Wydaje się, że migrena to schorzenie „stare jak świat”, wszak pierwsze wzmianki na jej temat sięgają już czasów Hipokratesa. Niestety, nawet obecnie wciąż mało wiemy na temat przyczyn i mechanizmów jej powstawania, a problem wciąż narasta. Szacuje się, że obecnie 10-15% populacji całego świata cierpi na migrenowe bóle głowy, z czego zdecydowana większość to kobiety (około 4-krotnie większe obciążenie). W 2009 roku WHO przeprowadziła badanie ankietowe, z którego wynika następujący wniosek: ciężka migrena może być klasyfikowana jako choroba przewlekła, wywołująca niepełnosprawność i w znacznym stopniu ograniczająca jakość życia. Obecna słaba diagnostyka migreny może wynikać z faktu, że 2/3 chorych nigdy nie zgłasza się do lekarza z istniejącymi objawami, do których należą napadowe bóle głowy trwające 4-72 h o nasileniu umiarkowanym lub ciężkim, wykazujące się jednostronną lokalizacją, pulsującym charakterem, zaostrzaniem bólu poprzez ruch oraz dodatkowo towarzyszącymi nudnościami i/lub wymiotami czy nadwrażliwością na światło i dźwięki.

W celu zmniejszenia bolesnych objawów, pacjenci często przyjmują leki przeciwbólowe. Niestety jest to tylko czasowe rozwiązanie, ponieważ okazuje się, że wraz ze wzrostem spożywanej ilości preparatów tego typu, napady migreny często ulegają spotęgowaniu lub przechodzą w przewlekły, codzienny ból głowy. Nie dziwi, więc fakt, że wciąż szuka się innych sposobów na łagodzenie nieprzyjemnych objawów.

W przypadku pewnej grupy osób migrenę mogą wywoływać pewne czynniki np. nadmierny wysiłek fizyczny/umysłowy, zbyt długa podróż i przymus utrzymywania ciągle tej samej pozycji ciała, niedobór lub nadmiar snu czy niektóre produkty spożywcze np. sery dojrzewające, kawa, mocna herbata. W takim przypadku najlepsza jest samoobserwacja i podjęcie próby zidentyfikowania szkodliwych czynników, wszak ich wyeliminowanie może przyczynić się do redukcji napadów migreny.

Pomocna może okazać się medycyna niekonwencjonalna, w tym aromaterapia- krótka kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego, miętowego czy sosnowego uspokoi oraz złagodzi nagromadzone napięcie. W przypadku ziołolecznictwa, w tym wskazaniu stosowane są dwa surowce: Tanacetum parthenium (Złocień maruna) z ang. Feverfew i Petasites hybridus (Lepiężnik różowy).

Wprawdzie dużą popularnością cieszą się one za granicą Polski, to jednak coraz częściej pojawiają się w ofercie na rodzimym rynku. Czy naprawdę są skuteczne?

Sprawdziliśmy bazę Cochrane, w której przedstawione zostały wyniki badań klinicznych (1). Okazuje się, że podawanie ekstraktu ze Złocienia maruny obniżało częstość występowania migreny o nieco ponad połowę  (0,6) w ciągu miesiąca w porównaniu z placebo, przy czym nie było różnicy, jak silny był ból ani jak długo trwał. Na podstawie wyników innych badań (2) można wysnuć wniosek, że Tanacetum jest bardzo skuteczny w zmniejszaniu migreny o wysokiej częstotliwości występowania ( 2-6 ataków na miesiąc, przynajmniej przez roku czasu),  której towarzyszy aura (w tym przypadku napad migreny jest poprzedzony pewnymi zaburzeniami neurologicznymi, które są odwracalne i z reguły ustępują bezpośrednio przed pojawieniem się bólu głowy lub na początku napadu bólu. Do objawów aury zaliczane są: zaburzenia widzenia, najczęściej o charakterze migających plam, linii, ponadto drętwienie twarzy lub kończyn czy zawroty głowy).

Standardowa dawka dla dorosłych to 100-300 mg ekstraktu ze Złocienia zawierającego 0,2% -0,4% partenolidu, przyjmowanego od jednego do czterech razy dziennie. Niestety preparat nie może być stosowany w przypadku osób, które są uczulone na rośliny z rodziny Asteraceae np. rumianek, u kobiet w ciąży oraz karmiących mam.

