doszło do tego, że w Paryżu powstał  w 1843 r. klub haszyszystów („le Club des Haschischins”), do którego należeli m.in. Baudelaire, rzeźbiarz Feucheres czy malarz Delacroix.

Choć „haszyszowy” problem jest nadal aktualny to optymizmem napawa fakt, że znów na nowo zaczynamy doceniać lecznicze właściwości zapomnianych konopi.

Artykuł opracowano na podstawie tekstu Iwony Arabas, „Z historii stosowania konopi w Polsce”. Kwartalnik  Historii Nauki i Techniki 35/2-3, 329-336, 1990r.