Nadciśnienie to problem dotyczący 10 milionów Polaków. Najczęściej przebiega przewlekle i podstępnie, nie dając długo żadnych objawów. Szacuje się, że nawet kilka milionów więcej nie zdaje sobie sprawy z choroby, a kilkaset tysięcy, mimo posiadania tej wiedzy – nie leczy się w odpowiedni sposób. A przecież jego wykrycie nie należy do trudnych – wystarczałaby kontrola ciśnienia tętniczego raz w roku, by wykryć wszystkie osoby z przebiegającą skrycie chorobą.

Wedle definicji Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH), oraz Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) ciśnienie prawidłowe mieści się między 120-129/80-84 mmHg. Ciśnienie powyżej 140/90 mmHg oznacza już nadciśnienie I-go stopnia. Dlaczego ten łatwo mierzalny parametr ma takie znaczenie dla naszego zdrowia? Dlatego, że przyspiesza rozwój miażdżycy, oraz innych zmian w ścianach naczyniach krwionośnych (w tym tętniaków), a w rezultacie odpowiada za ogromną ilość zawałów serca oraz udarów. Choroby dotyczące serca i naczyń są, ogólnie rzecz ujmując, główną przyczyną zgonów w Polsce. Wedle danych z 2010 roku z ich powodu umiera niemal dwukrotnie więcej Polaków niż na nowotwory, 10-krotnie więcej niż na choroby układu oddechowego, a ofiar wypadków drogowych jest aż 30 razy mniej. Szacuje się, że w skali całego świata nadciśnienie i jego powikłania pochłaniają 7,5 miliona ofiar (co stanowi 13% ogólnej liczby zgonów).

Nadciśnienie jest szczególnym problemem w krajach uprzemysłowionych, i jest nierozerwalnie związane z naszym stylem życia. Czynnikami ryzyka, na które mamy wpływ to przede wszystkim zbyt duże spożycie soli (które nie powinno przekraczać małej łyżeczki – 3,8g). Jest nie tylko dodawana do potraw jako przyprawa, ale znajduje się również w pieczywie, wędlinach, i słonych przekąskach, ale również w wysoko przetworzonej żywności, po którą często, z wygody, sięgamy. Jeśli dodamy do tego małą aktywność fizyczną, oraz otyłość uzyskamy niemal gotową receptę na nadciśnienie. Poza tym popularne używki – papierosy i alkohol, nie pozostają bez wpływu na ów parametr. Powyższe czynniki należą do środowiskowych, zatem mamy na nie wpływ. W zapobieganiu nadciśnieniu nie pomoże jedynie krótkotrwałe wprowadzenie zmian w stylu życia – jego rozwój trwa długo, a jeszcze dłużej – ich utrwalanie. W niektórych rodzinach występuje genetycznie uwarunkowane nadciśnienie, jednak jest wybitnie rzadkie. Najczęściej geny determinują wyłącznie większą wrażliwość na wywołane szkodliwym trybem życia zwiększone ciśnienie krwi.

Niekiedy w nadciśnieniu nie trzeba zażywać leków – zmniejszenie masy ciała, sport i zdrowa dieta potrafią unormować ten parametr. Ważne jest również porzucenie szkodliwych nałogów – palenia papierosów oraz spożywania alkoholu w nadmiernych ilościach. Również popularne e-papierosy powodują zwiększenie częstotliwości akcji serca oraz podwyższenie ciśnienia – za te efekty odpowiedzialna jest obecna w nich nikotyna. Dlatego i ta alternatywa dla tytoniu nie może być uznana za całkowicie bezpieczną. To, czy farmakoterapia będzie potrzebna ustala się dla każdego pacjenta indywidualnie. Konieczność jej wprowadzenia zależeć będzie głównie od wyjściowej wysokości ciśnienia, oraz całkowitego ryzyka rozwoju powikłań sercowo-naczyniowych. Jeśli ryzyko zawału serca lub udaru mózgu jest wysokie (do czego służy kasta SCORE), nawet przy nadciśnieniu niskiego stopnia występuje konieczność wprowadzenia leków.

Co sprawia, że nadciśnienie jest tak groźne dla nas? Otóż krew, płynąca pod zwiększonym ciśnieniem powoduje zmiany w naszych naczyniach krwionośnych. Nie są one bowiem przystosowane do takich jego wartości. Powoduje to zaburzenia w budowie ich ścian, co dotyczy głównie wyściełającej je od wewnątrz błonki – śródbłonka. Ta niepozorna warstwa komórek produkuje wiele substancji, które chronią strukturę naczyń, powodują ich rozszerzanie i zapobiegają przyleganiu do nich płytek krwi. W warstwach głębszych ściany naczyń obserwuje się przerost mięśni gładkich. W skutek tych przekształceń stają się one sztywne, co nie tylko utrudnia ich kurczenie się, ale też przyspiesza rozwój miażdżycy. Powoduje to zmniejszenie ich średnicy, a formujące się blaszki miażdżycowe mogą pękać i prowadzić do zatorów w dalej położonych obszarach, wywołując ich niedokrwienie. To prowadzi właśnie do udarów mózgu czy zawału serca. Naczynia doprowadzają krew i substancje odżywcze do każdego niemal regionu naszego ciała (wyjątkiem jest m.in. rogówka oka), zatem zaburzenia ich budowy odbijają się na funkcjonowaniu całego organizmu. Zmiany zachodzą również w sercu, które zmuszone jest intensywniej pracować, co wiedzie do jego nadmiernego obciążenia. Rozwija się zwyrodnienie tego mięśnia, zwane kardiomiopatią, a w końcowym rezultacie- niewydolność serca.

