Szacuje się, że liczba chorych na całym świecie przekracza 2,5 mln, przy czym prawie 940 tys. mieszka w Europie. Częstość występowania  w Polsce wynosi 45–95 przypadków/100 tys. mieszkańców. Tak wygląda statystyka, za którą ukrywa się stwardnienie rozsiane (SM, sclerosis multiplex) – przewlekła choroba ośrodkowego układu nerwowego (OUN) o  charakterze zapalno-demielinizacyjnym. Największa zapadalność dotyczy osób pomiędzy 20. a 40. rokiem życia, dlatego SM jest najczęstszą przyczyną niepełnosprawności młodych dorosłych. [1,2]

Czym objawia się ta choroba? Obecność rozsianych zmian demielinizacyjnych w obrębie praktycznie całego ośrodkowego układu nerwowego przekłada się na bogatą symptomatologię: postępujący niedowład upośledzający poruszanie się, utratę funkcji motorycznych objawiająca się drżeniami oraz ataksją, zaburzeniami widzenia oraz czucia, problemami z oddawaniem moczu, a także zmęczeniem, bólem, depresją oraz  charakterystyczną spastycznością mięśni.[3]

Stwardnienie rozsiane jest chorobą nieuleczalną, ale próbuje się ograniczyć skalę cierpienia, podając odpowiednie leki. Prym wiodą preparaty zmniejszające spastyczność , czyli „nietypowe napięcie mięśni, które może przybierać postać ‘sztywności nóg’, podskakiwania nóg, wielokrotnego ruchu naprzemiennego zginania i prostowania stopy, bolesnych skurczów mięśni w nogach lub rękach, nagłego wyprostowywania nóg lub ich podciągania”.[4]

Najczęściej stosowanymi lekami są Baklofen oraz Tyzanidyna, choć skuteczność ich podawania jest umiarkowana, a  dobranie odpowiedniej dawki nastręcza dodatkowych trudności ze względu na indywidualną wrażliwość pacjentów.  Pomimo zmniejszenia spastyczności, leki nie wpływają na inne, trapiące chorych dolegliwości. [5]

I w tym momencie na scenę wkraczają kannabinoidy. Jak wiemy, związki te działają poprzez receptory CB1 oraz CB2. Receptory CB1 są zlokalizowane na zakończeniach nerwowych w ośrodkowym i obwodowym układzie nerwowym , a ich działanie opiera się na modyfikacji uwalniania neurotransmiterów ( GABA, dopaminy, kwasu glutaminowego) do szczeliny synaptycznej oraz aktywacji kanałów potasowych, a także potencjałozależnych kanałów wapniowych. Receptory CB2 są obecne w komórkach immunologicznie kompetentnych oraz w neuronach obwodowych, także w dolnych drogach moczowych ( w związku z czym odgrywają  rolę w procesie gromadzenia i oddawania moczu). [6]

Ten unikatowy mechanizm działania sprawia, że stymulacja endogennych receptorów kanabinoidowych wpływa na większość objawów w SM (tj.: spastyczność, ból, zaburzenia snu, zaburzenia mikcji). Dzięki temu leki modulujące układ endokanabinoidowy mogą być stosowane w leczeniu objawowym stwardnienia rozsianego.[6]

Takim preparatem jest Sativex– pierwszy dopuszczony do obrotu produkt leczniczy, zawierający w swoim składzie kannabinoidy, a dokładnie 2,7 mg delta-9-tetrahydrokannabinolu (THC) oraz 2,5 mg kannabidiolu (CBD). [7]

 

(Photo by: BSIP/UIG via Getty Images)

 

Tetrahydrokanabinol jest częściowym agonistą zarówno receptorów CB1, jak i receptorów CB2, ale wyższe powinowactwo wykazuje w stosunku do receptorów CB1, co odpowiada za jego działanie psychoaktywne. Co ciekawe, kanabidiol (CBD) cechuje się mniejszym powinowactwem do obu receptorów i wywiera działanie antagonistyczne w stosunku do receptorów CB1. Można więc wywnioskować, że połączenie kanabidiolu i THC oddziałuje synergistycznie, antagonizując działanie psychoaktywne i sedacyjne.

Po podaniu na błonę śluzową jamy ustnej, tetrahydrokanabinol i CBD ulegają szybkiemu wchłonięciu do krwi,  a wartości stężenia w osoczu pozostają mniejsze od wartości tego parametru po podaniu drogą wziewną. Dlaczego tak się dzieje? Po podaniu na błonę śluzową jamy ustnej wchłanianie jest wolniejsze, a redystrybucja do tkanki tłuszczowej — szybsza, dzięki czemu nie pojawiają się nagłe wzrosty stężeń (obserwowane po podaniu drogą wziewną), które są odpowiedzialne za psychoaktywne działania kanabinoidów.[8]

Skoro teoria wygląda tak zachęcającą, spójrzmy na badania.

