Astma to choroba, w której głównymi objawami są napady duszności. Towarzyszy im charakterystyczny, świszczący oddech i uczucie „ściskania” w klatce piersiowej. Niektórzy miewają jedynie napady kaszlu – wtedy mówimy o tzw. „kaszlowym wariancie astmy”. Czasami jednak atak jest tak silny, że nie można złapać tchu, człowiek dusi się coraz bardziej, a skóra staje się sina. Wtedy tylko udzielenie pomocy lekarskiej może uratować chorego.

Ataki astmy mogą być wywołane wieloma czynnikami – infekcjami, alergenami znajdującymi się w powietrzu, czy substancjami drażniącymi układ oddechowy, znajdującymi się w domu czy miejscu pracy. Najczęściej między objawami chory czuje się dobrze, i nie ma żadnych objawów. Jednak choroba nie śpi, i skrycie wciąż postępuje.

Ilość ludzi cierpiących na astmę stale rośnie. Astma nie jest wybredna – występuje u ludzi w każdym wieku. Obecnie zmaga się z nią 300 milionów osób. W Polsce jest ich 2 miliony. Czasami ciężko ją zdiagnozować – małe dzieci nie potrafią opisywać swoich objawów, a u osób starszych może być mylona z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, związaną z paleniem tytoniu. Dlatego ilość chorych może być nawet większa.

Jak powstają objawy w astmie? Otóż powietrze w naszych drogach oddechowych przenoszone jest w głąb miąższu płuc małymi rureczkami – oskrzelami. W ich ścianach znajdują się mięśnie, które zdolne są do skurczu. Kiedy wdychamy drażniący dym, kurczą się, i odczuwamy duszność. Tak samo dzieje się u astmatyka, z tym że skurcz oskrzeli związany jest z czynnikami, które nie wywołują go u zdrowych osób – przykładowo pyłkami kwiatów czy alergenami roztoczy, które znajdują się w drobinach kurzu. Jednak alergiczne tło choroby występuje tylko u połowy osób. U pozostałych napady związane są z innymi czynnikami, i choroba ma wtedy cięższy przebieg. Oskrzela są bowiem nadreaktywne – reagują silnym skurczem, mimo, że czynnik drażniący znajdował się w małym natężeniu, który u zdrowych nie spowodowałby ataku. Do nich zaliczyć można dym tytoniowy, zanieczyszczenia powietrza, a nawet wysiłek, silne emocje i stres. Dlatego astma postrzegana jest jako choroba cywilizacyjna. Szczególną odmianą jest astma występująca w grupie osób pracujących w tym samym budynku – najczęściej w nowoczesnym, dużym biurowcu. Wywołujące skurcz oskrzeli alergeny mogą pochodzić z użytych materiałów budowlanych czy klimatyzacji, i są nie do wykrycia w testach stosowanych przez lekarzy alergologów. Jest to tzw. „zespół chorego budynku”. Osobom tym nie pozostaje nic innego, niż zmienić miejsce pracy, lub zwiększać dawki leków. A ponieważ obecnie styl życia człowieka uległ znacznym zmianom, i coraz więcej z nas pracuje w biurach – problem ten dotyka rosnącej ilości osób – nawet 1/4 pracowników!

Jednak skurcz oskrzeli to tylko jeden z mechanizmów związanych z astmą. Gdyby odpowiedzialny był za nią jedynie skurcz oskrzeli, to przy przyjmowaniu znoszących go leków, życie astmatyka byłoby całkowicie wolne od objawów. Tak nie jest – jedynie wybrani chorzy mogą się do nich ograniczyć. Astma należy do przewlekłych, zapalnych chorób. Wynikiem tego procesu jest ciągła przebudowa drzewa oskrzelowego, która prowadzi do usztywniania jego ścian i trwałego utrudnienia przepływu powietrza. Poza tym niemałą rolę odgrywa tu obrzęk śluzówki i śluz, produkowany przez oskrzela w nadmiernej ilości.

Jak w każdej chorobie zapalnej, winnym jest nasz układ odpornościowy, a dokładniej – jego wadliwe funkcjonowanie. Dużą rolę odgrywają w nim limfocyty, które produkują cytokiny wywołujące stan zapalny. Kluczem do kontroli astmy jest zmiana rodzaju tych substancji na takie, które działają przeciwzapalnie. Nadzieje jako nowe leki w astmie budzą substancje zawarte w konopi – Cannabis sativa. W modelach tej choroby na myszach okazuje się, że zawarte w konopi THC oraz CBD (kannabidiol), mają zdecydowane właściwości przeciwzapalne. Nie tylko zmieniają typ limfocytów T uwikłanych w chorobę na niezapalny. Wpływają też na inne uwikłane w proces chorobowy komórki – limfocyty B produkujące przeciwciała. Najważniejsze z tych przeciwciał to IgE, których podwyższony poziom świadczy o alergii, a wykrywanie konkretnych ich rodzajów pozwala na identyfikację substancji, na którą jesteśmy uczuleni. IgE łączą się z mastocytami, które uwalniają mediatory reakcji alergicznej, w tym kluczową w reakcji alergicznej i wstrząsie anafilaktycznym histaminę. To Kannabinoidy zmniejszają stężenie tych przeciwciał, a zatem – hamują reakcję alergiczną.

Receptory kannabinoidowe uczestniczą też w regulacji napięcia mięśni gładkich oskrzeli. Już w latach 70 zauważono, że THC podawane wziewnie (jak inne leki przeciwastmatyczne), zwiększa przepływ powietrza przez oskrzela. Jego działanie jest nieco wolniejsze niż klasycznych leków, ale nie wiązało się z żadnymi skutkami ubocznymi w zastosowanych wtedy dawkach, a po 15 minutach od zażycia jest w zasadzie niewykrywalne we krwi. Jednak wyraźny efekt jest wciąż obecny nawet po godzinie od podania.

Oczywiście palenie marihuany nie wydaje się dobrym sposobem podawania leków w astmie, ze wzglądu na drażniące właściwości dymu. Ale jest wiele innych sposobów dostarczania THC do organizmu – wspomniane inhalacje, które mają szybszy początek działania, lub droga doustna, która wiąże się z pewnym opóźnieniem w zmniejszaniu objawów. Biorąc jednak pod uwagę ich wielokierunkowe działanie – zarówno w znoszeniu duszności, jak i przeciwzapalne, hamujące rozwój zmian w drogach oddechowych, ich działanie terapeutyczne może przynieść dużą ulgę cierpiącym na astmę.

 

Najlepsze oleje konopne CBD możesz kupić w sklepie klikając w ten link > Sklep Olej CBD