Spastyczność, podobnie jak sztywność oraz dystonia jest formą wzmożonego napięcia mięśniowego. To wyraz uszkodzenia neuronów, które przewodzą bodźce w kierunku z mózgu do mięśni (tzw. „górny neuron ruchowy”). Normalnie, kiedy mięsień jest rozciągany, nie stawia oporu. W tych trzech stanach jest on sztywny, i nie ulega rozluźnieniu.

Spastyczność najczęściej występuje w wyniku:

  • udaru mózgu
  • uszkodzenia rdzenia kręgowego – jako konsekwencja urazu czy obecności guza w kanale kręgowym (naczyniaki, nowotwory)
  • stwardnienia rozsianego (SM)
  • mózgowego porażenia dziecięcego
  • chorób neurologicznych, w których następuje zwyrodnienie mózgu (pląsawica Huntingtona, leukodystrofie, choroba Hallevordena-Spatza)

Bezpośrednią przyczyną powstawania spastyczności jest zaburzenie złożonej równowagi między impulsami pobudzającymi i hamującymi aktywność mięśnia. Struktury które je regulują znajdują się na kilku szczeblach „drabiny nerwowej”: centralnym (ośrodki w mózgu), oraz obwodowym, na różnych odcinkach w rdzeniu kręgowym, odpowiadającym poszczególnym grupom mięśni. Ponadto zmiany zachodzą w samych mięśniach, przez co ich skurcz się utrwala.

Konsekwencją długotrwale utrzymującej się spastyczności, jest utrwalony przykurcz mięśnia. To z kolei prowadzi do jego zaniku, unieruchomienia kończyny i deformacji kości i stawów. Utrudnia to, a w końcowej fazie wręcz uniemożliwia normalne poruszanie kończyną. Dodatkowo spastyczności często towarzyszą dolegliwości bólowe. Funkcjonowanie chorych ze przykurczami mięśni jest bardzo utrudnione, gdyż stan ten może obejmować duże grupy mięśniowe.

Spastyczność w skutek konsekwentnej rehabilitacji i złożonego leczenia może ulegać poprawie. Niestety, w wielu schorzeniach postępuje mimo tych starań. Ponadto leki nie są pozbawione skutków ubocznych, np. baklofen szeroko stosowany w tym wskazaniu powoduje wymioty, nudności, ospałość i osłabienie siły mięśni, a nawet drgawki i halucynacje oraz uszkodzenie wątroby. Jego odstawienie powoduje wzmożenie spastyczności, a nawet objawy psychozy.

Zainteresowanie badaczy wzbudziło zastosowanie w tej dolegliwości kanabinoidów. Poza efektem rozluźnienia mięśni, pomagają walczyć z przewlekłym bólem, oraz nietrzymaniem moczu lub spastycznością pęcherza. W Halifax (Wielka Brytania) w ankiecie aż 36% chorych na SM zadeklarowało iż używanie marihuany. Efekt działania, w przypadku palenia marihuany jest dość szybki – objawy wzmożonego napięcia mięśni ustępują w ciągu 45 minut,  a ponadto zmniejszają się objawy neurologiczne związane z uszkodzeniem mózgu (w tym objaw Babińskiego). W badaniu przeprowadzanym w Anglii w trwającej 12 miesięcy obserwacji nie obserwowano żadnych poważniejszych skutków ubocznych po podawaniu THC oraz ekstraktu z marihuany. Ponadto sami pacjenci mieli poczucie, że lek pomaga im zmniejszyć objawy choroby. W podobnym badaniu, przeprowadzonym przez szwajcarsko-niemiecką grupę badaczy wykazano, iż substancje pozyskiwane z konopi mają przewagę nad placebo w niwelowaniu objawów spastyczności. Autorzy twierdzą, że terapia tymi preparatami może pomóc osobom, które nie odpowiadają na inne leki.

W anonimowym liście do Alliance for Cannabis Therapeutics jeden z chorych na SM napisał:

Stwardnienie rozsiane zdiagnozowano u mnie w 1991r., w dzień moich 35 urodzin, kilka tygodni po pełnej złości i nienawiści sprawie rozwodowej. (…)

Zdałem sobie sprawę, że nienawiść i frustracja, w którą wpadłem, zaostrza tylko moje symptomy. Zdecydowałem więc zapalić zioło, po trzyletniej abstynencji, bo, jak powiedział Ken Kesey, „Sprawia że do większości rzeczy podchodzisz bardziej filozoficznie”.

Byłem całkowicie nieprzygotowany i nie spodziewałem się, że dziwne odczucia w nogach oraz ból twarzy znikną jak ręką odjął, po raz pierwszy od miesięcy. Choć zawroty głowy nie zniknęły, nudności i „choroba morska” przeszły całkowicie. Po raz pierwszy od miesięcy spałem jak dziecko, nie czując potrzeby wstawania co dwie godziny by oddać mocz.

Nie posunę się tak daleko, żeby uznać to za początek powrotu do zdrowia, ale na pewno mogę powiedzieć, że był to koniec mojego wyniszczenia!

 

Obecnie na rynku dostępny jest preparat Sativex, który zawiera ekstrakt z konopi indyjskiej. W Polsce jest obecny od 2012r. Ma formę aerozolu. Wskazaniem do jego stosowania jest ból neuropatyczny i spastyczność w SM, ale może też być użyteczny dla ludzi z bólami związanymi z chorobą nowotworową. Niestety jest nierefundowany a w dodatku bardzo drogi. Sativex kosztuje w Polsce okolo 2500zl a zawiera taka ilosc kannabinoidow ile 1gr Marihuany dostepny w Holenderskich aptekach za rownowartosc 30zl.

 

ŹRÓDŁA:

1) A. J. Clark, MD FRCPC,  M. A. Ware, MBBS MRCP(UK), E. Yazer, BSc, T. J. Murray, FRCPC, M. E. Lynch, MD FRCPC. Patterns of cannabis use among patients with multiple sclerosis doi: 10.1212/01.WNL.0000127707.07621.72Neurology June 8, 2004 vol. 62 no. 11 2098-2100

2) J P Zajicek, H P Sanders, D E Wright, P J Vickery, W M Ingram, S M Reilly, A J Nunn, L J Teare, P J Fox, A J Thompson. Cannabinoids in multiple sclerosis (CAMS) study: safety and efficacy data for 12 months follow up. J Neurol Neurosurg Psychiatry 2005;76:1664-1669 doi:10.1136/jnnp.2005.070136

 

3) H. -M. MeinckP. W. SchönleB. Conrad. Effect of cannabinoids on spasticity and ataxia in multiple sclerosis. Journal of Neurology February 1989, Volume 236, Issue 2, pp 120-122

4) Vaney C, Heinzel-Gutenbrunner M, Jobin P, Tschopp F, Gattlen B, Hagen U, Schnelle M, Reif M.

Efficacy, safety and tolerability of an orally administered cannabis extract in the treatment ofspasticity in patients with multiple sclerosis: a randomized, double-blind, placebo-controlled, crossover study.

Mult Scler. 2004 Aug;10(4):417-24.

 

5) Sativex : http://www.gwpharm.com/Sativex.aspx

6) Spastyczność – leczenie farmakologiczne Tomasz Kmieć Klinika Neurologii i Epileptologii, Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” http://www.hospicjum.waw.pl/phocadownload/Zagadnienia_Kliniczne/Spastycznosc-LeczenieFarmakologiczne_2008.pdf