Maggie Gonzalez, z chorobą zmagała się przez większość swojego 45-letniego życia. Jednak nikt nie potrafił postawić definitywnej diagnozy aż do momentu, w którym jej wątroba i nerki, uszkodzone przez proces chorobowy odmówiły posłuszeństwa. Kiedy została spytana o to, jak toczeń wpłynął na jej życie, odpowiada: „Na wielu płaszczyznach…. głównie przez ból. Zaostrzenie choroby przypadło na dziewiąty miesiąc ciąży, przez co mój najmłodszy syn urodził się z uszkodzeniem słuchu. Toczeń pogrążył moją rodzinę również finansowo – zarówno hospitalizacje, jak i leki są bardzo kosztowne. W którymś momencie moja skóra zaczęła być bardzo wrażliwa na słońce. Mój 9-letni syn, Justin Ryan, chciałby wyjść z domu, pograć w baseball albo popływać, ale ja nie mogę przebywać na słońcu bo albo dostanę silnej wysypki, albo objawy pogorszą się na tyle, że będę musiała znów przebywać w szpitalu”.

Toczeń rumieniowaty układowy (TRU, z ang. SLE – systemic lupus erythematosus)jest chorobą autoimmunologiczną. Ponieważ w toczniu uszkodzony może zostać w zasadzie każdy narząd, można go nazwać „wielkim imitatorem”, który udawać może perfekcyjnie inne schorzenia, zanim zostanie postawiona diagnoza. U każdej osoby przebiega też nieco odmiennie. Rozwój objawów może być powolny, jednak zaostrzenia, zwane „rzutami” choroby mogą przybierać dramatyczny przebieg. Zanim zostanie postawiona diagnoza chorzy mogą przez wiele lat doświadczać bólu stawów, stanów podgorączkowych, uczucia ciągłego zmęczenia.

W toczniu dochodzi do zniszczenia kluczowych dla naszego funkcjonowania organów – wątroby, serca, nerek. Powodem tego jest reakcja naszego układu odpornościowego. Wytwarzane przez jego komórki przeciwciała (ANA), które zwykle mają zwalczać obce białka znajdujące się na powierzchni bakterii lub innych drobnoustrojów, są skierowane przeciwko naszym własnym tkankom. Skutkiem tego jest powstawanie reakcji zapalnej, będącej wyrazem nadmiernej aktywacji naszego układu odpornościowego, co ma destrukcyjny wpływ na każdy z narządów.

TRU należy do rzadkich chorób, dotykających 36 osób na 100 000. Choć znacznie częściej dotyka kobiet (4 do 13 razy), przede wszystkim rasy czarnej, występuje również u mężczyzn. Prowadzi do stopniowego zmniejszenia sprawności. Manny Roldan, obecnie 46 letni były gracz ligi baseballowej mówi „[Toczeń] zmienił mnie, a także wiele sfer mojego życia. Zabrał mi takie rzeczy jak radość z uprawiania sportu, możliwość pracy. Przez długi czas w ogóle nie byłem do niej zdolny. Ostatnio byłem zatrudniony przy noszeniu ciężkich przedmiotów – pracowałem bowiem w dostawie, ale nie mogę wykonywać tego zajęcia, przez przebyte operacje biodra i kolana, oraz inne powikłania tocznia.”

Wśród wielu objawów tocznia rumieniowatego układowego wylicza się nadwrażliwość na światło, która objawia się powstawaniem czerwonych plam układających się na twarzy w kształt motyla, lub na innych częściach ciała w postaci krążków (toczeń krążkowy). Objawy skórne są najczęściej pierwszym objawem TRU. 90% chorych cierpi na objawy ze strony układu szkieletowo-mięśniowego, które są przejawem stanu zapalnego toczącego się w obrębie stawów. Wiąże się to z uczuciem sztywności w ich obrębie oraz bólem, który może być tak silny, że chory nie jest w stanie podnieść się z łóżka. U połowy z nich dochodzi również do zajęcia nerek, odpowiedzialnych za wydalanie toksyn i nadmiaru płynów z organizmu, oraz utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej. Choć sam w sobie toczeń nie jest śmiertelną chorobą, dochodzi w nim do przyspieszonego rozwoju miażdżycy, która zajmując naczynia wieńcowe zaopatrujące serce, znacznie zwiększa ryzyko zawału. Inne narządy często objęte procesem chorobowym to płuca oraz wątroba. Rzadkie, choć również charakterystyczne dla tocznia są objawy neuropsychiatryczne, związane z zajęciem mózgu i zaopatrujących go naczyń. Do typowych należy upośledzenie zdolności poznawczych, depresja, a nawet psychozy, napady padaczkowe oraz udary mózgu.

Toczeń jest przewlekłą chorobą, i nie istnieje lek, który mógłby całkowicie zahamować, czy odwrócić postęp choroby. Głównym ich celem jest utrzymanie jak najdłużej „stanu remisji”, czyli okresu wolnego od objawów. W tym celu stosuje się przede wszystkim leki antymalaryczne, które hamują nadmierną aktywność układu odpornościowego, zmniejszając natężenie uporczywych objawów skórnych, uszkodzenie narządów, prawdopodobieństwo udarów czy zawału. Nie są jednak lekami obojętnymi dla zdrowia – ich dłuższe stosowanie wiąże się z uszkodzeniem wzroku, które jest niestety nieodwracalne. W ciężkich przypadkach stosuje się leczenie immunosupresyjne, tłumiące reakcję zapalną. Jednak powoduje to utratę naturalnej funkcji układu odpornościowego, jaką jest obrona naszego organizmu przed wirusami, bakteriami, a także rozwojem nowotworów.

