Układ endokanabonoidowy bierze udział w regulacji wielu procesów, zarówno w stanie zdrowia, jak i wielu chorobach.
Za pomocą receptorów CB1 i CB2 zawiaduje metabolizmem i zużyciem energii, odpowiedzią  układu odpornościowego, namnażaniem i wzrostem różnych komórek. Owe przemiany są również kluczowe w rozwoju nowotworów.

Marihuana jak dotąd wykorzystywana była w leczeniu paliatywnym. Ma bowiem właściwości przeciwwymiotne i zapobiegające nudnościom, które są częstym powikłaniem chemio- oraz radioterapii. Poza tym sama w sobie działa analgetycznie, tj. przeciwbólowo, a zastosowana wspólnie z opiatami (pochodnymi morfiny), wręcz potęguje ich efekt. Dlatego preparaty zawierające THC (tetrahydrokannabinol), jak Marinol, Dronabinol, oraz mieszanka naturalnych wyciagow z marihuany (Sativex), w niektórych krajach zostały zatwierdzone jako środki łagodzące niepożądane działania terapii przeciwnowotworowej.

Pomimo iż pochodne marihuany „wyrobiły sobie” już godną pozycję, jako leki wspomagające terapię w tych chorobach, prawdziwie intrygujące stało się zagadnienie jej własnych, przeciwnowotworowych własności. Żeby je jednak zrozumieć należy jednak pokrótce przybliżyć, jak dochodzi do rozwoju i wzrostu raka.

Istotą nowotworu jest pojawienie się komórki, która w niekontrolowany sposób zaczyna się dzielić. Powodem tego najczęściej jest nagromadzenie mutacji w jej materiale genetycznym, co może wynikać z jej uszkodzenia przez promieniowanie lub inne czynniki fizyczne, a także przez substancje chemiczne, wolne rodniki i wiele innych. W skutek tego zaprogramowane mechanizmy, w normalnych warunkach pozwalające uśmiercić taką wadliwą komórkę – całkowicie zawodzą. Nowotwór, unikając „samobójczej śmieci” na drodze apoptozy, rośnie coraz bardziej. Następnie, po przełamaniu barier tkankowych część „potomków” owej pierwszej komórki przedostaje się do układu krwionośnego, skąd może docierać do każdego innego miejsca w naszym ciele. Tak powstają przerzuty, będące niczym nowe kolonie komórek nowotworowych. Dalszy ich rozwój sprawia że organizm ulega wyniszczeniu, co prowadzi w końcowym etapie do śmierci.

Do tych procesów konieczne jest pozyskanie energii przez nowotwór. Dlatego, wydzielając różne substancje chemiczne (np. VEGF – vascular endothelial growth factor), buduje sobie sieć własnych naczyń krwionośnych, którymi docierają do niego substancje odżywcze. Dodatkowo w jego otoczeniu toczy się ciągle proces zapalny, który przyciąga w to miejsce komórki układu immunologicznego. One również wytwarzają substancje, które promują angiogenezę (wzrost naczyń krwionośnych), oraz dodatkowo  przyczyniają się do wzrostu nowotworu i ułatwiają mu tworzenie przerzutów. Wiele z obecnych chemioterapeutyków uderza między innymi właśnie w procesy nowotworzenia naczyń, bądź umożliwia uruchomienie zaprogramowanej śmierć komórki (apoptozy), lub hamuje jej wzrost.

