Padaczka , czyli epilepsja nie jest jedną chorobą, a raczej zespołem objawów towarzyszących nadmiernym wyładowaniom elektrycznym komórek nerwowych mózgu. Schorzenie dotyka około 1% populacji. Na epilepsję chorują ludzie w różnym wieku, obecnie około 65 milionów osób.

W padaczce spontanicznie pojawiają się szybkie, nieskoordynowane wyładowania w neuronach, i wywołują zaburzenia w czynności centralnego układu nerwowego. Doprowadza to do wystąpienia napadu padaczkowego.

Epilepsji (z greckiego επιλεπσια – oznaczające „chwytać, posiadać, być dotkniętym”) w tradycji ludowej nadawano nadprzyrodzone znaczenie. Starożytni określali ją jako „wielką chorobę” (morbus maior). Do dziś na określenie typowo utożsamianych z epilepsją napadów drgawkowych używa się ludowego określenia pochodzącego z Francji: „grand mal”.

Pierwszą postacią, która ośmieliła się przełamać ów stereotyp, a padaczkę uznać za chorobę nie mniej magiczną niż pozostałe był ojciec medycyny – Hipokrates. Uważał on, mimo braku dostępu do specjalistycznych badań, że źródło jej objawów tkwi w mózgu, jednak twierdził, że jest to związane z nadprodukcją śluzu, który zatyka żyły a niedotlenienie mózgu wywołuje utratę przytomności. Padaczką interesowali się również artyści i filozofowie. Przykładowo Platon i Arystoteles, twierdzili, iż mózg produkuje toksyczną „czarną żółć” – melancholię. Stąd ludzie o tym usposobieniu byli bardziej podatni na chorobę.

Wieki średnie przyniosły na nią nowe spojrzenie. Święty Augustyn utożsamiał ją z szatanem, który bytuje w jaźni chorego. W Rosji funkcjonowało określenie „czornaja boleźń” – darny demon, potępiony duch. Teologowie, a nawet lekarze, aż do okresu oświecenia uważali, że epilepsja to wynik szatańskich sił i czarów, co znalazło wyraz w dziele „Młot na czarownice”, o dość haniebnej renomie. Długo zatem przyszło nam czekać na poznanie biochemicznej istoty choroby.

Obecnie padaczkę diagnozuje się dzięki badaniom wyładowań w mózgu za pomocą EEG. Mimo iż dysponujemy środkami farmakologicznymi, które pozwalają kontrolować napady, za pomocą leków objawy udaje się zniwelować jedynie u 70% chorych. Inne metody obejmują dietę ketogenną, operacje neurochirurgiczne oraz duże dawki leków sterydowych.

Szczególnie „złośliwe” są padaczki dziecięce, będące oporne na stosowane leki, jak zespół Dravet, zespół Westa i zespół Lennoxa-Gastauta. Napady mogą występować z częstością nawet 100 na dzień, a każdy kolejny powoduje pogorszenie funkcji młodego mózgu. Niekoniecznie są to uważane za „typowe” dla padaczki napady przebiegające z drgawkami. Dla zespołu Lennox-Gastauta charakterystyczna jest nagła utrata napięcia mięśni, co doprowadza do upadków i urazów ciała. W zespole Westa – napad objawia się jako skłon do przodu. U dziewczynek dotkniętych epilepsją częściej występują napady nieświadomości – trwające zwykle kilka sekund, podczas których dziecko wydaje się nieobecne. Jak widać padaczka może mieć bardzo różny obraz, ale w przebiegu niektórych jej form, prowadzi do postępującego upośledzenia umysłowego, szczególnie w formach zaczynających się wcześnie.