W przypadku Lepiężnika nie znaleziono wiarygodnych badań klinicznych, niemniej jednak jego przetwory są stosowane w lecznictwie migreny, najczęściej za granicą. Co ważne, przy długotrwałym podawaniu preparatów z tej rośliny należy pomyśleć o jednoczesnej suplementacji substancjami o działaniu hepatoochronnym np. ekstrakcie z Ostropestu plamistego czy Karczocha, ponieważ Lepiężnik jest źródłem alkaloidów pirolizydynowych, które przy dłuższym, regularnym stosowaniu mogą działać uszkadzającą na wątrobę.

Jak już zostało wspomniane we wstępie przyczyna migreny jest nieznana, niemniej w wielu badaniach stwierdzono zaburzenia czynności mitochondriów u pacjentów z migrenami. Mitochondria to małe fabryki energii, obecne w większości komórek naszego organizmu. Ryboflawina, czyli inaczej witamina B2 jest prekursorem takich związków jak FMN i FAD, które są niezbędnymi składnikami do mitochondrialnej produkcji energii. Tak więc wspomniana witamina mogłaby być potencjalnym kandydatem do stosowania w napadzie migreny, biorąc pod uwagę hipotezę, że może ona zmniejszyć upośledzoną funkcję mitochondriów.

Osobom ze zdiagnozowaną migreną (z aurą lub bez aury), u których bóle głowy występowały 2-8 razy na miesiąc, podawano dużą dawkę ryboflawiny (400 mg) przez trzy miesiące. Po tym czasie częstotliwość i czas trwania bólu uległy zmniejszeniu bez wpływu na jego intensywność, a efekt terapeutyczny utrzymywał się przez trzy miesiące po ustaniu suplementacji (3). Podobna korzyść ze stosowania 400 mg ryboflawiny została odnotowana w innym badaniu (4), przy czym 59-68,4% pacjentów zgłosiło zmniejszenie częstości migren o ponad 50%. W badaniu (5) z zastosowaniem 25 mg ryboflawiny jako leczenia „placebo”, 44% uczestników zgłosiło ponad 50% zmniejszenie częstości występowania migreny. Nie jest pewne, pomimo wyżej wspomnianego badania, czy niższe dawki są równie skuteczne.

Stosowane w migrenie dawki witaminy Bsą jednak znacznie wyższe niż zalecane, dzienne dawki: 1,1-1,3 mg dla kobiet oraz 1,3-1,7 mg dla mężczyzn.

Podsumowując, każda osoba cierpiąca na migrenę musi samodzielnie znaleźć swój „złoty środek”.

 

Bibliografia:

(1) http://www.cochrane.org/CD002286/SYMPT_feverfew-for-preventing-migraine

(2) https://examine.com/supplements/feverfew/#ref1

(3) High-dose riboflavin treatment is efficacious in migraine prophylaxis: an open study in a tertiary care Centre, C. Boehnke, U. Reuter, U. Flach, S. Schuh-Hofer, K. M. Einhäupl and G. Arnold, European Journal of Neurology, 2004 Jul;11(7):475-7
(4) Effectiveness of high-dose riboflavin in migraine prophylaxis. A randomized controlled trial. Schoenen JJacquy JLenaerts M., Neurology 1998 Feb;50(2):466-70.
(5) A combination of riboflavin, magnesium, and feverfew for migraine prophylaxis: a randomized trial. Maizels M, Blumenfeld A, Burchette R,  Headache. (2004)

https://examine.com/supplements/vitamin-b2/#ref79

https://www.mp.pl/medycynarodzinna/artykuly/133310,migrena-kryteria-diagnostyczne-leczenie-wskazania-do-konsultacji

 

Evers S., Afra J., Frese A. i wsp.: EFNS guideline on the drug treatment of migraine – revised report of an EFNS task force. Eur. J. Neurol., 2009; 16: 968–981

http://rozanski.li/714/lepieznik-petasites-w-leczeniu-stanw-zapalnych-alergii-i-jako-spasmolyticum/