Leczenie padaczki wcale nie jest mniej skomplikowane, niż walka z nowotworem. Wciąż trafiają się przypadki, że organizm pacjenta jest odporny na działanie dostępnych nam leków. Każdy kto choć raz widział osobę, która przechodzi atak padaczki doskonale wie, jak niebezpieczny może on być dla jej zdrowia. Nagłość i intensywność są najbardziej przerażające – zarówno dla chorego, jak i dla otoczenia. W jednej chwili możemy gotować obiad, a w drugiej upadając zrzucić na siebie garnek z wrzątkiem, czy uderzyć się w głowę. Istnieją jednak sposoby by zwiększyć skuteczność kuracji, a nawet zahamować objawy tej choroby, która dotyka przecież nie tylko dorosłych, ale również dzieci. W Centrum Zdrowia Dziecka podjęto decyzję o pomocy małym pacjentom w dość niekonwencjonalny sposób, bo przy pomocy marihuany. Co ciekawe z prośbą o zastosowanie tego rodzaju kuracji wystąpiła spora część rodziców chorych maluchów, dla których leki i specjalne diety nie dawały już żadnej nadziei.

Dzięki możliwości imiennego sprowadzenia tego środka z Holandii przez lekarza (w ramach procedury zwanej „importem docelowym”), leczenie padaczki w naszym kraju mogło wejść na zupełnie nowy poziom. Problem jest tu natomiast innego rodzaju. Polskie prawo zabrania użycia marihuany medycznej na własny użytek, dlatego by uzyskać taką pomoc trzeba zwrócić się do lekarza. Medycyna w naszym kraju wydaje się jednak w większości podlegać sztywnym prawom biurokracji, a sam proces sprowadzenia środka, umożliwiający leczenie padaczki jest niezwykle skomplikowany i w dłuższej perspektywie stanowi znaczne utrudnienie.

Padaczka i jej leczenie w naszym kraju są często skuteczne, jednak nie dla wszystkich. Użycie marihuany podczas kuracji dla niektórych jest ostatnią deską ratunku, i mogłoby ulżyć cierpieniom pacjenta i jego rodziny. Taki sposób leczenia popularyzuje się dziś na całym świecie, a badania naukowe jasno potwierdzają jego skuteczność. Absurdem jest więc brak zmian w naszym prawie i niewprowadzenie do ustawy pojęcia medycznej marihuany. Padaczka to nie choroba, która z czasem mija czy słabnie. Chorzy na nią ludzie potrafią mieć nawet kilkaset ataków dziennie, co w oczywisty sposób wyklucza ich z normalnego funkcjonowania. Leczenie padaczki przy pomocy kannabinoidów zawartych w marihuanie pozwala zmniejszyć tę liczbę nawet o 90 %, jeśli więc nie jesteśmy w stanie komuś pomóc, to przynajmniej ulżymy mu w cierpieniu.

Korzyści z leczenia padaczki przy pomocy marihuany wydaja się więc całkiem spore, jeśli więc ktoś chciałby podjąć taki sposób kuracji to państwo nie powinno mu tego utrudniać – jeśli to robi to samo łamie ustanowione przez siebie prawa, a w tym wypadku Konstytucję i jej zapis o prawie do ochrony zdrowia i życia.

Najlepsze w naszej ocenie produkty CBD wspomagające leczenie padaczki to: