Obsesyjne wyrywanie sobie włosów (nie tylko z głowy) doczekało się swojego własnego określenia- jest to trichotillomania. Szacuje się, że zaburzenie to dotyczy od 3-5 procent populacji i często współtowarzyszy innym schorzeniom natury psychicznej, w tym depresji, lękowi, zespołowi Tourette’a czy zaburzeniom obsesyjno-kompulsywnym.

Na obraz kliniczny trichotillomanii składa się nagminne i powtarzalne wyrywanie sobie włosów, najczęściej ze skóry okolicy głowy, brwi, rzadziej rzęs, twarzy, owłosienia łonowego czy reszty ciała.

W rezultacie ciągłego wyrywania sobie włosów, chory traci znaczne ich ilości, co objawia się występowaniem „łysych placów”. A to z kolei w sposób niekorzystny przekłada się na samoocenę pacjenta, jego interakcje personalne, życie zawodowe i rodzinne.

Po wyrwaniu sobie włosów, niektóre osoby cierpiące na trichotillomanię mogą odczuwać ulgę, choć większość stara się zredukować to kompulsywne zachowanie. Chorzy różnią się między sobą także pod względem świadomości swoich czynów. Zazwyczaj to kobiety podejmują kroki  w kierunku rozpoczęcia terapii.

Po akcie wyrywania włosów może dochodzić do ich zjadania, co najczęściej powoduje zaburzenia żołądkowo-jelitowe. W XVIII wieku francuz nazwiskiem Baudamant opisał zresztą przypadek 16-letniego chłopca, u którego wykryto bezoar, czyli nagromadzenie niestrawionych substancji w żołądku. Póżniej okazało się, że głównym składnikiem tego tworu były wyrwane i zjedzone włosy.

Trichotillomania jest zaliczana do zaburzeń zachowania u dorosłych, choć początek choroby najczęściej występuje pomiędzy 11 a 13 rokiem życia. Niemniej jednak schorzenie może ujawniać się przed 6 rokiem życia, ale wyrywanie sobie włosów we wczesnym dzieciństwie ( z ang. Baby trich) nie jest zaliczane do trichotillomanii.

Do dzisiaj nie ustalono głównego czynnika odpowiedzialnego za występowanie choroby, choć wiele wskazuje na podłoże genetyczne. Po przebadaniu członków 44 rodziny, w których przynajmniej jeden bliski cierpiał z powodu trichotillomanii, naukowcy z Centrum Medycznego Duke University odkryli, że osoby chorujące na to schorzenie posiadają mutację w genie SLITRK1. Takiej zmiany w genomie nie odnaleziono w rodzinach, w których nie występowały przypadki trichotillomanii.

Warto nadmienić, że gen SLITRK1 odgrywa pewną rolę w tworzeniu się połączeń pomiędzy komórkami nerwowymi, czyli neuronami. Mutacje w obrębie tego genu mogą więc sprzyjać tworzeniu się wadliwych połączeń pomiędzy neuronami, czego skutkiem jest zachorowalność na trichotillomanię. Niemniej jednak naukowcy z Duke University podkreślają, że mutacje genu SLITRK1 odpowiadają za mały procent przypadków występowania tego schorzenia.

Inna hipoteza próbującą wytłumaczyć etiopatogenezę tej choroby to ta o nadaktywności układu serotoninergicznego. W tym przypadku dochodzi do szybkiego i nadmiernego rozpadu neuroprzekaźnika- serotoniny, w związku z czym odnotowuje się podwyższony poziom 5HIAA (kwasu 5-hydroksyindolooctowego), czyli metabolitu powstającego z serotoniny. Ta hipoteza poniekąd tłumaczy dlaczego zastosowanie leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI (inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny) niekiedy daje dobre efekty przy terapii trichotillomanii (SSRI podwyższają stężenie serotoniny w mózgu).

W terapii tego schorzenia stosuje się także leki modulujące działanie układów dopaminergicznego i glutaminergicznego, a także korzysta z metod niefarmakologicznych takich jak psychoterapia i terapia behawioralna (HRT, czyli habit- reversal therapy).

Lekiem, z którym nadal wiąże się duże nadzieje jest dronabinol będący pochodną tetrahydrokannabinolu (THC). W 2011 roku przeprowadzono 12-tygodniowe badanie pilotażowe z udziałem 14 kobiet (średnia wieku 33,3  ±  8.9 lat), którym podawano różne dawki dronabinolu (od 2,5 mg do 15 mg/dzień). Na podstawie wyników skali Massachusetts General Hospital Pulling Scale (MGH-HPS) oceniono stan pacjentek w zakresie kompulsywnego wyrywania włosów, przed zastosowaniem terapii i po jej zakończeniu. Z kolei sprawność funkcji poznawczych oceniano przy pomocy testów neurologicznych. Jakie wyniki otrzymano?

Otóż , dwanaście kobiet z 14 badanych (85,7%) ukończyło 12-tygodniowe badanie. Wyniki MGH-HPS zmniejszyły się ze średniej 16,5 ± 4,4 na początku badania do 8,7 ± 5,5 na zakończenie eksperymentu. U dziewięciu pacjentek (64,3%) doszło do znacznej i bardzo znacznej redukcji zachowań kompulsywnych  (tj. ≥ 35% redukcji wyników MGH-HPS), natomiast średnia skuteczna dawka dronabinolu wynosiła 11,6 ± 4,1 mg / dobę. Lek był dobrze tolerowany, bez znaczącego szkodliwego wpływu na funkcje poznawcze.

Na podstawie otrzymanych wyników naukowcy stwierdzili, że dronabinol wykazywał statystycznie istotne zmniejszenie objawów trichotillomanii, przy braku negatywnych efektów ze strony funkcji poznawczych.

Badacze zwrócili jednak uwagę na niewielką próbę (14 kobiet) i sam charakter badań pilotażowych, stąd uzyskane wyniki należałoby potwierdzić w badaniach klinicznych z próbą ślepą.

Doświadczenia naukowców z 2011 roku nie pójdą na marne, bo właśnie ruszają bardziej zaawansowane eksperymenty, które sprawdzą skuteczność i bezpieczeństwo stosowania dronabinolu u 50 chorych cierpiących na trichotillomanię. Samo badanie potrwa 6 tygodni i ma zakończyć się w sierpniu 2020 roku. Wiemy już,  że dronabinol będzie podawany w dawce 5 mg dziennie przez pierwsze 2 tygodnie, następnie dawka zostanie podwyższona do 10 mg na dobę przez kolejne dwa tygodnie, a w 5 i 6 tygodniu pacjenci będą przyjmować 15 mg dronabinolu na dobę.

Jak wynika z tego artykułu, farmakologiczna modulacja układu endokannabinoidowego może więc okazać się użyteczna w kontrolowaniu szeregu kompulsywnych zachowań, w tym trichotillomanii.

 

Bibliografia:

https://www.clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT03530800?cond=Trichotillomania&draw=1&rank=2

https://www.clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01093976?cond=Trichotillomania&draw=2&rank=26

https://en.wikipedia.org/wiki/Trichotillomania

Zuchner S, Cuccaro ML, Tran-Viet KN, et al. (October 2006). „SLITRK1 mutations in trichotillomania”. Mol. Psychiatry. 11 (10): 887–9

http://stoppullinghairout.com/2015/03/12/serotonin-and-pulling-hair-out/