W poprzednim artykule prześledziliśmy losy THC w ustroju człowieka, więc zgodnie z zapowiedzią dziś wcielimy się w postać pracownika laboratorium analitycznego. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: podczas rutynowej kontroli po wylegitymowaniu kierowcy, policjant bada go alkomatem. Wynik jest negatywny, ale kierujący samochodem ma przekrwione oczy, zaschło mu w gardle, a w dodatku jest gadatliwy, wesołkowaty, rozsadza go energia. W takim wypadku policjant skorzysta z badania śliny na obecność substancji psychoaktywnych. Dlaczego akurat z tego płynu fizjologicznego?

Ślina jest materiałem alternatywnym dla krwi i pozwala na przebadanie dużej liczby osób w krótkim czasie, a także na szybką selekcję kierowców nieprzyjmujących i przyjmujących przetwory konopi. Stężenia THC w ślinie mogą być jednak zawyżone m.in. z  powodu zalegania stałych fragmentów suszu po wypaleniu robionego papierosa. Ważny jest także potencjalny czas  wykrywania THC;  jest to 10 min. – max. 72h. Dodatni wynik badania śliny musi być potwierdzony przez analizę krwi!

Zakładamy, że w badaniu narkotestem wykryto THC. Samochód zostaje zabezpieczony, kierowca żegna się z prawem jazdy, a sam ląduje na komendzie policji, gdzie pobierane są od niego próbki- jakie?

Materiałami preferowanymi z wyboru są zawsze:

– krew (± 5 ml),

– mocz (± 5 ml).

Krew poddaje się analizie przy pomocy różnych metod chromatograficznych. Jeśli stężenie THC we krwi wynosi powyżej 2.5 ng/ml ( nanogram- 10-9  grama!!), czyli powyżej progu wykrywalności, wskazuje to na stan pod wpływem.  W przypadku, gdy we krwi oznaczono niższe stężenie THC (poniżej 2.5 ng/ml), ale policja odnotuje w protokole zatrzymania zauważalne objawy (zmiany zachowania czy wyglądu) – stan pod wpływem.

Trzecia sytuacja- w przypadku obecności THC we krwi w niskim stężeniu (poniżej 2.5 ng/ml)  bez
wskazania zauważalnych objawów, trudno się jednoznacznie wypowiedzieć. W tej sytuacji przyjmuje się najczęściej, że jest to stan po użyciu.

Czym różni się stan pod wpływem od stanu po użyciu? Konsekwencjami prawnymi – stan pod wpływem podchodzi pod art. 178a par.1 Kodeksu Karnego, natomiast stan po użyciu- art. 87 par.1 Kodeksu Wykroczeń.

Odwołania do alkoholu są zasadne- stan po użyciu środka odurzającego odpowiada stanowi po użyciu alkoholu, a stan pod wpływem – to już nietrzeźwość. Dane wskazują, że rekreacyjne wypalenie ± 0.5 g marihuany o zawartości 2-3 % THC (z obliczeń będzie to około 10-15 mg THC) upośledza zdolność psychomotoryczną kierowcy w stopniu porównywalnym do zakresu 0.7 – 1 ‰ alkoholu we krwi.

Przypomnienie:

-stan nietrzeźwości: zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość

stan „wskazujący na spożycie alkoholu”: zawartość alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila

 

Hipotetycznie—W przypadku oleju CBD, w którym zawartość THC wynosi poniżej 0,2%, można wyliczyć, że 10-15 mg THC znajduje się w 5-8 g oleju, czyli obrazowo w łyżeczce do herbaty. Tyle w teorii, ale pamiętajmy, że olej CBD jest stosowany w różnych schorzeniach, w odmiennych dawkach. Ponadto każdy z nas jest inny, inaczej metabolizuje kannabinoidy, a dodatkowo pamiętajmy, że mają one zdolność do kumulowania się w naszym organizmie pod wpływem regularnego stosowania.  Wszystkie czynniki wpływają na ostateczne stężenie THC we krwi.

Istnieje jednak pewien problem, mianowicie czas oznaczania THC we krwi wynosi maksymalnie 3-4h. Często zdarza się, że analityk laboratoryjny nie stwierdza istnienia  Δ9 tetrahydrokanabinolu we krwi, a jedynie obecność jego metabolitu, czyli kwasu 11- karboksy-THC (okres wykrywania nawet do 14 dni).

W takim przypadku uznaje się, że badana osoba zażyła przetwory ziela konopi indyjskiej, czyli może być po  użyciu, ale nigdy pod wpływem. Ponadto na podstawie stężenia kwasu 11- karboksy-THC można wnioskować o częstotliwości stosowania. Stężenie poniżej 100 ng/ml  wskazuje na okazjonalne przyjmowanie, natomiast wynoszące 100-200 ng/ml świadczy o częstym, chronicznym użyciu.

Oznaczanie w drugim, referencyjnym płynie ustrojowym, czyli w moczu, jest bardzo wygodne. Nie dość, że możliwe jest wykrycie w długim okresie czasu ( ponad miesiąc), to głównym związkiem będzie wyłącznie  kwas 11- karboksy-THC. Dodatni wynik badania oznacza, że dana osoba stosowała przetwory konopi, ale nie wiadomo, w jakim okresie czasu miało to miejsce. Praktycznie nie można więc odróżnić jednorazowego użytkownika od nałogowca, dlatego wymagane jest wielokrotne badanie moczu w ciągu kilku kolejnych tygodni. W przypadku pojedynczego epizodu zażycia konopi kolejne badania dadzą wyniki ujemne. U chronicznego użytkownika, który zaprzestał stosowania, wyniki badań mogą być dodatnie przez 3 lub więcej tygodni, ale stężenia kannabinoidów będą wykazywać charakter spadkowy. Natomiast u osób, które aktualnie zażywają, kolejne wyniki są dodatnie, a poziom kannabinoidów nie ulega obniżeniu.

Widzicie więc, że opiniowanie sądowo-lekarskie w sprawie zażywania marihuany jest bardzo trudne i niejednoznaczne. Dużo zależy od wybranej metody oznaczania, czasu od spożycia narkotyku oraz indywidualnych przemian w organizmie człowieka.

 

Bibliografia:

Roman Wachowiak, Aktualne możliwości diagnostyczno-interpretacyjne w opiniowaniu sądowo-lekarskim wpływu wybranych związków psychoaktywnych na zdolność psychomotoryczną człowieka, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze http://www.zielona-gora.po.gov.pl/index.php?id=26

Mariola Wicka,  Zakład Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie,  Wykrywanie substancji psychotropowych we krwi metodą LC/MS/M

Maciej Kochanowski, Zastosowanie techniki chromatografii gazowej z detekcją mas w oznaczaniu tetrahydrokannabinoli dla potrzeb opiniowania sądowego, Kraków 2014