Właśnie rozpoczął się wrzesień, a wraz z nim nastał czas powrotów- dzieci do szkół, a dorosłych do pracy po urlopie. Oprócz miłych wspomnień po mijających wakacjach, często pozostają także inne, letnie „pamiątki” np. w postaci skórnych przebarwień, które choć niegroźne dla zdrowia, nieraz stanowią istotny defekt kosmetyczny. Skąd w ogóle się biorą?

Przebarwienia skórne są wynikiem nadmiernego gromadzenia się melaniny w naskórku i/lub w skórze właściwej. Melanina to barwnik wytwarzany przez komórki o nazwie melanocyty jako odpowiedź na intensywniejsze promieniowanie Słońca. Niestety, czasem zdarza się tak, że jedne melanocyty wytwarzają więcej melaniny, a drugie mniej. Ten nierównomierny rozkład sprawia, że nasza cera staje się pokryta plamkami lub smugami o zabarwieniu ciemniejszym niż nasz naturalny odcień skóry- jednym słowem przebarwieniami.

Powstają one nie tylko jako efekt kontaktu ze Słońcem, ale także pod wpływem przypadkowej lub celowej ekspozycji na substancje fotouczulające, które powodują nadwrażliwość na promienie UV i w konsekwencji reakcje uczuleniowe. Do takich produktów zaliczamy np. hiperycynę, obecną w zielu dziurawca; fagopyrynę, bardzo silnie działająca substancja zawartą w gryce, powodująca bardzo silne oparzenia słoneczne; ponadto niektóre olejki zapachowe (np. bergamotowy) i substancje konserwujące w kosmetykach.

Pojawieniu się przebarwień sprzyjają wahania hormonów w czasie ciąży czy w okresie menopauzy. Co ciekawe, około 10-20% przypadków nabytych przebarwień stanowią te, które są wynikiem ogólnego lub miejscowego stosowania leków. Ba- często zdarza się tak, że określona lokalizacja tych zmian na ciele wskazuje na konkretny lek, który był stosowany. Przykładowo, przebarwienia, które pojawiają się na skórze kończyn dolnych, mogą świadczyć o przyjmowaniu leków przeciwmalarycznych. Inne leki np. przeciwarytmiczny Amiodaron, przeciwnowotworowe daunorubicyna czy 5-fluorouracyl, związki stosowane m.in. w reumatoidalnym zapaleniu stawów- metotreksat czy rzadko podawane sole złota, mogą być przyczyną przebarwień na twarzy, szyi, klatce piersiowej oraz górnej części pleców. Z kolei lekami o najsilniejszej tendencji do wywoływania przebarwień należą leki przeciwmalaryczne (np. hydroksychlorochina), leki przeciwnowotworowetetracykliny i niektóre leki przeciwpsychotyczne .

Przebarwienia mogą być także „pamiątką” po toczącym się w obrębie skóry  procesie zapalnym, wszak często pojawiają się one w miejscu wcześniejszych zmian trądzikowych, wysypek skórnych (np. po ospie wietrznej). Defekty kosmetyczne mogą także powstawać po oparzeniach termicznych skóry, urazach czy w wyniku obecności stanów chorobowych m.in. łuszczycy, liszaju czy kontaktowego zapalenia skóry. Przebarwienia same w sobie mogą być oznaką toczącej się w organizmie człowieka choroby np. w niedomogach wątroby, niedoczynności nadnerczy, nadczynności tarczycy, choroba Addisona, Cushinga, a także mogą towarzyszyć chorobom genetycznym np. nerwiakowłókniakowatości czy zespołowi Peutza-Jeghersa.

 

Pozbycie się niechcianych przebarwień, zawsze powinna poprzedzać wizyta u dermatologa, który obejrzy je w specjalnej lampie i oceni głębokość zmian. Najłatwiej wywabić płytkie, naskórkowe plamki, które usuwa się samodzielnie stosując kosmetyki odbarwiające oraz złuszczające skórę. Ogólnodostępne kremy wybielające zawierają w swoim składzie enzym tyrozynazę (odpowiedzialną pośrednio za syntezę melaniny w dużych ilościach), ponadto substancje zwalczające wolne rodniki oraz inne działające złuszczająco. Można stosować odpowiednie kosmetyki oparte na bazie wybielającej arbutyny (naturalna substancja występująca w jagodach Borówki brusznicy lub Mącznicy lekarskiej), glabrydyny (z korzeni lukrecji), z ekstraktem z morwy białej lub kwasem kojowym (hamujący aktywność enzymu tyrozynazy). Dodatkowo dostarczanie antyoksydantów w postaci witaminy C i E nie tylko likwiduje wolne rodniki, ale także reguluje prawidłowy rozkład melaniny w skórze. Najlepsze efekty można uzyskać poprzez równoczesne usuwanie przebarwień (złuszczanie, rozjaśnianie) i hamowanie ich powstawania – korzystne może okazać się stosowanie naprzemienne kosmetyków o odmiennym składniku aktywnym (innym na dzień i na noc). Nie oczekujmy jednak po stosowanych preparatach spektakularnych efektów w krótkim czasie. Ich potencjał objawia się stopniowo, w czasie kilku miesięcy. Natomiast jeśli przebarwienia są głębsze, poza kosmetykami wybielającymi, stosuje się w ostateczności zabiegi laserowe.

Zawsze warto pamiętać o profilaktyce- w letniej porze używajmy kremu z wysokim filtrem oraz unikajmy nadmiernej ekspozycji na Słońce w godzinach 11-16.

 

Bibliografia:

Medycyna Praktyczna. Zaburzenia barwnikowe.

Dereure O. Drug-induced skin pigmentation. Epidemiology, diagnosis and treatment. Am J Clin Dermatol. 2001;2(4):253-62.

Nowak G., Lek pochodzenia naturalnego, wyd. UM Poznań, 2012

Lamer-Zarawska E., Fitoterapia i leki roślinne, wyd. PZWL, 2014

Korbut R., Farmakologia, wyd. PZWL, Warszawa 2013