Z tajemniczą chorobą Leśniowskiego-Crohna zmaga się na całym świecie 1 milion osób. W Polsce jest ich już 5 000. Nie znamy jej przyczyny, dokładnych mechanizmów napędzających chorobę – nie ma więc skutecznego leczenia. Po raz postawionej diagnozie i pierwszym cykl leczenia, chory choćby długo pozostawał „w remisji” (bez objawów), zawsze może się obawiać kolejnego nawrotu.

Schorzenie zaczyna się podstępnie, gdyż objawy przypominają zwykle zatrucie pokarmowe. Biegunka, kolki, ból brzucha. Towarzyszy im gorączka i osłabienie – jak przy typowej „grypie jelitowej”. Czasami przebieg jest dramatyczny – chory dosłownie „niknie w oczach”, tracąc nawet 20 kilogramów wagi w trakcie kilku tygodni. Bywa jednak, że objawy są bagatelizowane – uważane za wynik stresu związanego z codziennymi zmaganiami. Choroba może zajmować każdy odcinek przewodu pokarmowego – od jamy ustnej aż do odbytu. Objawem mogą być wrzodziejące afty w jamie ustnej, czy takie, które przypominają chorobę wrzodową. Diagnoza może być postawiona późno, gdyż każdy przypadek jest nieco odmienny. Podobnie z reakcją na leczenie. Funkcjonowanie niektórych osób z Crohnem jest uzależnione od przyjmowania sterydów. Inni dobrze reagują na leczenie immunosupresyjne czy biologiczne, i mogą – w drodze wyjątku – odstawić leki. Jednak z Crohnem tak naprawdę zostaje się na całe życie.

Choroba Leśniowskiego-Crohna należy do chorób autoimmunologicznych z grupy nieswoistych zapaleń jelit (NZJ). Nasz układ odpornościowy zaczyna produkować wzmożoną ilość różnych substancji prozapalnych (głownie pewną cytokinę TNF-α). Proces ten ma największe nasilenie w jelicie. Komórki zapalne naciekają całą grubość ściany, a zmiany pojawiają się „skokowo”, będąc poprzedzielane zdrowymi fragmentami – co odróżnia chorobę Crohna od wrzodziejącego zapalenia jelita grubego (w skrócie „WZJG”). Mogą się pojawiać w każdym jego odcinku, również w miejscu wcześniej niezmienionym. Dlatego wycięcie chorego fragmentu na drodze operacji jest ostatecznością, gdyż nie prowadzi do wyleczenia. A wyłączenie funkcji powierzchni chłonnej jelita – w skutek przetok, zniszczenia kosmków przez proces zapalny czy po usunięciu w trakcie zabiegu jest przyczyną znacznej niedowagi oraz niedożywienia. Poza dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego chorobie mogą towarzyszyć zapalenie stawów, osteoporoza, dolegliwości ze strony narządu wzroku, wątroby, skóry… Choroba Crohna więc obejmuje cały organizm.

Większość osób dotkniętych tym schorzeniem się nie poddaje, samodzielnie poszukując alternatywnych sposobów na złagodzenie bólu, objawów ze strony jelit, oraz, nierzadkiej w tej grupie – depresji. Niektórzy z nich w tym celu wykorzystują działania marihuany – najczęściej palonej w formie „skrętów”. W obserwacji dr Lal i wsp., gastroeneterologów z Georgii USA, blisko połowa pacjentów dotkniętych nieswoistymi zapaleniami jelit (WZJG i chorobą Crohna). przyznaje się do palenia „trawki” w celach złagodzenia objawów choroby, szczególnie biegunki, bólu brzucha i pogorszonego apetytu. Są to osoby, które w przeszłości przebyły operacje z powodu choroby, bądź były zmuszone do długiego przyjmowania leków przeciwbólowych (co, jak wiadomo, nie jest obojętne dla zdrowia) oraz oceniające swoją jakość życia jako złą. Twierdzili, że marihuana im pomaga, a przebieg choroby staje się łagodniejszy.

2 miesiące przed opublikowaniem wyników tej ankiety, w sierpniu 2011 roku, grupa badaczy z Izraela ogłosiła wyniki pierwszego, eksperymentalnego leczenia choroby Crohna marihuaną. Okazały się one rewelacyjne – w porównaniu z czasem przed używaniem marihuany pacjenci mogli odstawić część stosowanych leków, rzadziej wymagali zabiegów, a aktywność choroby się zmniejszała – u 21 na 30 obserwowanych. Jednak obserwacyjny, oraz retrospektywny (jak sama nazwa wskazuje – dotyczący przeszłości, czyli wyłącznie na danych z dokumentacji medycznej)  charakter badania sprawia, że do tych wyników należało podchodzić bardzo krytycznie.

Wychodząc naprzeciw tym zastrzeżeniom, kolejny eksperyment badaczy z Izraela miał już cechy dobrze zaplanowanego badania klinicznego. Tym razem, wyniki porównywano z grupą stosującą placebo.  Do tej próby wyselekcjonowano pacjentów, którzy nie odpowiadali na standardowe leczenie. Mieli palić 2 skręty dziennie, o ściśle określonej ilości aktywnego składnika – THC, lub susz z kwiatów konopi, który został z niego oczyszczony (czyli placebo). Następnie poddawano ich ocenie wedle skali CDAI (Crohn’s disease activity index) – która ocenia dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, obecność bólu brzucha, niedowagi, anemii oraz innych objawów. Uzyskanie remisji w grupie z marihuaną udało się osiągnąć u 5 na 11 osób, podczas gdy w drugiej z nich – zaledwie u 1 na 10. Co najważniejsze, nie zgłaszali oni skutków ubocznych takiego leczenia. Oczywiście grupa badanych była nieliczna, ale badacze zamierzają kontynuować działalność na tym polu.

Mechanizm tłumaczący dlaczego marihuana potrafi przynosić tak znaczną ulgę w objawach choroby, mimo oporności na zwykłe leczenie,  jest niejasny. Sugeruje się, że jest to możliwe dzięki przeciwzapalnym właściwościom alkaloidów konopi, które tłumią nadmierną aktywność naszego układu odpornościowego. Wywołują swoje efekty poprzez receptory kannabinoidowe znajdujące się w dużej liczbie w ścianie jelita, oraz na gromadzących się w niej komórkach układu immunologicznego – limfocytach T. Niektórzy część efektów przypisują też właściwościom psychotropowym THC, jednak właściwości przeciwzapalne, antyoksydacyjne oraz przeciwbólowe kannabinoli są już dostatecznie udokumentowane.

Należy zaznaczyć, iż obecnie stosowane w chorobie leki z grupy sterydowych również tłumią ową „autoagresję” układu odpornościowego, jednak ich długotrwałe przyjmowanie wiąże się z wieloma skutkami ubocznymi (nasilenie osteoporozy, nadciśnienie, cukrzyca, zatrzymywanie wody w organizmie). Pozostałe leki (immunosupresyjne i biologiczne) silnie obniżają odporność przed bakteriami, wirusami oraz nowotworami. Alkaloidy konopi są natomiast bardzo dobrze tolerowane i wydają się być pozbawione takich efektów. Możliwe, że mogą nie tylko zniwelować objawy, ale też hamować rozwój choroby Leśniowskiego-Crohna.

 

Najlepsze oleje konopne CBD w sklepie pod tym linkiem Sklep Medyczny Olej

 

Zapisz się do naszego biuletynu

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com

 

 

ŹRÓDŁA: