Podobne nagłówki w zeszłym miesiącu zdobiły główne strony angielskich czasopism „Daily Mail”, „Independent” oraz „Mirror”. W naszych mediach owa elektryzująca wiadomość odbiła się jednak niewielkim echem. Czy możliwe, że przemilczano tak oczekiwany fakt?

Otóż – nie. Przynajmniej na ten moment nie można powiedzieć, by wynaleziono cudowny „lek na raka”.  Jednak historia owego odkrycia jest niesamowita, i z pewnością można powiedzieć, że otwiera nowy, intrygujący rozdział w badaniach nad nowotworami. Jak zawsze, fascynujące odkrycie zawdzięczamy… czystemu przypadkowi.

Co zatem mówią nam wyniki badań opublikowanych w październiku 2015 w Cancer Cell?

Historia pewnej szczepionki

W okresie ciąży kobieta jest znacznie bardziej podatna na zakażenie zarodźcem malarii. Naukowcy poszukiwali zatem szczepionki, która umożliwiłaby uchronienie przyszłej matki oraz jej dziecka przed skutkami inwazji tego pasożyta. Postanowili oni przeszkodzić mu w przyłączaniu się do powierzchni komórek łożyska. Otóż pasożyt wywołujący malarię posiada na swojej powierzchni białko o nazwie VAR2CSA. By wywołać zakażenie musi się połączyć z odpowiadającym mu a występującym na powierzchni  łożyska siarczanem chondroityny, będącego rodzajem  złożonego cukru. Szczepionka miała być sztucznym odpowiednikiem VAR2CSA, który mógł zablokować miejsca przyłączania się zarodźca malarii do łożyska, i w ten sposób – uchronić ciężarną przed rozwojem zakażenia.

Czy jest jednak możliwe, by szczepionka na malarię mogła leczyć raka? W pewnym sensie – tak, jeśli odpowiednio się ją „uzbroi” w działający cytotoksycznie lek. Otóż receptory podobne do siarczanu chondroityny obecnego w łożysku znajdują się również na… komórkach niektórych nowotworów. Zatem naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze postanowili przyłączyć do szczepionki na malarię cząsteczki leku, który jest dla komórek rakowych zabójczy. Takie połączenie dodano do hodowli zawierającej komórki nowotworu w laboratorium. Następnie próbowali nowo stworzoną  „szczepionką” leczyć chore na nowotwór myszy z rakiem prostaty, płuc oraz jednym z podtypów białaczek.

Okazało się że „szczepionka” na malarię łączy się z komórkami nowotworu, i zostaje przez nie wchłonięta. Następnie wraz z nią do środka wnika cytotoksyczny lek co w rezultacie – zabija komórki tworzące guz. Przy czym zdrowe tkanki pozostają całkowicie nietknięte.

Łożysko a rak

Jak mówi autor eksperymentu, prof. Ali Salanti z Wydziału Immunologii i Mikrobiologii na Uniwersytecie w Kopenhadze: „Przez dziesięciolecia naukowcy szukali podobieństw między wzrostem łożyska i guzów [nowotworowych]. Łożysko to organ, który w ciągu kilku miesięcy rozrasta się z zaledwie kilku komórek w organ o wadze około 2 funtów [ok. 2 kg], zapewniając embrionowi tlen oraz substancje odżywcze w raczej obcym środowisku. Patrząc na to z szerszej perspektywy, nowotwory postępują bardzo podobnie – również rosną agresywnie w obcym im środowisku.” Dlatego znaleziona analogia pomiędzy niezbędnym dla przeżycia płodu organem a rakiem… Wcale nie musi być czystą abstrakcją, jak się z początku wydaje.

Czy to oznacza że „przypadkowo” odkryto cudowny lek na raka?

Ujmując rzecz skrótowo – nie. Po pierwsze – dotychczas badania przeprowadzono wyłącznie na myszach. Zapewne w przyszłości będzie można wykorzystać cząsteczkę pochodzącą ze szczepionki na malarię by precyzyjnie dostarczyć  zabójczy lek do komórek tworzących raka… Jednak to odległa przyszłość. Po drugie – nie wiadomo, czy będzie skuteczna we wspomnianych 9 z 10 nowotworów. Dotąd badania dotyczyły tylko wybranych z nich. Natomiast nowotworów jest znacznie więcej, a wśród nich znajdują się różne podtypy. Nie można w tej chwili stwierdzić, czy 9 na 10, czy chociaż 1 na 10 rzeczywiście posiada na swojej powierzchni cząsteczki, które mogą się łączyć z VAR2CSA znajdującym się z szczepionce. Odkrycie jest ekscytujące, jednak dopiero szczegółowe badania stwierdzą, na które rodzaje raka i dla jakich pacjentów daje on prawdziwe korzyści. I czy w ogóle mamy do czynienia z cudownym lekiem. Dla wybranych chorych może być on wręcz zbawienny, i umożliwić wyleczenie ze śmiertelnej choroby. Ale na pewno nie będzie mógł leczyć niemal wszystkich nowotworów, jak zapewniały nagłówki gazet. Z leku z oczywistych względów nie skorzystają przykładowo… kobiety w ciąży, gdyż szczepionka połączona z lekiem byłaby również zabójcza dla dziecka.

Kiedy będziemy mogli doczekać się testów klinicznych na ludziach? Jak twierdzi prof. Ali Salanti  „Najszybciej będzie to możliwe za 4 lata. Najważniejsze pytania które sobie stawiamy dotyczą tego, czy będzie ona działać w ludzkim organizmie, i czy będzie on w stanie tolerować dawki na tyle wysokie, by osiągnąć efekt terapeutyczny, bez objawów ubocznych.  Jednak pozostajemy optymistami, gdyż białko wydaje się łączyć wyłącznie z cząsteczkami obecnymi  w łożysku i na komórkach raka„.

 

Olej z Konopi CBD najlepszych producentów  i inne suplementy znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   Medyczny Olej Sklep

 

Zapisz się do biuletynu Medycznego Oleju

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com

 

ŹRÓDŁA:

  • Salanti, Ali, et al. „Targeting Human Cancer by a Glycosaminoglycan Binding Malaria Protein.” Cancer cell 28.4 (2015): 500-514.
  • http://scienceblog.cancerresearchuk.org/2015/10/14/have-researchers-really-discovered-a-new-miracle-drug-to-cure-nine-in-10-cancers-no-but-the-research-is-fascinating/
  • http://news.ku.dk/all_news/2015/10/malaria-vaccine-provides-hope-for-a-general-cure-for-cancer/