Kanabinoidy również uderzają w niemal wszystkie z tych mechanizmów, co udowodniono w badaniach laboratoryjnych in vitro, to jest na hodowlach komórkowych, ale również in vivo – przeprowadzanych na żywych organizmach. W wielu nowotworach hamują wzrost nowych naczyń, utrudniają rozrost nowotworu, zapobiegają niszczeniu otoczenia nowotworu przez metaloproteinazy, dzięki którym komórki nowotworowe mogą przedostawać się do krwiobiegu, i dawać przerzuty. Ponadto pobudzają napływ wapnia do komórki i gromadzenie się ceramidów – a to z kolei skutkuje samobójstwem komórki rakowej. Ponadto oddziałują na tzw. „komórki macierzyste nowotworów”(CSC – cancer stem cells), czyli taką ich odmianę, która najszybciej się mnoży, potrafi samoczynnie się odnawiać, a jednocześnie – pozostaje oporna na wiele leków stosowanych obecnie w chemioterapii. Dostarczenie tych dowodów sprawia, że właściwości kanabinoidów nie mogą być dłużej ignorowane. Poza tym te substancje jakoby „preferują” wywoływać swoje działanie na komórkach nowotworowych, więc ich działanie jest tym skuteczniejsze. Receptory kanabinoidowe są bowiem wszechobecne i występują także na komórkach wielu nowotworów.

Może mieć to takie samo znaczenie, jak odkrycie receptorów estrogenowych na powierzchni niektórych nowotworów piersi. Tamoksyfen – lek wybiórczo łączący się z tymi białkami, zrewolucjonizował leczenie tego typu nowotworów. A jest to tym ważniejsze, ponieważ rak piersi wciąż stanowi około 30% nowo diagnozowanych nowotworów, i utrzymuje się w ścisłej czołówce przyczyn śmierci kobiet z powodów nowotworowych na świecie. W Polsce obecnie jest na pierwszym miejscu.

Receptory wiążące kanabinoidy znajdują się nie tylko na powierzchni komórek raka piersi, ale również prostaty (będącego drugim, najczęściej wykrywanym nowotworem u mężczyzn w Polsce), oraz raka płuc (obejmującego obecnie pierwsze miejsce). Znajdowane są również w raku trzustki, czy glejakach mózgu. Oba z nich to nowotwory o wybitnie agresywnym charakterze, a także bardzo niekorzystnym rokowaniu. Wykazują bowiem oporność na dotychczasowo stosowaną chemioterapię. Lista schorzeń, w których można wykorzystać kanabinoidy jest znacznie dłuższa, i obejmuje też czerniaka, białaczki, raka tarczycy oraz guzy kości – w tym także wtórne, które są wynikiem przerzutów. Ponieważ ból jest dolegliwością, która często towarzyszy rakom trzustki i lokalizacjom nowotworu w układzie kostnym, a jego osłabienie również związane jest z aktywacją receptorów kanabinoidowych – ich zastosowanie w terapii staje się wielopłaszczyznową interwencją. Ma bowiem wymiar nie tylko przeciwnowotworowy sensu stricto, ale też przeciwbólowy.

Mimo tych rewolucyjnych odkryć nadal jesteśmy dopiero na początku drogi do zrozumienia roli kanabinoidów w procesach nowotworowych. Każdy kij ma dwa końce – same kanabinoidy działają przeciwnowotworowo , natomiast ich metabolity w które są rozkładane (prostaglandyny i eikozanoidy o działaniu zapalnym) mogą stymulować jego wzrost. Ponadto rak potrafi się bronić przed ich działaniem, wytwarzając w nadmiarze enzymy, które powodują ich rozkład. Ich hamowanie to kolejna, potencjalna opcja terapeutyczna. Musimy jeszcze się wiele dowiedzieć o tym, jakie są zależności między nowotworem, a wytwarzanym przez niego specyficznym „mikrośrodowiskiem”, by w pełni móc wykorzystać niewątpliwą wartość terapeutyczną alkaloidów pochodzących z konopi, i ich pochodnych.

 

Oleje z konopi CBD najlepszych producentów a wkrótce i inne suplementy znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   http://medycznyolej.com/80-oleje-cbd-i-pasty

 

Zapisz się do biuletynu Medycznego Oleju

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com

 

Na postawie:

Chakravarti BRavi JGanju RK. Cannabinoids as therapeutic agents in cancer: current status and future implications. Oncotarget. 2014 Aug 15;5(15):5852-72.

Nowotwory złośliwe w Polsce: znamy najnowsze dane epidemiologiczne. http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Nowotwory-zlosliwe-w-Polsce-znamy-najnowsze-dane-epidemiologiczne,128987,8,0.html