Typowy obraz człowieka palącego marihuanę to osoba zapominalska, oderwana od rzeczywistości. Nie ma wątpliwości, że THC ma wpływ na naszą pamięć. Zaznacza się niemal we wszystkich jej aspektach, poza jednym – nie odbiera nam wspomnień. Marihuana nie sprawia, że tracisz swoją osobowość, świadomość tego kim jesteś i jak się nazywasz.

Największy efekt THC widziany jest w pamięci krótkoterminowej. To ona pozwala nam zapamiętać, na krótką chwilę, numer mieszkania znajomego czy jego numer telefonu. Jej zadaniem jest umożliwienie nam uczenia się. Nowo nabyte informacje, na drodze ich powtarzania, zostają następnie utrwalone w pamięci długoterminowej. Ten proces również zostaje upośledzony pod wpływem THC. O ile dla używających marihuany rekreacyjnie raczej nie stanowi to problemu – w końcu chcą korzystać z całego wachlarza jej psychotropowych właściwości, dla zmuszonych do ciągłego przyjmowania marihuany pacjentów… Owa właściwość może prowadzić do pewnych ograniczeń w funkcjonowaniu.

Należy zaznaczyć jedną rzecz – zażywanie marihuany nigdy nie prowadzi do utraty wspomnień. Bez względu na to, jak duże dawki zostaną przyjęte. Można nie pamiętać tego, co się działo w trakcie „haju”, jednak utrwalone wiadomości pozostaną nietknięte. Tak samo marihuana nie prowadzi do otępienia. Ten stan ma zupełnie inne podłoże, związane z widocznym w badaniach obrazowych uszkodzeniem mózgu, i nie może być tłumaczony wpływem THC.

Nasz organizm produkuje własne odpowiedniki THC, które nazywane są endokannabinoidami. Mają one liczne funkcje, istotne dla właściwego funkcjonowania. Jednak skupimy się na tych, które dotyczą pamięci. Uważa się, że ich rolą jest usuwanie nieprzyjemnych wspomnień. To zostało potwierdzone w eksperymentach na myszach. Dlatego marihuana znajduje się również w kręgu zainteresowań psychiatrów. Eliminacja uporczywie nawracających, traumatycznych wydarzeń jest bowiem kluczowa dla leczenia takich zaburzeń jak stres pourazowy, a także w napadach paniki. Ponadto, jako że marihuana łagodzi uczucie niepokoju towarzyszące takim epizodom, dla tego rodzaju pacjentów wydaje się idealną opcją terapeutyczną.

Jednak nie każdy ma przykre doświadczenia, które pragnie wymazać z pamięci. Ludzie leczeni marihuaną z powodu chorób przewlekłych, jak stwardnienie rozsiane(MS – z an. multiple sclerosis) czy dotkliwy ból woleliby przecież mieć możliwość zachowania umiejętności normalnego zapamiętywania zdarzeń. Dla pacjentów z SM jest to o tyle istotne, że już samo schorzenie powoduje pogorszenie zdolności poznawczych. A to nie pozwala na znalezienie stabilnego zatrudnienia, utrzymywanie relacji społecznych czy prowadzenie aktywnego trybu życia.

Jednak i dla tego problemu naukowcy zaproponowali nowe rozwiązanie. Dotychczas przeprowadzone badania pokazują, że zarówno chorzy na SM palący marihuanę, jak i ci, którzy jej nie zażywają mają identycznie wyglądający mózg w badaniach obrazowych. W obu przypadkach ma taką samą objętość, oraz wygląd budujących go elementów. To, co ich odróżnia, to jego aktywność. THC utrudnia bowiem włączenie mechanizmów, które kompensują uszkodzenie mózgu u pacjentów z MS. Ale ponieważ dowiedziono, że marihuana nie uszkadza tego organu, zaczęto się zastanawiać w jaki sposób to się dzieje? I jak można wpłynąć na ów proces?

Okazuje się, że THC wpływa na pamięć współdziałając z innym receptorem związanym z pamięcią – receptorem serotoniny 5HT2A. Myszy pozbawione jego działania nie miały problemów z przyswajaniem nowych informacji, nawet wtedy, gdy znajdowały się pod wpływem THC. O ile jednak można myszy sztucznie pozbawić tego receptora serotoniny, u ludzi takie modyfikacje genetyczne nie są możliwe. Potrzebny byłby więc lek, który „wyłącza” jego działanie. Naukowcy poszukują substancji, która mogłaby zagwarantować taki efekt. Testy na zwierzętach wykazują też, że efekt amnestyczny THC jest niezależny od jego zdolności do zmniejszania bólu. Dlatego podanie leku, który chroniłby naszą pamięć nie zniesie tego działania w tym aspekcie.

W marihuanie znajduje się jednak więcej substancji aktywnych, niż tylko THC. Inny kannabinoid – kannabidiol (CBD) ma w wielu aspektach działanie wręcz przeciwne do tego pierwszego. Jak wykazano, u palaczy odmian marihuany bogatych w CBD, nie stwierdzano upośledzenia pamięci. Zatem rozsądne byłoby chorym oferować właśnie takie odmiany, o ile CBD w ich przypadku jest skutecznym lekiem. Oczywiście wymaga to dalszych badań, gdyż dotychczasowe doniesienia na temat wpływu kannabidiolu na pamięć są raczej skąpe.

Zapominanie i inne problemy z pamięcią nie utrzymują się stale. Jak wykazują badania, nawet osoby palące marihuanę ze znaczną częstotliwością, po pewnym czasie od jej odstawienia nie mają problemów z funkcjami poznawczymi. Czyli efekt THC jest w pełni odwracalny – już po upływie mniej więcej tygodnia. Natomiast dla tych, którzy nie mogą odstawić marihuany ze względów zdrowotnych – możliwe że już niedługo powstanie lek znoszący amnestyczny efekt THC.

ŹRÓDŁA:

 

 

    • Morgan CJSchafer GFreeman TPCurran HV. Impact of cannabidiol on the acute memory and psychotomimetic effects of smoked cannabis: naturalistic study: naturalistic study [corrected]. Br J Psychiatry. 2010 Oct;197(4):285-90. doi: 10.1192/bjp.bp.110.077503.
    • Richard Robinson. Selective Reduction of THC’s Unwanted Effects through Serotonin Receptor Inhibition PLoS Biol. 2015 Jul; 13(7): e1002193.

 

 

 

  • Marijuana and Your Memory. http://www.leafscience.com/2014/10/21/marijuana-memory/