Ten soczysty owoc w typie pestkowca nie dość, że mało kaloryczny, to jeszcze dostarcza witaminę C i kwas foliowy na poziomie 44% i 11% dziennego zapotrzebowania. Mango jest owocem drzew tropikalnych z rodzaju mango (Mangifera), dziko porastających Azję Południową. Stamtąd pochodzi mango indyjskie (Mangifera indica), choć obecnie w wielu krajach strefy zwrotnikowej i podzwrotnikowej coraz częściej zakładane są plantacje tej rośliny.

Mango stało się narodowym owocem Indii, Filip oraz Pakistanu, z kolei w Bangladeszu znajduje się na liście narodowych drzew tego państwa.

Wydaje się, że szczególnie mocno obecność mango zaznaczona jest w kulturze indyjskiej. Suszona skórka mango i jego nasiona mają zastosowanie w ajurwedzie, zaś jego liśćmi dekoruje się drzwi indyjskich domów. Właśnie te ostatnie często są ozdobą ważnych uroczystości, w tym ślubów i świąt. Przy użyciu szlachetnych kwiatów mango  czczono kult bogini Saraswati, z kolei dojrzały owoc jest symbolem pomyślności i niestrudzonego parcia do celu, stąd w trakcie święta Ugadi przyrządza się z niego potrawę o nazwie ugadi pachadi.

Co ciekawe, w Australii pieniądze ze sprzedaży mango uzyskiwanego z pierwszych zbiorów, są przeznaczane na cele charytatywne.

Tak jak było wspomniane na wstępie, porcja mango (100 g) dostarcza tylko 60 kcal (250 KJ), choć istnieją odmiany nieco bardziej kaloryczne (Apple, 79 kcal/100g). Świeży owoc zawiera dużą ilość składników odżywczych, choć najbardziej znaczące są witamina C i kwas foliowy.

Naukowcy zwracają także uwagę na obecność innych związków zawartych w skórce czy miąższu mango. Przede wszystkim są to triterpeny, w tym lupeol o właściwościach przeciwbakteryjnych, antyoksydacyjnych, przeciwzapalnych i przeciwnowotworowym (potwierdzone w badaniach in vitro). Ponadto skórka mango zawiera karotenoidy, w tym α i β-karoten oraz luteinę, o działaniu wspomagającym prawidłowe widzenie.

Prozdrowotne właściwości wykazuje nie tylko owoc mango, ale również kora drzewa. Wyciąg z tego surowca, zwany Vimang, jest bogatym źródłem polifenoli, które mogą sprawdzić się w chorobach związanych z wiekiem m.in. miażdżycy naczyń.

Kora i liście drzewa są także także unikalnym źródłem mangiferyny- związku o wielokierunkowym działaniu farmakologicznym (przeciwalergicznym, lipolitycznym, przeciwcukrzycowym oraz immunostymulującym), a dodatkowo z uwagi na silne właściwości antyoksydacyjne- przeciwzapalnym i chemoprewencyjnym. Choć należy do grupy polifenoli, które najczęściej charakteryzują się słabą biodostępnością po podaniu doustnym, mangiferyna jest tutaj chlubnym wyjątkiem. W dodatku posiada zdolność przenikania przez barierę krew-mózg, dzięki czemu może wykazywać działanie neuroprotekcyjne.

Naukowcy nadal prowadzą badania nad mangiferyną, a entuzjaści konopi testują świeży owoc mango. Po co? Jakiś czas temu w Internecie pojawiły się informacje na temat tzw. teorii mango. Niektórzy użytkownicy konopi twierdzili, że jeśli spożyje się świeże, dojrzałe mango na 45 minut przed paleniem marihuany, to szybciej uzyska się intensywniejsze działanie psychoaktywne.

Jaki związek obecny w mango może powodować takie efekty? Materiały źródłowe podają, że chodzi o β-mircen, który należy do klasy terpenów, naturalnie wytwarzanych przez rośliny. Terpeny są lotnymi związkami, stąd intensywnie pachną. Oprócz owocu mango, mircen występuje również w chmielu, bazylii i trawie cytrynowej.

Jak działa mircen skoro zwiększa intensywność doznań po paleniu marihuany? Istnieją dwie teorie na ten temat:

1. Mircen może zwiększać przepuszczalność bariery krew-mózg, dzięki czemu zawarty w marihuanie THC jest w stanie łatwiej dotrzeć do ośrodkowego układu nerwowego.

2. Wspomniany terpen zwiększa aktywację receptora kannabinoidowego CB1 przez THC, ponieważ sam mircen jest allosterycznym modulatorem tego receptora.

Jak wyglądają fakty naukowe? Przede wszystkim istnieją silne dowody na to, że mircen w istocie wpływa na aktywność ośrodkowego układu nerwowego. W badaniu z udziałem myszy wykazywał działanie uspokajające i rozluźniające mięśnie, choć podawane dawki były bardzo wysokie. Ponadto mircen pogłębiał i wydłużał sen indukowany przez barbiturany. Inne badanie przeprowadzone na myszach wykazało, że związek ma działanie przeciwdrgawkowe. Natomiast olejek z trawy cytrynowej (której głównym składnikiem jest mircen) miał działanie przeciwlękowe u gryzoni.

Warto odnotować, że mircen jest również obecny w konopiach indyjskich. W zależności od konkretnej odmiany tej rośliny, zawartość terpenu waha się od 0,04% do 1,9%.

Pewne laboratorium analityczne wykazało, że uspokajające właściwości konopi można zaobserwować tylko wtedy, gdy zawartość mircenu w marihuanie przekracza 0,5%.

Podobnie jak konopie indyjskie, różne odmiany mango zawierają odmienne stężenia mircenu. W jednym z badań oceniano zawartość tego terpenu w 20 odmianach mango. Wykazano, że różne odmiany mango zawierały od 0,09 do 1,29 mg na kg owoców.Przy założeniu, że 100% mircenu ulega wchłonięciu i że przeciętny człowiek zużywa ćwierć grama konopi na raz i jedno całe mango ( 150 g owocu). Przy średniej zawartości mircenu, osoba spożywa około 2 mg mircenu zawartego w konopiach i około 0,086 mg z mango. Zawartość mircenu w mango stanowi jedynie około 4% zawartości tego terpenu w marihuanie, co wydaje się zbyt małą ilością potrzebną do uzyskania efektu na ośrodkowy układ nerwowy.

Podsumowując, mircen zawarty w marihuanie jest ważnym terpenem, który może wywoływać działanie uspokajające i przeciwlękowe. Ale co z owocem? Teoria mango to raczej efekt placebo.

 

Bibliografia:

https://herb.co/marijuana/news/mango-and-weed

Can The Myrcene in Mango Really Make You Extra High?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2764818/

http://www.czytelniamedyczna.pl/4102,mangiferyna-naturalnie-wystepujacy-polifenol-o-wlasciwosciach-antyoksydacyjnych.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mango_(owoc)