Naukowcy zgadzają się: marihuana jest bezpieczniejsza od alkoholu, tytoniu i innych zakazanych substancji, a nawet surowe przepisy legalizujące są bardziej racjonalnym podejściem do tematu niźli całkowity zakaz.
Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports w nowym raporcie, który porównuje śmiertelność z powodu rekreacyjnego użytkowania popularnych narkotyków takich jak marihuana, alkohol, tytoń, heroina, kokaina, ekstaza, metaamfetamina, diazepam, amfetamina i metadon.

 

Badacze wykazali, że marihuana ma najniższe ryzyko śmiertelności i jest bezpieczniejsza zarówno od ogólnie dostępnych i legalnych alkoholu i tytoniu oraz  od innych narkotyków objętych badaniem. Potencjalna śmiertelność jest porównaniem między dawką śmiertelną a popularnie używaną dawką rekreacyjną substancji.
Doniesienia o bezpieczeństwie marihuany nie są zaskoczeniem – wyniki są zgodne z wcześniejszymi badaniami Moore et al . Dla kontrastu, alkohol niesie za sobą większe ryzyko szkód zdrowotnych niż heroina.

 

Marihuana ma znacząco wyższy poziom bezpieczeństwa. Z prawnego punktu widzenia zasadnym priorytetem jest rozwój regulacji dotyczących minimalizacji ryzyka związanego z używaniem alkoholu i tytoniu., niż prohibicja innych substancji.
Przeważająca ilość zarządców państwa, włączając w to rząd Stanów Zjednoczonych, ustanawiają bardziej surowe prawa wobec marihuany niż alkoholu i tytoniu. Ryzyko używania tych substancji w przeszłości zostało źle oszacowane.

Legalizacja zakazanych substancji nie jest oparta na dowodach naukowych – twierdzą  naukowcy patrząc na prawo amerykańskie.
Zgodnie z Aktem Substancji Kontrolowanych, USA posiada 5 kategorii dla leków i związków chemicznych które potencjalnie mogą być użyte do produkcji narkotyków. Kategoria I jest zarezerwowana przez Drug Enforcement Administration dla substancji z najwyższym potencjałem uzależniającym i najgroźniejszymi skutkami zdrowotnymi. Marihuana od wielu lat należy do I kategorii wraz z heroiną i LSD. Kokaina zalicza się do kategorii II. Alkohol i tytoń nie znajdują się na liście substancji kontrolowanych.

 

A jeżeli brać pod uwagę dowody naukowe, gdzie powinny się pojawić?

 

„To oczywiste,  że alkohol i tytoń powinny należeć do pierwszej kategorii” – twierdzi Mark Kleiman, profesor prawa antynarkotykowego i sprawiedliwości z Uniwersytet w Nowym Jorku oraz współautor książki „Legalna marihuana – co każdy widzieć powinien”

 

„Cały system klasyfikacji powinien zostać stworzony na nowo w oparciu o dodatkowe wymiary problemu” mówi Kleiman, zdając sobie sprawę, że powszechne reformy nie zostaną wprowadzone bezproblemowo.
Dekryminalizacja – podczas gdy zmniejsza liczbę zatrzymań nieagresywnych użytkowników – ciągle pozostawia główne źródło zaopatrzenia w rękach kryminalistów – kontynuuje Kleiman. Dekryminalizacja jest większą prowizorką od legalizacji i jest zbyt wcześnie by zapewnić o jej efektywności – zwłaszcza w odniesieniu do marihuany. 4 stany, włączając w to Waszyngton, zalegalizowały rekreacyjne użytkowanie marihuany.  W Kolorado i Waszyngtonie prowadzone są legalne punkty sprzedaży. Ponadto 23 stany zalegalizowały konopie do użytku medycznego.

 

„Dla większości obecnie zakazanych substancji – poza marihuaną i halucynogenami – wydaje się że podtrzymanie statutu nielegalności jest dobrą odpowiedzią: skupienie się nie na supresji użytkowania lecz na ograniczeniu rażącego obrotu nielegalnymi substancjami” –  mówi Kleiman.

Pomimo że marihuana jest bezpieczniejsza od alkoholu i tytoniu, wszystkie niosą ze sobą potencjalne ryzyko użytkowania. Nadużywanie napoi wysokoprocentowych może być dewastujące dla ludzkiego organizmu: od chorób serca, przez problemy z wątrobą i zwiększone ryzyko rozwoju choroby nowotworowej. Zgodnie z Centrum dla Kontroli i Prewencji Chorób (Cenetrs for Disease Control and Prevention) około 88 tysięcy Amerykanów spełnia kryteria uzależnienia od alkoholu. CDC w 2006 roku zgłosiło 1.2 miliona wizyt w Izbach Przyjęć oraz 2.7 miliona wizyt lekarskich z powodu alkoholizmu.

 

Istnieje także podobna, długa lista dobrze udokumentowanych i naukowo potwierdzonych chorób związanych z nikotynizmem. Palenie papierosów uszkadza niemal każdy organ ludzkiego ciała i rocznie jest odpowiedzialne za 480 tysięcy zgonów.

 

Marihuana nie jest pozbawiona skutków ubocznych. Nadużywanie doprowadza do zaburzeń oddechowych, lecz nie uszkadza bezpośrednio płuc. Wykazuje – słabszy od alkoholu – potencjał uzależniający. Liczbowo przedstawiając dane z często cytowanej ankiety przeprowadzonej przez Narodowy Instytut Nadużywania Narkotyków (National Institue on Drug Abuse): 4-9 % użytkowników marihuany rozwija uzależnienie – w porównaniu do 15% osób spożywających alkohol.

 

Pośród osób z czynnikami ryzyka rozwoju psychozy, spożywanie marihuany może przyczynić się do  szybszego pojawienia się zaburzeń. Ponadto istnieje uzasadniona niepewność wpływu konopii na rozwijające się mózgi młodych użytkowników.

 

W przeciągu tysiąca lat spożywania marihuany nie udokumentowano żadnego zgonu z przedawkowania. Zgodnie z wytycznymi DEA z 1988 roku by to nastąpiło, osoba powinna zażyć dawkę THC odpowiadającą 20-40 tysiącom jointów.

 

źródło:  http://www.huffingtonpost.com/2015/02/24/marijuana-safer-than-alcohol-tobacco_n_6738572.html