Chociaż naukowy świat najwięcej uwagi poświęca najbardziej znanym kannabinoidom, czyli THC i CBD, to coraz więcej badań ma celu poznanie i ustalenie sposobu działania także innych, ważnych związków aktywnych, zawartych w roślinie konopi.

Do niedawna uważano, że kwasowe prekursory, czyli THCA i CBDA, czyli kolejno kwas tetrahydrokannabinolowy i kwas kannabidiolowy są nieaktywnymi związkami, z których dopiero powstają aktywne produkty- THC i CBD.  Jak podkreśla Raphael Mechoulam, główny badacz w zakresie Cannabis i związków w nich zawartych, kwasowe pochodne kannabinoidów posiadają znaczny potencjał terapeutyczny, który wciąż czeka na odkrycie.

We wcześniejszych artykułach ARTYKUŁ 1 ARTYKUŁ 2 przybliżyliśmy informacje na temat kwasu kannabidiolowego (CBDA). Dziś przyszedł czas na opis kwasu tetrahydrokannabinolowego (THCA). Co ciekawe, substancja ta po raz pierwszy została wyizolowana z haszyszu w 1965 roku. Nie jest to jedyny produkt, w którym znajdują się spore ilości THCA. Związek ten znajdziemy także w świeżej roślinie konopi (jej zerwanie i dłuższe przechowywanie sprzyja przekształceniu THCA w THC), a także w przetworach pozyskiwanych z takiego świeżego surowca, czyli soku świeżo wyciśniętego z liści konopi lub w postaci herbatki, choć trwałość THCA w takich produktach znacznie spada w czasie przechowywania.

A co z paloną lub waloryzowaną marihuaną? Jak zostało już wspomniane, kwas tetrahydrokannabinolowy jest prekursorem THC, ponieważ na drodze reakcji dekarboksylacji, która zachodzi pod wpływem czynników fizycznych np. w obecności podwyższonej temperatury (powyżej 1200C) lub na skutek działania promieniowania UV, dochodzi do wydzielania się cząsteczki dwutlenku węgla (CO2) i do przekształcenia THCA w THC. Wydaje się więc, że waporyzowana lub palona marihuana zawiera wyłącznie THC, który powstaje na skutek działania wysokiej temperatury, ale w rzeczywistości tak nie jest… ponieważ proces konwersji THCA do THC nie przebiega ze 100% wydajnością. Według niektórych źródeł jedynie 30% THCA zawartego w marihuanie ulega przekształceniu do THC pod wpływem jej palenia. W kilku badaniach oznaczono stężenia kwasu tetrahydrokannabinolowego w próbkach krwi pobranych od kierowców poddanych badaniu na obecność środków psychoaktywnych. Stwierdzono, że stężenia THCA wahały się od 1,4 do 824 ng / ml i osiągały wyższe wartości niż te oznaczane dla THC u tych osób. Skoro stwierdza się obecność THCA we krwi po wypaleniu marihuany, to czy związek ten posiada takie samo działanie jak tetrahydrokannabinol?

Z badań przeprowadzonych na szympansach, myszach i szczurach wynika, że z jednej strony THCA wykazuje bardzo słabe powinowactwo do receptorów kannabinoidowych CB1 i CB2, a z drugiej praktycznie nie przechodzi przez barierę krew-mózg, stąd nie wykazuje działania psychoaktywnego, które jest wynikiem pobudzenia receptorów kannabinoidowych znajdujących się w mózgu. Stąd, chociaż jest prekursorem THC, nie wykazuje jego charakteru działania. Jedno z badań na ludzkich makrofagach (rodzaj komórek układu odpornościowego) wykazało, że THCA może zmniejszać stan zapalny, ale ten proces nie odbywa się za pośrednictwem receptorów CB1 lub CB2. Z innych doświadczeń wynika, że THCA jest substancją o charakterze przeciwzapalnym, ponieważ może hamować aktywność enzymu cyklooksygenazy (COX) (ten sam mechanizm działania posiada aspiryna lub ibuprofen).

Inne badania in vitro wykazały, że mechanizm działania THCA może opierać się na jego wiązaniu do receptora PPARγ, czyli receptora aktywowanego przez proliferatory peroksysomów i jego aktywowaniu. Według podobnego schematu działają wprowadzone pod koniec lat 90. tiazolidynodiony, znane jako glitazony, czyli jedna z grup leków stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2. Glitazony wykazują korzystny efekt plejotropowy (ogólnoustrojowy)- oprócz zmniejszania oporności na insulinę i zwiększania poboru glukozy przez komórki organizmu,obniżają one poziom trójglicerydów i złego cholesterolu LDL-C, a także zmniejszają poziom prozapalnych cytokin (w tym interleukiny IL-6, TNF-alfa), dzięki czemu mogą ograniczać ryzyko udaru niedokrwiennego. W ciągu ostatnich 13 lat prowadzono szeroko zakrojone badania nad potencjalnym zastosowaniem glitazonów w wielu schorzeniach, w tym w zespole policystycznych jajników, w niealkoholowym stłuszczeniowym zapaleniu wątroby oraz w łuszczycy i liszaju. Istnieją nawet doniesienia, że glitazony zapewniają pewien stopień ochrony przed rozwojem raka sutka. Pomimo korzystnych efektów przyjmowania glitazonów, ich stosowanie może powodować efekty uboczne w postaci zatrzymywania płynów w organizmie oraz wykazywania niekorzystnego działania wobec układu sercowo-naczyniowego (leki te nie są zalecane u pacjentów z historią choroby niedokrwiennej serca w wywiadzie i szczególnie u tych z objawami niedokrwienia mięśnia sercowego).

Czy THCA wykazujący, przynajmniej w badaniach in vitro, taki sam mechanizm działania jak glitazony, będzie wywoływać korzystny efekt terapeutyczny bez powodowania bardzo niekorzystnych działań ubocznych? Czekamy na dalsze badania w tej kwestii.

 

Bibliografia:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4954465/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15734104

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25173986/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5510775/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16504929/

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1567576905002882?via%3Dihub

https://www.sativaisticated.com/wp-content/uploads/2017/02/Evaluation-Of-The-Cyclooxygenase-Inhibiting-Effects-Of-Six-Major-Cannabinoids-Isolated-From-Cannabis-Sativa-Cannabis-Research-for-Colon-Cancer.pdf

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21532172/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22594963