Zakończyła się międzynarodowa konferencja „Konopie w teorii i praktyce”, organizowana przez Fundację „Krok po kroku”. Wydarzenie obyło się w salach Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu w dniach 20-21 maja 2016r. Przyciągnęło około setki uczestników, zainteresowanych tematem stosowania konopi w celach leczniczych, a przez cały czas trwała transmisja na żywo.

Konferencja została podzielona na dwie części „teoria” oraz „praktyka”. Część opisująca zastosowanie konopi w praktyce obejmowała obszerny panel z udziałem pacjentów oraz ich opiekunów. Z tą częścią wiązało się przede wszystkim ogromny ładunek emocjonalny – od pozytywnych historii sukcesu, do chyba najbardziej przykrych sytuacji jakie można sobie wyobrazić, jaką jest śmierć dziecka dla rodzica. Jedną z prelegentek była Paulina Janowicz, matka chorej na lekooporną padaczkę Oli. Dziewczynka oczekiwała na lek z marihuany, który został jej przyznany w ramach refundacji, szumnie ogłoszonej przez Prawo i Sprawiedliwość w marcu 2016r. Po rozpoczęciu terapii za pomocą marihuany medycznej, łączącej THC z CBD dziecko zaczęło się rozwijać, uśmiechać, a ilość napadów groźnych dla życia zmalała. Później, niestety, zmarła oczekując na lek. „Przez to, że moje dziecko nie doczekało się leczenia THC, a miało je zalecone, i miało zgodę Ministerstwa Zdrowia (…) moja Ola zmarła 2 tygodnie temu. (…) Lekarze ostrzegali mnie że każdy napad padaczkowy może po prostu ją udusić, natomiast nie można się przygotować na śmierć dziecka w jakikolwiek sposób. (…) Po prostu mojej córeczce zgasło serce (…).” W świetle obecnego prawa dotyczącego medycznej marihuany w Polsce chorzy są zmuszeni czekać zbyt długo, co sprawia, że stają przed niemożliwym wyborem – albo nielegalny zakup substancji na czarnym rynku – i groźba więzienia, albo oczekiwanie. Żadna z tych dróg nie jest rozwiązaniem, a ofiar tej sytuacji, w której oczekiwanie na lek trwa ponad wszelką miarę zbyt długo może być więcej. „Moje dziecko potrzebowało tylko tego cholernego THC, którego po prostu nie doczekało. Mogłam pojechać do Holandii, mogłam się narazić na to że zabiorą mi dziecko a mnie wsadzą do więzienia. Starałam się proceduralnie sprowadzić lek do Polski, po to aby udowodnić że po prostu się da. Winni są ci którzy są głusi i ślepi od roku na nasze wołania o pomoc.” Ola miała być jedną z zaledwie 4 pacjentów, którzy otrzymali w marcu refundowaną medyczną marihuanę. Jak się okazuje refundacja marihuany medycznej w Polsce wcale nie usprawnia przebiegu procedur – a oczekujący na nią pacjent może nawet nie doczekać leku. „Ja nie życzę żadnemu politykowi śmierci własnego dziecka, bo dziecko nie jest niczemu winne. Ja mu życzę – naprawdę- ja mu życzę żeby zapadł na jedną z tych chorób, na którą lekarstwem będzie tylko medyczna marihuana”.  

Inną sytuację opisała Justyna, matka Roberta, cierpiącego na lekooporną padaczkę o nieznanym źródle. Wyczerpująco przedstawiła swoje doświadczenia z leczeniem napadów padaczkowych za pomocą CBD. Na koniec załączyła przesłanie do innych, szukających rozwiązań w przypadkach chorób, które są trudne, lub niemożliwe do leczenia do współpracy z lekarzami: „Chcielibyśmy bardzo was wszystkich tu zachęcić do poszukiwań. Bo tylko szukając – macie szansę znaleźć jakieś rozwiązanie. A najbardziej polecamy PubMed – ponieważ jest to źródło najlepsze jeśli chodzi o abstrakty i różne artykuły. Jeżeli idziecie z czymś takim do lekarza, zostaniecie potraktowani bardzo poważnie i rzetelnie jako partner, a nie jako rodzic-oszołom”.  

