Jeśli są jeszcze osoby przekonane o tym, że naukowcy nie interesują się różnymi aspektami działania marihuany – najwyższa pora wyprowadzić ich z błędu. Tym razem, postanowili się przyjrzeć temu, dlaczego po paleniu mamy niesamowity apetyt na jedzenie… Czyli skąd się bierze „gastrofaza” po marihuanie?

„Neuroscience: A cellular basis for the munchies” – to badanie zostało okrzyknięte jednym z najbardziej interesujących doniesień naukowych dotyczących marihuany w roku 2015 przez witrynę livescience.com. Ukazało się w prestiżowym czasopiśmie Nature w 18 lutego 2015r. W badaniu myszy były poddawane takie samej stymulacji, jakiej ulega mózg po zażyciu marihuany. Badacze przyjrzeli się również temu, co dzieje się w innych regionach centralnego układu nerwowego podczas stymulowania apetytu, niezwiązanych z ilością pobieranych pokarmów. Nad badaniem pracowali specjaliści z różnych krajów – w tym Niemiec, USA oraz Australii.

Jaka struktura mózgu odpowiada za uczucie sytości? „Za uczucie sytości odpowiadają neurony POMC (pro-opiomelanokortynowe), natomiast receptor kannabinoidowy CB1 odgrywa krytyczną rolę w centralnej regulacji ilości przyjmowanego pożywienia” tłumaczą autorzy artykułu. Wedle ich założeń, owe neurony, które odpowiadają za uczucie sytości, powinny być w trakcie takiej stymulacji jakoby „wyłączone” – i dlatego pojawia się głód. Tymczasem okazało się, że neurony POMC są aktywne… lecz w zupełnie inny sposób. Zaczynają wysyłać zupełnie inne cząsteczki, niż te którymi zazwyczaj się komunikują. Należą do nich β-endorfiny, które działają podobnie do morfiny – powodując euforię… i wzmacniając apetyt. Do tego konieczne jest pobudzenie receptora odpowiadającego na zawarte w marihuanie THC – CB1R. Kiedy nie ma takiej stymulacji, neurony wydzielają inny zestaw substancji, który odpowiada za uczucie „pełności” – w tym hormon stymulujący α-melanocyty.

Chociaż badanie wykonano na gryzoniach, jak mówi Dr Tamas Horvath, jeden z autorów publikacji w Nature. „Uważam, że ten rodzaj zachowań jest tak prosty, tak prymitywny w swojej naturze, że mechanizm który napędza apetyt u myszy będzie bardzo podobny do mechanizmu, który tak działa u ludzi”. Jednak proponowany sposób działania kannabinoidów, czyli aktywnych substancji zawartych w marihuanie wciąż nie jest jasny, podają Patel oraz Cone, autorzy badania z Nature.

Dla niektórych pomysł badania kwestii marihuany i jej wpływu na apetyt może się wydać kontrowersyjny – podczas gdy szukamy leku na nowotwory i choroby serca, które zbierają największe żniwa wśród ludzkości, jak ktoś może chcieć się zajmować tym zagadnieniem? Zauważmy jednak, że wyniszczenie nowotworowe (kacheksja) często odbiera siły organizmowi do walki ze śmiertelną chorobą. Człowiek odmawia jedzenia, co często stanowi skutek choroby samej w sobie, ale bywa też jednym z działań ubocznych stosowanych w terapii raka leków. W poprzednich badaniach, właśnie wspomniane neurony – POMC – okazały się być ściśle powiązane ze stanem wyniszczenia. Ich działanie jest tak silne, że nie tylko powodują niechęć do spożywania pokarmów, ale też przyczyniają się do powstawania nudności. Tym zagadnieniem zajęli się eksperci z Cancer Research, gdzie blokowanie tych samych ścieżek, które zostają zahamowane przez substancje zawarte w marihuanie, zapobiega wystąpieniu wyniszczenia w skutek choroby zapalnej, czy wzrostu nowotworu. Dla ludzi cierpiących na raka oznacza to, że podawanie marihuany byłoby działaniem właśnie u źródła problemu. A przywrócenie im apetytu może mieć kluczowe znaczenie w walce z chorobą. Nie tylko dlatego, że umożliwiłoby utrzymać masę ciała. W skutek toczącego się w tle stanu zapalnego, ich zapotrzebowanie na składniki odżywcze – białka, węglowodany i cukry, wzrasta. Dlatego potrzebują więcej energii, aby móc funkcjonować.

Znaczenie odżywienia w chorobie nowotworowej podkreślają nie tylko sami onkolodzy, ale również osoby zajmujące się medycyną alternatywną. Dieta antyrakowa, która w zasadzie nie różni się w swoich założeniach od zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, może być jednym z przykładów. Jej fundamentem jest spożywanie zbilansowanych posiłków, bogatych w świeże, różnokolorowe warzywa i owoce – źródła antyoksydantów naturalnego pochodzenia, a zarazem – cudownych substancji chroniących przed rakiem. Niedobory tych substancji, a także niezbędnych witamin i minerałów mogą stać się przyczyną licznych chorób u osób, które wyjściowo cieszą się pełnią zdrowia. Jednak chociaż wiemy jak się odżywiać, często sami się do owych reguł nie stosujemy… A u osoby zmagającej się ze śmiertelną chorobą, ich dostarczenie stanowi prawdziwe wyzwanie. Jak przekonać tych, którzy po prostu odmawiają jedzenia, lub nie czują takiej potrzeby? Poznanie ścieżek, które rządzą mechanizmami regulacji apetytu jest ważne właśnie po to, by zapobiegać wyniszczeniu w wyniku choroby. Marihuana może w przyszłości być traktowana nie tylko jako lek na nudności i wymioty, ale też zapobiegający utracie masy ciała w przewlekłych chorobach.

 

Najlepszą pastę i olej konopny CBD kupisz w sklepie pod tym linkiem  Sklep CBD

 

Zapisz się do naszego biuletynu

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com

 

 

ŹRÓDŁA:

Patel, Sachin, and Roger D. Cone. „Neuroscience: A cellular basis for the munchies.” Nature (2015).

Marks, Daniel L., Nicholas Ling, and Roger D. Cone. „Role of the central melanocortin system in cachexia.” Cancer research 61.4 (2001): 1432-1438.

http://www.livescience.com/49849-marijuana-munchies-neuron-signals-brain.html