Hiperprolaktynemia jest obecnie jednym z najczęściej spotykanych problemów klinicznych, głównie w ginekologii, ale i andrologii. Podwyższone stężenie prolaktyny w surowicy krwi może być efektem działania różnych czynników, zarówno fizjologicznych, jak i patologicznych.

Wśród tych pierwszych można wyróżnić m.in. odbycie stosunku płciowego, drażnienie brodawek sutkowych, spożycie obfitego, bogatobiałkowego posiłku czy wysiłek fizyczny. Przejściową hiperprolaktynemię mogą wywoływać także sytuacje stresowe, a fizjologicznie podwyższone stężenie prolaktyny notuje się w czasie snu (najwyższy poziom w nocy, niższy nad ranem, a najniższy po południu) oraz w czasie ciąży. O ile fizjologiczna norma wynosi 1,1 ng/ml [ng-nanogramów= 1 miliardowa część grama] (25 µg/l) [µg- 1 milionowa część grama], to w czasie ciąży stężenie prolaktyny może osiągnąć kilkadziesiąt razy wyższy poziom. Po porodzie, w przypadku kobiet, które nie karmią piersią, w ciągu kilku tygodni dochodzi do obniżenia się poziomu tego hormonu do wartości sprzed ciąży.

Pierwsze doniesienia dotyczące występowania prolaktyny (w skrócie PRL) u człowieka dostarczyły badania Henry Friesena, opublikowane w 1970 roku. Wcześniejsze badania odnoszące się do tego hormonu dotyczyły zwierząt (1935).

Prolaktyna jest hormonem, który stymuluje rozwój gruczołu sutkowego i laktację.  Zwiększone stężenie prolaktyny w surowicy krwi w czasie ciąży powoduje powiększenie gruczołów piersiowych, przygotowując je do produkcji mleka. Dodatkowo, hormon ten odgrywa ważną rolę w powstawaniu zachowań macierzyńskich. Podwyższony poziom prolaktyny obniża poziom hormonów płciowych – estrogenów u kobiet i testosteronu u mężczyzn. Warto dodać, że fizjologiczne stężenia prolaktyny nie zmieniają się wyraźnie podczas cyklu miesiączkowego u kobiet, choć nieznacznie wyższe wartości są stwierdzane w okresie okołoowulacyjnym tego cyklu.

Prolaktyna jest produkowana i wydzielana przez komórki laktotropowe, obecne w przednim płacie przysadki mózgowej. Niemniej jednak proces produkcji prolaktyny pozostaje pod kontrolą podwzgórza, a dokładnie hamującego wpływu neuronów dopaminergicznych (produkujących neuroprzekaźnik- dopaminę). Mówi się o tym, że wydzielanie prolaktyny przez przysadkę mózgową podlega tonicznemu (pulsacyjnemu) hamowaniu przez podwzgórzową dopaminę, która działa przez receptory dopaminergiczne typu 2 (D2). Połączenie się dopaminy z jej receptorami D2 w przysadce hamuje wydzielanie prolaktyny, a odwrotnie- blokowanie tych receptorów np. przez leki stosowane w terapii schizofrenii, powoduje wzrost wydzielania prolaktyny.

Hiperprolaktynemię najczęściej stwierdza się w przypadku występowania guzów- gruczolaków przysadki wydzielających PRL, tzw. prolactinoma. Oprócz wzrostu objętości samej przysadki z powodu obecności guza, a tym samym wywoływania ucisku na otaczające struktury anatomiczne np. skrzyżowanie wzrokowe (stąd problemy z widzeniem), hiperprolaktynemia wywołana guzem wydzielającym PRL przyczynia się także do spadku libido oraz zmniejsza płodność. Dzieje się tak, ponieważ prolaktyna produkowana w nadmiernych ilościach może zaburzać prawidłowe funkcjonowanie osi podwzgórze-przysadka-gonady (jajniki, jądra) poprzez zmniejszenie wydzielania innych hormonów m.in. hormonu folikulotropowego (FSH) i hormonu luteinizującego (LH) z przedniego płata przysadki. Takie zmiany hormonalne mogą objawiać się brakiem miesiączki i niepłodnością u kobiet oraz impotencją u mężczyzn. Stąd badanie stężenia prolaktyny jest jednym z pierwszych testów diagnostycznych zalecanych przy diagnostyce przyczyn niepłodności.