Chory na nadciśnienie tętnicze musi sobie narzucić pewną dyscyplinę. Nie tylko powinien regularnie zażywać leki, ale też kontrolować ich skuteczność. Wiadomo przecież że w sytuacjach stresu ciśnienie tętnicze wzrasta i u zdrowych osób, dlatego niezbędne są codzienne pomiary ciśnienia tętniczego – nawet kilka razy dziennie. Gra jest jednak warta świeczki – uzyskanie prawidłowej wartości (poniżej 140/90 mmHg) zmniejsza ryzyko zachorowania na zawał serca i inne poważne powikłania aż o 28%.

O tym, że kannabinoidy obniżają ciśnienie tętnicze i zwalniają akcję serca wiadomo już od lat 70′ ubiegłego wieku. Grupę tych substancji stanowią związki chemiczne, które po raz pierwszy zostały wyizolowane z konopi (Cannabis sativa). Pierwszym z nich, który zastał poddawany badaniom był oczywiście THC. Jego efekt jest głównie związany z pobudzaniem przezeń receptora układu endokannabinoidowego – CB1. Jednak on sam nie odgrywa w tej reakcji jedynej roli – aktywowane są najprawdopodobniej inne receptory. THC może działać też bezpośrednio wewnątrz komórek, dzięki swojej lipofilnej strukturze (umożliwiającej mu przenikanie do ich wnętrza). Aktywne działanie mogą mieć również związki pochodzące z rozkładu tej substancji. Jak wykazały badania na zwierzętach, działanie THC jest bardziej wyrażone u zwierząt, które wyjściowo miały nadciśnienie. Efekt ten jest związany przede wszystkim z wpływem THC na serce. Zmniejszenie ilości uderzeń serca na minutę ma też dodatkowy atut – chroni je przed przerostem i zwyrodnieniem, czyli kardiomiopatią. A ponieważ zdrowe osoby są na to działanie niewrażliwe – kannabinoidów mogą być bezpiecznie wykorzystane w terapii nadciśnienia. Jednak THC pobudza też CB1 w innych obszarach ciała, w tym te w układzie nerwowym. Powoduje to tak zwany „haj”, z uczuciem spowolnienia czasu, śmiechem niezależnie od sytuacji ale też ataki paniki. Zatem lekiem będzie raczej związek ich pozbawiony. W konopiach znajduje się ponad 60 kannabinoidów, więc wybór dostępnych opcji pozostaje dość szeroki.

Inna ingerencja miałaby polegać na zapobieganiu rozkładowi kannabinoidów endogennych, to znaczy – wytwarzanych w naszym ciele. Ich produkcja odbywa się „na żądanie”, i tylko w tych miejscach, w których są aktualnie potrzebne. Natomiast nie są one nigdy gromadzone „na zapas”, jak inne przekaźniki. Po uwolnieniu są szybko rozkładane za pośrednictwem enzymów o skomplikowanych nazwach, jak amidohydrolaza kwasów tłuszczowych (fatty acid amidohydrolase – FAAH).  Produkcja kannabinoidów zachodzi również w ścianach naczyń – u osób z nadciśnieniem w większym nasileniu. Ten sposób, polegający na zahamowaniu aktywności owych enzymów ma znaczną zaletę – lek działałby tylko w tym miejscu, gdzie kannabinoidy są aktualnie wytwarzane, nie wpływając na funkcjonowanie reszty układu kannabinoidowego.

Czy leki pochodzące z konopi będą nas wspomagać w walce z nadciśnieniem? Nie jest to wykluczone. Poza tym, że zmniejszają ciśnienie tętnicze nie można zapomnieć o ich ochronnym wpływie na serce, a także działaniach spowalniających rozwój miażdżycy. Zapobiegają również rozwojowi powikłań innych chorób, które często towarzyszą nadciśnieniu – w tym cukrzycy. Niewiele leków wykazuje tak szerokie właściwości. Możliwe, że to rozpoczęłyby nową erę w leczeniu nadciśnienia – tym razem polegającej na jego całościowym ujęciu.

ŹRÓDŁA:

    • Causes of death – standardised death rate, 2010 (1) (per 100 000 inhabitants) http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/File:Causes_of_death_-_standardised_death_rate,_2010_(1)_(per_100_000_inhabitants).png
    • Przyczyny nadciśnienia. http://nadcisnienie.mp.pl/informacje/cisnienie_nadcisnienie/show.html?id=58805
    • Odkryto 11 nowych genów związanych z nadciśnieniem krwi. http://nadcisnienie.mp.pl/aktualnosci/show.html?id=97441

 

  • Regresja powikłań nadciśnienia tętniczego w układzie naczyniowym w świetle badania ELSA .Http://www.mp.pl/artykuly/14397

 

  • Grupa Robocza Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH) i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) do spraw postępowania w nadciśnieniu tętniczym. Wytyczne ESH/ESC dotyczące postępowania w nadciśnieniu tętniczym w 2013 roku Kardiologia Polska 2013; 71, supl. III: 27–118 DOI: 10.5603/KP.2013.0177 ISSN 0022–9032
  • Jacek Lewandowski, Maciej Siński. Zasady leczenia nadciśnienia tętniczego. Przew Lek 2007; 8: 16-26
  • Pacher PMukhopadhyay PMohanraj RGodlewski GBátkai SKunos GModulation of the endocannabinoid system in cardiovascular disease: therapeutic potential and limitations. Hypertension. 2008 Oct;52(4):601-7. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.105.063651. Epub 2008 Sep 8.
  • Pacher PBátkai SKunos G. The endocannabinoid system as an emerging target of pharmacotherapy. Pharmacol Rev. 2006 Sep;58(3):389-462.
  • Stanley CO’Sullivan SE. Vascular targets for cannabinoids: animal and human studies. Br J Pharmacol. 2014 Mar;171(6):1361-78. doi: 10.1111/bph.12560.