W 2011 roku przeprowadzono eksperyment mający na celu  monitorowanie ograniczenia spastyczności u chorych na stwardnienie rozsiane (MS). W badaniu porównywano terapię lekiem Sativex jako uzupełnienie leczenia standardowego z samym leczeniem standardowym. Przed rozpoczęciem badań, statystyczny pacjent charakteryzował się spastycznością w skali NRS równą 6,9.

Badanie otwarte przeprowadzono z udziałem 575 pacjentów. W ciągu 4 tygodni stosowania preparatu Sativex, wśród chorych nastąpiło zmniejszenie dolegliwości z wartości 6,9 do 3,9 w skali NRS. Do następnej fazy badań przeszło 241 chorych, którzy uzyskali odpowiedz wstępną ≥ 20% poprawy w zakresie spastyczności mierzonej skali NRS.

W ciągu 12-tygodniowego randomizowanego, podwójnie ślepego badania, średnia wartość zmniejszenia spastyczności była większa o 0,04 jednostki w skali NRS dla grupy przyjmującej lek (poziom podstawowy to 3,87 punktów). Natomiast w grupie placebo nastąpiło pogorszenie średnio 0,81 (wynik podstawowy – 3,92 punktów). Różnica ta była większa niż przewidywane 0,75 jednostek, dlatego otrzymana wartość jest istotna statystycznie.[9]

Sprawdźmy jak wypadają wyniki uzyskane z metaanalizy na podstawie trzech badań  randomizowanych, z podwójnie ślepą próbą [badania Wade et al. (2004); Collin et al. (2007) i  Collin et al. (2010)]. Wśród 666 pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, u których dotychczasowa terapia nie przyniosła pożądanych efektów, 363 chorych otrzymywało preparat Sativex, natomiast pozostali placebo. W ciągu trzech tygodni odnotowano poprawę stanu zdrowia o 30% w postaci wyraźnej redukcji objawów spastyczności wśród pacjentów przyjmujących lek w stosunku do grupy stosujących placebo.

288 (79,3%) pacjentów leczonych preparatem Sativex  doświadczyło co najmniej jednego efektu niepożądanego, w porównaniu z liczbą 169 (55,8%) pacjentów przyjmujących placebo. Najbardziej niekorzystne zdarzenia (AE) były łagodne lub umiarkowane w obu przypadkach (84,6% w porównaniu do 93,4%), co świadczy o bezpieczeństwie i dobrej tolerancji terapii.[10]

 

1. Rosati G. The prevalence of multiple sclerosis in the world: an update. Neurol. Sci. 2001; 22: 117–139.

2. Potemkowski A. Stwardnienie rozsiane w świecie i w Polsce — ocena epidemiologiczna. Aktual. Neurol. 2009; 9: 91–97.

3. Zwibel H.L. Contribution of impaired mobility and general symptoms to the burden of multiple sclerosis. Adv. Ther. 2009; 26: 1043–1057.

4. Rizzo M.A., Hadjimichael O.C., Preiningerova J., Vollmer T.L. Prevalence and treatment of spasticity reported by multiple sclerosis patients. Mult. Scler. 2004; 10: 589–595.

5. Shakespeare D.T., Boggild M., Young C. Anti-spasticity agents for multiple sclerosis. Cochrane Database Syst. Rev. 2003: CD001332

6. Leussink V.I., Husseini L., Warnke C. i wsp. Symptomatic therapy in multiple sclerosis: the role of cannabinoids in treating spasticity. Ther. Adv. Neurol. Disord. 2012; 5: 255–266.

7. https://www.leki-informacje.pl/content/sativex

8. Oreja-Guevara C. Clinical efficacy and effectiveness of Sativex, a combined cannabinoid medicine, in multiple sclerosis-related spasticity. Expert Rev. Neurother. 2012; 12: 3–8

9.Novotna A, et al. A randomized, double-blind, placebo-controlled, parallel-group, enriched-design study of nabiximols* (Sativex(®) ), as add-on therapy, in subjects with refractory spasticity caused by multiple sclerosis. Eur J Neurol. 2011;18(9):1122-1131.

10. Derick T Wade, Christine Collin, Colin Stott and Paul Duncombe. Meta-analysis of the efficacy and safety of Sativex (nabiximols), on spasticity in people with multiple sclerosis, Mult Scler 2010 16: 707, DOI: 10.1177/1352458510367462