Nowo odkryty układ endokannabinoidowy okazuje się mieć znaczny związek z układem odpornościowym. Jego receptory CB2 (oraz w mniejszej ilości, CB1), znajdują się bowiem głównie na powierzchni komórek będących jego składowymi – limfocytów, makrofagów. Nazwę swoją ów układ bierze od substancji pochodzących z konopi – Cannabis sativa L. zwanych kannabinoidami. Zalicza się do nich THC, CBD oraz ponad 60 innych substancji. Jednak, rzecz jasna, kannabinoidy wytwarzane są również w naszym organizmie, pełniąc w nim rozliczne funkcje.

Pierwsze badania wykazały, że podawanie THC skutkuje stłumieniem odpowiedzi układu odpornościowego u szczurów, powodując apoptozę (zaprogramowaną śmierć) limfocytów T. Następnie, że podawanie kannabinoidów, albo środków które hamują jego rozkład w naszym ciele, chroni narządy, takie jak wątroba, przed uszkodzeniem, dzięki tłumieniu reakcji zapalnych. Zmniejszają też produkcję cytokin, które powodują powstawanie oraz podtrzymują stan zapalny. Przykładowo kwas ajulemowy (ajulemic acid), jedna z substancji pochodzących z konopi, zmniejsza produkcję IL-6, jednej z cytokin odgrywających rolę w zapaleniu stawów. Substancje zawarte w Cannabi spp. doczekały się więc określenia „nowoczesne leki przeciwzapalne”. Nie mają bowiem znanych skutków ubocznych, które tak często towarzyszą stosowaniu klasycznych środków farmaceutycznych.

Najbardziej obiecujące w tym względzie są odmiany marihuany, które zawierają duże ilości CBD (kannabidiolu), przede wszystkim ze względu na jego działanie przeciwzapalne, które może wywoływać gdy jest podawany doustnie. Kremy, balsamy i inne kosmetyki zawierające konopie, stosowane bezpośrednio na skórę również mogą zmniejszać obrzęk, zaczerwienienie czy ból stawów. Ich mechanizm działania sprawia, że stają się obiecującym lekiem na choroby zapalne skóry . Takie miejscowe stosowanie sprawia, że znikoma część leku wchłania się do krążenia, więc skutki uboczne kojarzone najczęściej z marihuaną, jak poczucie bycia „na haju” nie powinny wystąpić. Jednak obecnie toczą się prace nad sposobami umożliwiającymi zwiększanie wchłanianie CBD przez skórę, dzięki czemu taka aplikacja mogłaby mieć działanie nie tylko samym miejscu, ale też na cały organizm. W tym celu lek umieszcza się w specjalnej, kulistej błonce otoczonej lipidami (liposomach), która umożliwia wnikanie substancji aktywnej do wnętrza komórek. To rozwiązanie spotykane jest już w kosmetykach pielęgnacyjnych i samoopalaczach, dzięki czemu ich składniki mogą łączyć się z błoną komórek skóry, co potęguje ich efekty.

Poza zapaleniem, ból jest kolejnym symptomem, z którym chorzy na tocznia muszą się zmagać niemal codziennie. Marihuana już od dłuższego czasu jest stosowana w przewlekłych stanach bólowych. Dostępne badania pokazują, że skutecznie zmniejsza te objawy u chorych cierpiących na przewlekłe schorzenia jak AIDS czy stwardnienie rozsiane. Waporyzacja marihuany, szczególnie z dużą zawartością CBD może przynieść ulgę, a także działać przeciwzapalnie. Aparaty służące do tego są podobne do e-papierosów, a wdychana mgiełka powstająca w trakcie podgrzewania jest znacznie mniej szkodliwa i drażniąca dla płuc niż zwyczajowo kojarzący się z marihuaną „joint”.

Jakie rady można wystosować do osób cierpiących na toczeń, którzy chcą wspomagać swój proces leczenia marihuaną?

– używaj kremu z konopiami na bolesne miejsca, lub zajętą skórę.

– do waporyzacji używaj odmian z wysoką zawartością CBD – nie ma efektów psychotropowych, a w zamian oferuje silne właściwości przeciwzapalne

– produkty do jedzenia z marihuaną, które wchłaniają się dłużej, stosuj na noc. Dzięki temu w ciągu dnia będziesz mógł aktywnie działać, a poprawisz swój sen, zmniejszając jednocześnie dolegliwości ze strony stawów

– pij soki zawierające konopie, o ile są dostępne w Twojej okolicy.

 

Olej z Konopi CBD najlepszych producentów  i  inne suplementy w najlepszych cenach, znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   Medyczny Olej Sklep

Zapisz się do biuletynu Medycznego Oleju

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com

 

ŹRÓDŁA: