W środę, podczas trzeciego dnia kursu skupiono się na klinicznych zastosowaniach konopi. Swoimi doświadczeniami oraz wynikami badań klinicznych dzielili się specjaliści z Wielkiej Brytanii, USA, oraz Holandii. Omówiono też różne przeszkody, które napotyka się w miejscach, gdzie została ona zalegalizowana, w tym nadużycia, które związane są z niedoskonałościami w sformułowanych prawnych regulacjach, dotyczących jej stosowania. Szczególnie w USA, gdzie w każdym ze stanów nadano im różną formułę, dochodzi do patologii związanej z nadmiarem wydawanych licencji dla ludzi, których celem jest nie leczenie, a otrzymanie przyzwolenia na hodowlę. Często źródłem owych problemów jest silny nacisk ze strony aktywistów oraz środowisk pacjentów, co skutkuje obecnym chaosem, na który zaczynają zwracać uwagę środowiska specjaliści związani z marihuaną medyczną. O problemach napotkanych po legalizacji marihuany w USA opowiadał dr Noel Palmer, specjalista od chemii roślin, współpracujący przy tworzeniu produktów Mary’s Medicinals, zdobywca tytułu Badacza Roku ds. Marihuany w 2014r., nadawanej przez amerykańską organizację ASA (Americans for Safe Access).

 

Badania kliniczne nad medyczną marihuaną – dlaczego musimy tyle czekać?

 

Jeden z wykładów, dotyczący doświadczeń związanych z badaniami klinicznymi na temat marihuany medycznej stanowi odpowiedź na pytanie gnębiące wielu zwolenników jej stosowania – „dlaczego na wyniki należy czekać tak długo?”, „dlaczego jest tyle badań na zwierzętach, a nikt nie robi tego u ludzi?”. W kwestii badań przeprowadzanych na ludziach, bardzo ważne jest zagwarantowanie uczestnikom najwyższego poziomu bezpieczeństwa, oraz przygotowanie drobiazgowo zaplanowanego projektu badawczego. Innym aspektem jest posiadanie odpowiedniego „produktu” do testów, ponieważ w badaniach klinicznych nigdy nie jest tak, że każdy z uczestników otrzymuje losową dawkę leku – co miałoby miejsce przy stosowaniu marihuany pochodzącej z typowej „przydomowej” hodowli. Nie pozwoliłoby to wiarygodnie sprawdzić wpływu podawanej substancji na badany parametr, jak ból, czy spastyczność. Każda luka w projekcie badawczym, albo nierozwiązana kwestia, w tym te dotyczące samego dostępu do medycznej marihuany (w trakcie badania żadna ilość nie może zginąć), sprawia, że projekt prawdopodobnie zostanie odrzucony. Uzyskanie zgody na przeprowadzenie badania klinicznego w Holandii wiąże się z koniecznością nie tylko uzyskania aprobaty komisji bioetycznej, ale również OMC (Office of Medicinal Cannabis), oraz tamtejszego Ministerstwa Zdrowia. Mimo iż Holandia wydaje się z pozoru idealnym miejscem dla przeprowadzenia badań nad leczniczymi działaniami konopi – wcale nie jest to takie proste. Chociaż teoretycznie uzyskanie zgody na badanie trwa około 7 miesięcy – okres oczekiwania może się przeciągać w lata. Prowadzącym prelekcję na temat projektowania badań klinicznych był dr Mikael Kowal, naukowiec szwedzkiego pochodzenia, studiujący w Polsce a obecnie pracujący jako koordynator badań klinicznych przy Berdocan BV. Często porównuje on marihuanę do „radioaktywnego materiału”, ponieważ mimo krążących obiegowo opinii o braku toksyczności nadal jest oddziałującym psychoaktywnie narkotykiem. Napady psychozy, czy wielogodzinne nudności i wymioty pojawiają się już przy dawce kilkudziesięciu mg – nawet u doświadczonych użytkowników. Obecnie planowane jest badanie kliniczne nad pacjentami zmagającymi się z fibromialgią. Rekrutacja pacjentów i rozpoczęcie badania jest planowane w niedługim czasie.