Czy kannabinoidy zawarte w konopiach w jakiś sposób działają na prolaktynę? Związki te modulują aktywność neuronów dopaminergicznych, tym samym mogą więc regulować wydzielanie prolaktyny. Jedno badanie na zwierzętach wykazało znaczące obniżenie się stężenia prolaktyny po podaniu THC samicom szczura. Niemniej jednak akurat to doświadczenie przeprowadzono tylko w fazie rui (okres okołoowulacyjny) u tych zwierząt, a czas pomiędzy podaniem THC a pobraniem krwi do badań wynosił 6 godzin.

Badania dotyczące wpływu marihuany na poziom prolaktyny w surowicy były prowadzone zarówno w grupie mężczyzn, jak i kobiet. W jednym z badań oznaczono stężenie PRL u 23 dorosłych mężczyzn przed i po podaniu THC (17,5 mg doustnie), a także zastosowaniu leku zawierającego syntetyczny kannabinoid- Nabilonu (2 mg doustnie) oraz 1 g skręta zawierającego 1,83% THC . W celu kontroli potencjalnego wpływu wcześniejszego stosowania konopi na stężenie prolaktyny, badani zostali podzieleni na trzy grupy – regularnych (codziennych) użytkowników marihuany, okresowych (przyjmujących konopie kilka razy w tygodniu) i okazjonalnych (przyjmujących kilka razy w miesiącu) użytkowników marihuany. U wszystkich uczestników eksperymentu, wyjściowe stężenie prolaktyny mieściło się w zakresie prawidłowych wartości. Z uzyskanych rezultatów badania wynika, że nie zaobserwowano statystycznie istotnych zmian poziomu prolaktyny po podaniu ochotnikom THC, Nabilonu lub skręta (różne drogi podania). Wcześniejsze eksperymenty z konopnymi przetworami również nie miały wpływu na wyjściowy poziom prolaktyny u tych mężczyzn.

Poziomy prolaktyny w osoczu przed i po paleniu skręta marihuany (zawartość THC 1,83%) zbadano także u 16 zdrowych kobiet. Pomiary stężenia prolaktyny wykonano u ośmiu uczestniczek w fazie pęcherzykowej cyklu miesiączkowego i u kolejnych ośmiu kobiet w fazie lutealnej cyklu miesiączkowego. Palenie marihuany nie spowodowało istotnych zmian w poziomie prolaktyny w osoczu krwi kobiet podczas fazy pęcherzykowej cyklu miesiączkowego. Jednak poziomy prolaktyny w osoczu były znacząco niższe po 60 do 120 minutach i 150 do 180 minutach po paleniu marihuany podczas fazy lutealnej cyklu menstruacyjnego. Niestety nie ustalono wpływu marihuany na poziom prolaktyny w fazie owulacyjnej. Warto nadmienić, że w fazie folikularnej dochodzi do dojrzewania pęcherzyka Graffa. W trakcie owulacji pęcherzyk ten pęka i uwalnia komórkę jajową. W tej fazie może dojść do zapłodnienia. Z kolei faza lutealna występuje już po owulacji.

Z powyższego badania można więc wywnioskować, że w niewielkiej grupie badanych kobiet nie doszło do podwyższenia poziomu prolaktyny (hiperprolaktynemii) pomimo palenia marihuany. Potrzebne są jednak dalsze badania dotyczące tej tematyki.

 

Bibliografia:

https://www.fertstert.org/article/S0015-0282(16)41364-6/pdf

https://www.ukcia.org/research/EndocrineEffects.pdf

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6320226

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3965692

https://endokrynologia.mp.pl/choroby/77749,hiperprolaktynemia-i-guz-prolaktynowy

https://podyplomie.pl/ginekologia/20669,hiperprolaktynemia