Na konferencji o medycznej marihuanie nie zabrakło  kontrowersyjnego przedstawiciela alternatywnej medycyny (tzw. „altmedu”) – Jerzego Zięby, prezesa fundacji „Polacy dla Polaków”. Założona przez niego fundacja zajmuje się refundacją olejków CBD dla rodziców dzieci nieposiadających odpowiednich środków finansowych na jego zakup. W zarządzie fundacji, o czym wspominał w swoim wykładzie, znajduje się również Dorota Gudaniec – jedna z producentek tego rodzaju produktów w Polsce. Zapowiedź uczestnictwa „polskiego szamana i znachora” w wydarzeniu była przyczyną największych kontrowersji, a liczne komentarze pojawiały się w mediach społecznościowych – m.in. pod postacią inicjatywy o wymownej nazwie „Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku”, czy „Szaman, znachor, inż. Zięba na uczelni we Wrocławiu, co na to rektor?”. Wedle organizatorów konferencji „Konopie w teorii i praktyce”, jego udział nie miał nic wspólnego z jego teoriami głoszonymi w książce „Ukryte terapie”. Zapowiedziany jako „człowiek najbardziej znienawidzony przez pewne środowiska (…) ponieważ mówi jak jest”. Mimo to, nie udało się uniknąć przemycania swoich teorii na temat leczenia oraz lekarzy z rękami związanymi przez procedury, które Zięba pragnie „rozwiązać”. Pojawił się również wątek opisywany w „Ukrytych terapiach” witaminy C, którą, jak opisywał Zięba, jeden ze znanych ordynatorów wyleczył sepsę u swojej pacjentki. „Nie wiadomo dlaczego zostawili mu tam witaminę C, i mówi, „ja nie wiedziałem co z tym zrobić”… ale tam wpadła ta moja książka mu w ręce, i „wie Pan co – mówi – ja tam wziąłem tą witaminę C, walnąłem mu ją w żyłę i za godzinę z nią już rozmawiałem”.

Drugi dzień konferencji „teoria”, miał być poświęcony wyłącznie dla specjalistów – lekarzy, farmaceutów i osób związanych profesjonalnie z medycyną. Frekwencja nie była wysoka, ale na sali wykładowej udało się zgromadzić około 100 osób. Dzień został w zasadzie zdominowany przez dwoje aktywistów z Kanady – Jodie i Marca Emery, którzy walczą w swoim kraju o zalegalizowanie przede wszystkim rekreacyjnej marihuany. Stosując nietuzinkowe metody, które skończyły się licznymi – aż 23 pobytami w zakładzie karnym dla M. Emery, udało im się jednak uzyskać poparcie społeczeństwa i rządu, który ma w przyszłym roku zalegalizować marihuanę dla wszystkich – nie tylko dla pacjentów. Jego zdaniem „nie ma większego wyrazu oddania dla sprawy, niż pobyt w więzieniu. 50 mln ludzi zostało oskarżonych za ich wybory w kwestii stylu życia. Pójście do więzienia to czyn heroiczny – a moje całe życie takie jest”. Jak twierdził dalej, „ludzie to niezależne jednostki, jesteśmy wolni by używać marihuany wtedy, kiedy chcemy”. Marc Emery sprzedawał w tym celu 3 miliony nasion konopi dla Amerykanów, czyniąc się „jednym z głównych osób  odpowiedzialnych za nielegalną hodowlę”. Uzyskane w ten sposób fundusze, przeznaczał dla obrony Kanadyjczyków aresztowanych za posiadanie marihuany. Jodie Emery mówiła „marihuana jest dobra dla ludzi nie tylko chorych, ale również dla zdrowych, bo zmniejsza stres wydłużając życie”, „marihuana jest lepsza niż słońce które pali skórę (…), dlaczego jest traktowana niczym nuklearny odpad?”.

Podczas późniejszej debaty, będącej częścią programu, w której wzięli udział również Dorota Gudaniec z fundacji „Krok po Kroku”, dr Mateusz Klinowski, Krzysztof Grabowski, wypowiadali dość kontrowersyjne twierdzenia na temat działań marihuany. Przykładem może być jej wpływ na prowadzenie pojazdu. Jodie Emery twierdziła wręcz, że badania wykazują że marihuana nie upośledza zdolności do prowadzenia pojazdów – wręcz przeciwnie, czyni człowieka lepszym kierowcą, zwiększając jego wyobraźnię, i nie zmieniając jego percepcji. Proponowana przez nich recepta na poprawę sytuacji medicznej marihuany to więcej sklepów z bongo oraz nasionami – na każdym rogu, oraz osób w więzieniu: „Politycy i policja to ludzie pracujący za regularne stawki, a ty jesteś bohaterem, który chce tworzyć historię. Polska ma historię cierpienia za sobą – idźcie do więzienia, wiele przy okazji nauczycie się o ludziach”. Te wypowiedzi próbowali złagodzić inni uczestnicy debaty, opisując różnice w prawie obowiązującym w naszym kraju. W Polsce nie istnieje „prawo precedensu”, czyli wyrok jednego sądu, nawet Sądu Najwyższego, nie musi wcale wpływać na decyzję drugiego. Podczas debaty zabrakło postaci, na której uczestnictwo wiele osób bardzo liczyło – posła Kukiz ’15 – Liroya Marca. Nie odbył się też wykład pod tytułem „Jak Słowenia rozwiązała problem medycznej marihuany?”, który miał poprowadzić Dean Herenda.