Nic więc dziwnego, że rodzice tych dzieci coraz bardziej zwracają się ku alternatywnym metodom, w których upatrują nadzieję na złagodzenie objawów choroby, nawet gdy nie ma wielu doniesień o ich skuteczności. Nie jest to jednak przypadek kannabidiolu – obok THC głównego alkaloidu obecnego w marihuanie. Różni się on tym od THC, że w zasadzie nie wywołuje efektów psychotropowych, a w epilepsji zapobiega wystąpieniu napadów. Pierwsze doniesienia o jego skuteczności (w porównaniu z placebo) pochodzą z końca lat 70′ ubiegłego wieku. Mecholuam i wsp. zaobserwowali, że przy dawce 200 mg dziennie czystego kannabidiolu pacjenci pozostawali wolni od napadów, podczas gdy pozostali, otrzymujący jedynie placebo mieli niezmienioną ich częstość. Następne, małe badanie na 15 pacjentach, opublikowanie w Pharmacology w 1980′ potwierdza to działanie – tylko 1 spośród 8 pacjentów nie zareagował na leczenie, podczas gdy w grupie placebo – zaledwie u 1 na 7 zmniejszyła częstość drgawek.

Legalizacja marihuany w niektórych stanach USA i Europie powoduje, że w lekoopornej padaczce ta roślina może być w końcu stosowana – zazwyczaj wtedy, gdy wszystkie dostępne środki zawodzą. Opiekunowie chorych dzieci tworzą grupy wsparcia na portalach społecznościowych, na których wymieniają się informacjami. Korzystając z tego faktu, naukowcy z Uniwersytetu w Stanford przeprowadzili ankietę wśród rodziców używających w terapii dziecięcej padaczki preparatów marihuany o podwyższonej zawartości kannabidiolu. Jej wyniki są bardzo zachęcające. Większość z dzieci dotknięta była zespołem Dravet. W obserwacji rodziców marihuana powoduje nie tylko zmniejszenie ilości napadów u ich podopiecznych (aż u 89%)… ale ma również pozytywny wpływ na rozwój dziecka. Staje się bardziej uważne, uśmiechnięte, łatwiej zasypia. Dla tych rodziców to aż szokująca odmiana po klasycznych lekach przeciwpadaczkowych, które wywoływały agresywne zachowania, drażliwość, zawroty głowy i wymioty… a pozostawały bezskuteczne w zapobieganiu wystąpienia objawów choroby. Medyczna marihuana była dla nich ucieczką od uporczywych skutków ubocznych, ale też nadzieją na wygraną z chorobą. Jednak warto wspomnieć, że średnio przed rozpoczęciem użycia marihuany każde z chorych dzieci stosowało aż 12 leków przeciwpadaczkowych.

Potrzeba jednak więcej badań. W marihuanie znajduje się bowiem wiele substancji, mających działanie zarówno powodujące drgawki, jak i je zwalczające. Jednak jedno jest pewne – potrzebne są nowe leki przeciwpadaczkowe. Jednak tylko drobiazgowo zaplanowane, kontrolowane próby kliniczne mogą doprowadzić do ich wprowadzenia na rynek. Im bardziej poznajemy wewnętrzny układ endokanabinoidowy, za pośrednictwem którego kannabinole wywołują swoje efekty, tym więcej jego potencjału możemy wykorzystać, by pomóc (dotąd) nieuleczalnie chorym.

 

Olej z Konopi CBD najlepszych producentów  i  inne suplementy w najlepszych cenach, znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   Medyczny Olej Sklep

 

 

Zapisz się do biuletynu Medycznego Oleju

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com
[/fusion_text]

Wstęp do leczenia padaczki kannabinoidami  http://medycznyolej.org/padaczka-leczenie/

 

ŹRÓDŁA:

 

  • Barbara Błaszczyk – ŚWIĘTA CHOROBA CZYLI HISTORIA PADACZKI: http://www.ujk.edu.pl/studiamedyczne/doc/SM_tom_1/Swieta%20choroba%20czyli%20historia%20padaczki.pdf

 

  • Bradley E. Alger, PhD . Seizing an Opportunity for the Endocannabinoid Syste.m Epilepsy Curr. 2014 Sep-Oct; 14(5): 272–276.