 

Marihuana leczy raka

 

Zwieńczeniem trzeciego dnia kursu był bardzo wyczekiwany wykład, o przewrotnym tytule „Cannabis cures cancer” („Marihuana leczy raka”). W świetle obecnych dowodów, jak twierdzi prowadzący prezentację dr Jahan Marcu, dyrektor ds. badań i rozwoju w Green Standard Diagnostics w USA, nie ulega wątpliwości że stosowanie medycznej meirhuany wiąże się z licznymi korzyściami dla pacjentów nowotworowych. Zwiększenie apetytu związane z THC nie tylko zapobiega wyniszczeniu (kacheksji) związanej z chorobą nowotworową, ale pozwala zwiększyć masę mięśniową. Jest również doskonałym środkiem przeciwdziałającym nudnościom i wymiotom związanych z chemioterapią (CINV – Chemotherapy Induced Nausea and Vomiting). Stosowanie THC w dawkach które wywołują takie działanie nie ma też negatywnego wpływu na pacjentów, a odczuwane przez nich działania niepożądane mają nikłe natężenie – związane przede wszystkim z ich ogólnym osłabieniem. W kwestii działania przeciwnowotworowego możemy niestety bazować głównie na rezultatach badań przedklinicznych – przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych na komórkach raka, lub zwierzętach. W tego rodzaju eksperymentach THC istotnie powoduje śmierć komórek glejaka wielopostaciowego, z oszczędzeniem zdrowych, a w raku piersi podobne działania może wykazywać również CBD. Z kolei w przypadku neuroblastoma – guza układu nerwowego u dzieci lepsze efekty uzyskuje się przy podaniu CBD – odwrotnie niż w przypadku glejaka. U myszy leczonych kombinacją radioterapii oraz kannabinoidami zauważa się również ogromne zwiększenie efektywności leczenia w porównaniu ze skutkami stosowania tych metod osobno. Jednak niektóre z przeprowadzonych eksperymentów pokazują, że o mechanizmach rządzących tymi zjawiskami i biologii nowotworów  wiemy niewiele – w pewnych przypadkach obserwuje się wręcz zwiększenie agresji nowotworu po podaniu kannabinoidów. Rak nie jest bowiem jedną chorobą – w każdym z nich zawiera się przynajmniej kilka podtypów, o różnym przebiegu i rokowaniu.

 

Dr Jahan Marcu zaprezentował też obliczenia, które pozwalają sobie wyobrazić jak duże stężenia kannabinoidów muszą istnieć w środowisku guza, aby zaobserwować efekt antynowotworowy. Dopiero w stężeniu sięgającym 5324 ng/ml obserwowane jest wyraźne działanie na komórki raka. Po jednym „joincie” o zawartości 3,8% THC we krwi obecne jest jedynie 140 ng/ml – czyli blisko 40 razy mniej, niż to konieczne. Czy można przyjąć taką ilość psychoaktywnej substancji, aby nie odczuwać skutków ubocznych – to raczej pytanie retoryczne. Można jednak sobie wyobrazić, że terapia kannabinoidami w roli leków przeciwnowotworowych nie będzie należeć do neutralnych, i całkowicie bezpiecznych dla naszego organizmu. Mimo iż podjęty temat nadal porywa wyobraźnię wielu ludzi, upatrujących w marihuanie nadzieję na uleczenie – nie spotkał się z ożywioną debatą.

 

Ciąg dalszy już wkrótce – zapraszamy!


 

Olej CBD z kwiatów konopi możesz kupić w sklepie internetowym wpisując w wyszukiwarkę www.medycznyolej.com lub wciskając przycisk poniżej

Sklep

 

 

 

 

 

Zapisz się do naszego biuletynu

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com