Dwa wykłady z tego dnia zawierały zupełnie inny przekaz, jednak w atmosferze narastającego napięcia, spowodowanego nieobecnością kolejnych, ważnych dla konferencji prelegentów, zostały niestety zepchnięte na dalszy tor. A szkoda, ponieważ zarówno wykład pod tytułem „Cierpieć czy nie cierpieć?” prof. Małgorzaty Jantos, oraz farmaceuty Janusza Nawolskiego „Konopie w farmacji – farmacja w konopiach” pozwoliły na szersze spojrzenie na stosowanie marihuany – zarówno pod względem etycznym, jak i biochemicznym. Niestety Polska wciąż jest uznawana za kraj torturujący swoich pacjentów, a zużycie środków przeciwbólowych opioidowych – skutecznych w łagodzeniu bólu w chorobach terminalnych, jest daleki od średniej Europejskiej, a zaledwie osiąga średnią światową (gdzie znakomita większość krajów – aż 80% – w ogóle nie ma do nich dostępu). Podczas wykładu farmaceuty, który opowiadał o roślinnych substancjach nie pochodzących z marihuany, które mają wpływ na działanie kannabinoidów, doczekał się licznych pytań, mimo iż była to ostatnia z wygłoszonych prelekcji. Ich przekaz, który mógłby stanowić wartościowy głos w debacie o medycznej marihuanie i jej zastosowaniach, został przyćmiony przez coraz większą dezorganizację panującą wśród organizatorów, co zapewne odczuli również uczestnicy. Konferencja zakończyła się przed czasem, propozycją zorganizowania „marszu trumien” na rzecz legalizacji medycznej marihuany, czy wysiewania nielegalnych konopi na terenach sądu, oraz hasłem „dziękuję hejterom”, wypowiedzianym przez organizatorkę konferencji, Dorotę Gudaniec.

Tematowi medycznej marihuany w naszym kraju wciąż towarzyszy wiele emocji, a samo wydarzenie, mające być pozytywnym głosem w tej sprawie, odbyło się w atmosferze skandalu. Na grupach na portalu społecznościowym Facebook pojawiły się informacje, że osoby cieszące się dużym uznaniem, jak prof. Jerzy Vetulani, zostały wpisane do programu bez ich wiedzy. Pozytywnemu wizerunkowi marihuany medycznej, której stosowanie cieszy się dużym poparciem społecznym w naszym kraju nie pomógł na pewno udział kanadyjskich aktywistów na rzecz rekreacyjnej marihuany. Warto przypomnieć, że legalizację konopi do użytku „dla wszystkich”, wedle sondażu przeprowadzonego w 2015r. dla fundacji „Krok po kroku” przez PBS popiera tylko 26% z nas.

Swój udział w ostatnim momencie odwołały również takie postacie jak dr Marek Balicki – były Minister Zdrowia, czy Rzecznik Praw Obywatelskich, dr Jan Bondar, który przesłał wyłącznie krótkie wystąpienie w formie 7-minutowego nagrania. Zrezygnowała z uczestnictwa również polska prawniczka prof. Monika Płatek, która przesłała oficjalne oświadczenie, opisujące  okoliczności, które nie pozwoliły jej na udział w konferencji. „Konopie w teorii i praktyce” pozostawiają pytanie – czy gra na emocjach, tak widoczna w pierwszym dniu konferencji działa na polityków?

 

 

 


 

Olej CBD z kwiatów konopi możesz kupić w sklepie internetowym wpisując w wyszukiwarkę www.medycznyolej.com lub wciskając przycisk poniżej

Sklep

 

 

 

 

 

Zapisz się do naszego biuletynu

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com