Dla zdrowego człowieka ból pełni funkcję ostrzegawczą. Jest on postrzegany jako fizjologiczny, a zatem – pożyteczny, gdyż informuje nas o chorobie organizmu. Jednak w przebiegu niektórych schorzeń dochodzi do jego utrwalenia. Obecny jest stale – bez względu na to, czy jego źródło nadal jest obecne. Taki ból sam w sobie staje się chorobą i pociąga za sobą zbędne cierpienie.

Wedle Międzynarodowego Towarzystwa Badania Bólu jest „nieprzyjemnym doznaniem czuciowym i emocjonalnym związanym z aktualnie występującym lub zagrażającym uszkodzeniem tkanek, lub też doznaniem opisywanym w kategoriach takiego uszkodzenia (International Association for the Study of Pain, IASP Taxonomy 1979, 2008).” Oznacza to, że ból to subiektywna dolegliwość. Jeżeli ktoś mówi, że go odczuwa – należy mu wierzyć i podejmować czynności, które mają na celu jego uśmierzenie.

Jak jest w Polsce?

Obowiązek leczenia bólu oraz łagodzenia cierpienia znajduje swój wyraz w Karcie Praw Pacjenta. Natomiast w raporcie ONZ z 2013r. znaleźliśmy się wśród krajów oskarżonych o torturowanie pacjentów. Jednak przy dostępności do właściwego leczenia bólu wynoszącej 7,5% w skali całego globu (wg. danych WHO 2010) – nie powinno być to zaskoczeniem.

Polacy muszą zatem walczyć z problemem sami. Pod względem spożycia leków przeciwbólowych  możemy się „pochwalić” 3 miejscem na świecie. W ankiecie obejmującej blisko 40 000 osób ponad 40% zadeklarowało użycie leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty. Tymczasem najpopularniejsze z nich – leki z grupy NLPZ (niesteroidowe leki przeciwzapalne) są odpowiedzialne za 3-4 tysiące zgonów rocznie. Wiąże się to z ich „efektem pułapowym” – powyżej pewnej dawki nie uśmierzają bólu, lecz wzmaga się ich działanie toksyczne. Dlatego często są przedawkowywane, co powoduje tragiczne skutki. Należą do nich krwawienia z przełyku i innych odcinków przewodu pokarmowego, ale też – uszkodzenie nerek i wątroby.

Pacjencie – lecz się sam

Przyczyn tego stanu jest wiele. Bólem przewlekłym powinni zajmować się specjaliści, przede wszystkim medycyny paliatywnej –  jednak dostęp do nich jest dość utrudniony. Problem dotyczy przede wszystkim małych miast, poza wielkimi ośrodkami akademickimi, gdzie działa ich niesamowicie mało. Stąd też zmuszani jesteśmy do podejmowania działań na własną rękę. Drugi ważny powód polega na właściwym doborze leków. Tutaj istotnym czynnikiem jest strach. Leki stosowane w bólu silnym i średnim natężeniu to głównie opioidy, pochodne morfiny – a zatem leki narkotyczne. Lekarze boją się nawet zamawiać specjalne recepty Rpw. do ich wypisywania, a apteki – zamawiać w obawie przed kontrolą nadzoru farmaceutycznego. Nie wspominając już o często słyszanych w służbie zdrowia kwestiach – że z bólem należy się pogodzić, i „jak boli, to znaczy że żyje”.

Również sami pacjenci nie chcą stosować alternatywnych leków, głównie przez strach przed uzależnieniem, a także niektóre działania niepożądane (przede wszystkim zaparcia i suchość w ustach). Jednak te niedogodności ustępują z czasem, a ponadto dostępne są preparaty które takiego efektu nie wywołują. Kolejną kwestią paraliżującą pacjentów jest fakt, iż leki te kojarzone są z „końcem życia”, dlatego mimo cierpienia – niechętnie przystają na ich stosowanie.

Prawda jest taka, iż leki stosowane w terapii bólu nie powodują uzależnienia psychicznego. Zdarza się to niezmiernie rzadko – niektóry specjaliści mówią o 1 przypadku na 10 000 leczonych, lub więcej. Ponadto taki efekt obserwuje się zazwyczaj u osób z genetyczną predyspozycją do zależności od innych substancji – leków nasennych, uspakajających czy alkoholu.

