Czy zażywanie marihuany powoduje wzrost tendencji samobójczych? Takie pytanie postawił sobie szwedzko–brytyjski zespół badawczy. Udzielenie twierdzącej odpowiedzi sugerowałyby wyniki wcześniejszych badań. Brak jednak raportów badawczych opisujących wpływ stosowania marihuany na pojawianie się tendencji samobójczych w dłuższej perspektywie czasowej. Stąd też pomysł ujęcia problemu badawczego z wykorzystaniem kohorty. Istotą podejścia kohortowego jest badanie osób żyjących w tym samym czasie i dzielących podobne życiowe doświadczenia. Analiza ta, pozwoliła dodatkowo na kontrolę wielu zmiennych zakłócających. Pomimo obserwacji zjawiska w długim przedziale czasowym i na ogromnej próbie badawczej, rezultaty badania okazały się zaskakująco mało użyteczne, nie wnosząc nic nowego do toczącej się od lat dyskusji, dotyczącej skutków stosowania marihuany.

W analizie wykorzystano formularze dostarczone przez 50.087 rekrutów (młodych mężczyzn) zgłaszających się do odbycia rocznej, obowiązkowej służby szwedzkiej armii, w poborze roku 1969/1970. W toku selekcji wypełniali oni opatrzone nazwiskami kwestionariusze, zawierające między innymi pytania dotyczące palenia papierosów, picia alkoholu i zażywania narkotyków. Szczegółowo pytano o rodzaj zażywanych obecnie narkotyków, ilość zetknięć z zaznaczoną substancją i o wiek pierwszego z nią kontaktu. Badaczy interesowały głównie przypadki stosowania konopi Zbierano także informacje o pochodzeniu, wykształceniu, rodzinach i poziomie przystosowania społecznego przyszłych żołnierzy od czasu dzieciństwa. Jak zawsze zmierzono im także poziom IQ i podano konsultacjom psychologicznym (standardowo), bądź psychiatrycznym (w przypadku wskazań ujawnionych w przeprowadzonym wywiadzie). Losy rekrutów, będące przedmiotem zainteresowania badaczy, śledzono następnie przez 33 lata. Każdy przypadek samobójczego zgonu w tej grupie skwapliwie odnotowywano w oparciu o informacje pochodzące z Narodowego Rejestru Przyczyn Zgonów [National Cause of Death Register].

W ciągu 33 lat obserwacji wśród osób objętych badaniem odnotowano 459 pewnych samobójstw (0,9 proc. badanej kohorty) i 141 (0,3 proc. kohorty) zgonów o nieokreślonej przyczynie. Trochę ponad 1/10 badanych (5380 osób) przyznawało się do zażywania marihuany w trakcie trwania 33–letniej obserwacji. Wyniki surowe prowadzonej obserwacji wskazały, iż szanse wystąpienia samobójstwa były ponad 50-ciokrotnie większe w grupie badanych deklarującej stosowanie marihuany, w porównaniu do grupy stroniącej od palenia suszu. Przy czym ilość stosowanego narkotyku oraz wiek narkotykowej inicjacji już na początku okazały się nieistotne statystycznie. Obserwowana zależność znikła jednak po wprowadzeniu do analizy regresji poprawek korygujących wpływ zmiennych zakłócających. Najistotniejszymi zmiennymi zafałszowującymi otrzymane wyniki okazały się kolejno: stwierdzone występowanie problemów wychowawczych w dzieciństwie, branie innych niż konopie narkotyków, niski poziom przystosowania społecznego prezentowany w obecnej chwili, spożywanie dużych ilości alkoholu (> 250 g/tydzień), wypalanie ponad paczki papierosów dziennie oraz posiadanie diagnozy psychiatrycznej.

Wszystkie opisane powyżej czynniki, natury społecznej i indywidualnej analizowane razem, jak i osobno, zwiększały w sposób istotny statystycznie szanse na wystąpienie samobójstwa u badanych. Popularne zaś, wśród młodych „palenie trawki” owej szansy NIE PODNOSIŁO. Przynajmniej według autorów tej analizy.

ŹRÓDŁO

The British Journal of Psychiatry: http://bjp.rcpsych.org/content/195/6/492.long