W ostatnich latach olej kokosowy zyskał powszechną sławę jako super żywność (ang. Superfood) z uwagi na duże walory dietetyczne i prozdrowotne. Boom na tego rodzaju tłuszcz rozpoczął się po publikacji filipińskich naukowców, którzy podkreślali korzyści zdrowotne płynące ze stosowania oleju kokosowego z uwagi na zawartość w nim średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Z ankiety przeprowadzonej przez Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association – AHA) w 2017 roku wynikało, że 72% mieszkańców Stanów Zjednoczonych zaliczało olej kokosowy do zdrowej żywności. Natomiast wśród dietetyków odsetek entuzjastów tego tłuszczu wynosił już tylko 37%. Skąd wynikają tego typu rozbieżności?

Zacznijmy od powtórki z chemii organicznej. Tłuszcze (inaczej lipidy) to z chemicznego punktu widzenia trójglicerydy zbudowane z jednej cząsteczki glicerolu i dołączonych do niego trzech kwasów tłuszczowych o różnej długości łańcucha. I tak oznaczenie C12- oznacza, że łańcuch tego kwasu jest zbudowany w 12 atomów węgla. Na podstawie długości łańcucha, kwasy tłuszczowe można podzielić na:

– Krótkołańcuchowe – posiadają do 6 atomów węgla w łańcuchu (< C6)
– Średniołańcuchowe – składają się z 8 do 12 atomów węgla w łańcuchu (C8 – C12)
– Długołańcuchowe – zawierają powyżej 12 atomów węgla w łańcuchu (> C12)

 

Dodatkowo, połączenia pomiędzy sąsiednimi atomami węgla mogą być nasycone (wiązania pojedyncze) lub nienasycone (wiązania podwójne). Przewaga wiązań nasyconych sprawia, że tłuszcz przyjmuje postać stałą, z kolei duża zwartość nienasyconych kwasów tłuszczowych odpowiada za jego płynną konsystencję.

Teraz przejdziemy do kolejnej dziedziny wiedzy, czyli fizjologii człowieka. Ogólnie rzecz biorąc, dostarczane wraz z dietą trójglicerydy podlegają procesowi hydrolizy, czyli pod wpływem wody, a przy współudziale enzymów, następuje ich rozpad na glicerol i kwasy tłuszczowe. Niemniej jednak z uwagi na mniejsze rozmiary cząsteczek trójglicerydów, które zawierają średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, proces ich hydrolizy jest szybszy oraz energooszczędny, ponieważ nie wymaga obecności enzymów np. lipazy trzustkowej, jak ma to miejsce w przypadku trójglicerydów zawierających długołańcuchowe kwasy tłuszczowe w swojej strukturze.

Fakt ten jest wykorzystywany przy sporządzaniu diet dla pacjentów cierpiących z powodu chorób metabolicznych związanych z upośledzeniem przyswajania lipidów np. u osób z zaburzeniami funkcjonowania trzustki czy u małych dzieci, u których przewód pokarmowy oraz procesy wydzielnicze gruczołów trawiennych nie zostały jeszcze w pełni rozwinięte.

Z publikacji filipińskich naukowców wynikało, że olej kokosowy zawiera duże ilości średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które posiadają właściwości sprzyjające zachowaniu dobrego zdrowia, w tym wspomagające proces odchudzania.

Popatrzmy na jego skład- olej kokosowy w 82% składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych, 6% zawartości stanowią kwasy jednonienasycone (kwas oleinowy), wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (kwas linolenowy) jest około 2%. Wśród nasyconych kwasów tłuszczowych prawie połowę stanowi kwas laurynowy (12 atomów węgla w łańcuchu-C12), kolejne pozycje zajmują kwas mirystynowy-C14 (do 21%), palmitynowy-C16 (około 9,5%) oraz stearynowy-C18 (ponad 3%). Pozostałą część stanowią wolne kwasy tłuszczowe.

Mając na uwadze powyższe informacje można wysnuć wniosek, że zdecydowana przewaga kwasu laurynowego (12 atomów węgla) rzeczywiście stawia olej kokosowy w chlubnym szeregu dobrych źródeł średniołańuchowych kwasów tłuszczowych. Ale jest jedno, ale…

W obrębie tej grupy kwasów istnieją różnice w transporcie zachodzącym tuż po ich wchłonięciu. Mianowicie średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe o długości łańcucha  ≤10 atomów węgla, takie jak kwas kaprynowy (C10) i kaprylowy (C8), są w 95% transportowane z jelit do wątroby bezpośrednio drogą żyły wrotnej. Natomiast kwas laurynowy (C12) korzysta z takiego transportu jedynie w 25%, reszta odbywa się z udziałem specjalnych „przenośników”- chylomikronów, a taki transport zachodzi poprzez naczynia limfatyczne. W ten sam sposób są transportowane również nasycone kwasy tłuszczowe.

Wydawałoby się, że jest to błaha różnica w transporcie, niemniej jednak ma bardzo ważne implikacje z medycznego punktu widzenia. Kwasy tłuszczowe transportowane bezpośrednio żyłą wrotną nie podnoszą poziomu „złego cholesterolu” LDL (kwas kaprynowy, kaprylowy), natomiast transportowane za pomocą chylomikronów już tak (nasycone kwasy tłuszczowe, kwas laurynowy).

W związku z tym, Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association – AHA) w ubiegłym roku opublikowało wytyczne dotyczące właściwego odżywiania się w celu prewencji chorób układu krążenia, które nadal plasują się jako jedna z najczęstszych przyczyn zgonów na całym świecie. Autorzy wytycznych zalecają ograniczenie produktów spożywczych będących źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych. W wytycznych znalazły się również zalecenia dotyczące ograniczenia spożycia oleju kokosowego z uwagi na niekorzystne efekty, w tym podwyższanie frakcji złego cholesterolu LDL, który jest główną przyczyną chorób układu krążenia.

W Polsce też mamy wytyczne- nowelizacja polskich norm żywieniowych została opublikowana pod koniec 2017 r., ale nie znajdziemy w nich informacji dotyczących np. dopuszczalnej dziennej dawki oleju kokosowego, choć autorzy sugerują ograniczenie jego spożycia, zwłaszcza u osób starszych i cierpiących na choroby układu krążenia, z uwagi na zwiększoną zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych.

 

Bibliografia.

 

https://dieta.mp.pl/zasady/184589,olej-kokosowy-w-swietle-badan-naukowych

Sacks F.M., Lichtenstein A.H., Wu J.H.Y. i wsp.: Dietary fats and cardiovascular disease: A presidential advisory from the American Heart Association. Circulation, 2017; 136 (3): e1–e23. doi:10.1161/CIR.0000000000000510.

Jarosz M. (red.): Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia, 2017.

Lockyer S., Stanner S.: Coconut oil – a nutty idea? Nutr. Bull., 2016; 41 (1): 42–54. doi:10.1111/nbu.12188.