Strach przed narkotykami

Społeczna fobia dotyczy nie tylko opiatów, ale też innych środków które działają psychoaktywnie – mimo udowodnionej skuteczności w terapii bólu. Zalicza się do nich m.in. marihuana czy ketamina (pochodna LSD). Problemy związane z lekami przeciwbólowymi w chorobie nowotworowej porusza kampania społeczna „Rak Wolny od Bólu„, której ambasadorem jest Jerzy Stuhr. Sam aktor zmagał się z rakiem i właśnie pokonanie bólu uznaje za kluczowy moment w chorobie. Ale na pomoc czekają nie tylko osoby walczące z nowotworem. W bólu z powodu innych schorzeń leki nie są refundowane, zatem cena staje się zaporą niemożliwą do przeskoczenia. A przecież zarówno cierpiący na stwardnienie rozsiane, jak i zapalne choroby stawów mają takie samo prawo do ulgi w cierpieniu.

Medyczna marihuana jest uznawanym środkiem uśmierzającym ból w chorobach nowotworowych, oraz schyłkowym okresie innych schorzeń. Poza tym powoduje uczucie odprężenia, i pomaga odzyskać siły do walki. Organizm bowiem, wycieńczony chorobą – broni się coraz słabiej. Korzysta z niej 5 000 pacjentów w Holandii a także w innych krajach, wśród których znajdują się USA, Izrael, Czechy. Niestety u nas w tych wskazaniach nie jest dostępna.

W Polsce jak dotąd otwarto jeden sklep na Śląsku, gdzie można zakupić preparaty na bazie marihuany. Powstają one z legalnej odmiany konopi – konopi siewnej. Przez to wciąż nie można uznać, iż w Polsce istnieje dostęp do medycznej marihuany. Obecnie z owych medycznych preparatów mogą korzystać dzieci w Centrum Zdrowia Dziecka, w ramach terapii opornej na leki padaczki. Jednak chorzy cierpiący na ból wciąż muszą czekać na zmianę przepisów, które wciąż uznają hodowlę i posiadanie konopi na własny użytek za nielegalne.

ŹRÓDŁA:

1)Rak nie musi boleć – http://www.mp.pl/bol/aktualnosci/show.html?id=117692

2) Jarosław Reguła, Tomasz Wocial, Ewa Kraszewska, Eugeniusz Butruk: Stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych w Polsce — badanie ankietowe u 38 tysięcy chorych Klinika Gastroenterologii i Hepatologii, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, Warszawa 2 Klinika Gastroenterologii, Centrum Onkologii — Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa 3 Polska Fundacja Gastroenterologii, Warszawa. http://czasopisma.viamedica.pl/gk/article/viewFile/29278/24030

3)Strona kampanii „Rak wolny od bólu” http://rakwolnyodbolu.pl/

4) PIERWSZY W POLSCE SKLEP Z LEGALNĄ MARIHUANĄ http://politykanarkotykowa.pl/artykul/pierwszy-polsce-sklep-legaln-marihuan

5) Marihuana na padaczkę u dzieci. „Liczba napadów spadła o 90 proc.” http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/w-centrum-zdrowia-dziecka-dzieci-z-padaczka-lecza-marihuana,522731.html

6) Dr Michał Graczyk. Opioidofobia – czy lęk przed silnymi lekami przeciwbólowymi nas dotyczy?

http://www.rynekzdrowia.pl/Leczenie-Bolu/Opioidofobia-czy-lek-przed-silnymi-lekami-przeciwbolowymi-nas-dotyczy,150291,1019.html

7) Dr med. Małgorzata Malec-Milewska. Poradnia Leczenia Bólu Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Centrum Medycznego
Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Zasady stosowania opioidów w przewlekłym bólu nienowotworowym w Polsce. http://www.mp.pl/bol/badania/show.html?id=72530

8) Boli, więc przedawkowują leki OTC http://www.mp.pl/bol/aktualnosci/show.html?id=117195