W ostatnich kilku dniach FDA zatwierdziła stosowanie MDMA w badaniach klinicznych nad PTSD (zespołem stresu pourazowego). MDMA, znane w niektórych kręgach jako „ecstasy” lub „Molly” kojarzone jest głównie z rekreacyjną używką głośnych dyskotek. Jednak popularny na imprezach psychodelik, w odpowiednich rękach, może pomagać ludziom w pogodzeniu się z traumą, złagodzić lęki. Potwierdzają to badania naukowe z ostatnich kilku lat, a kolejne planowane są już w niedalekiej przyszłości.

Terapia MDMA – jak to działa?

Początkowo MDMA (3,4-metylenodioksymetamfetamina) została zsyntetyzowana w Niemieckim laboratorium, mając posłużyć jako prekursor do tworzenia nowych leków. Jednak upłynęło dużo czasu, nim sama znalazła swoje miejsce w terapii. Kariera „ecstasy” w medycynie rozpoczęła się w latach 70’ ubiegłego wieku. Wtedy po raz pierwszy sięgnęli po nią psychiatrzy. Znajdująca się wśród nich niewielka grupa entuzjastów stosowania psychodelików w trakcie psychoterapii nazywała MDMA „penicyliną dla duszy”. Początkowo używano ją w terapii par, które po podaniu ecstasy mogły cofnąć się do negatywnych zdarzeń, nie odczuwając przy tym przykrych emocji, które zwykle ujawniają się przy ich przywoływaniu. Pacjentom, którym mówienie o swoich traumach w gabinecie psychiatry przychodziło ze znaczną trudnością, dzięki sesjom z użyciem ecstasy otwierali się, pozwalając na nawiązanie więzi z terapeutą, niezbędnej do uzyskania głębokiego wglądu w naturę problemu pacjenta. Po zakończeniu terapii nie tylko pacjenci zdecydowanie lepiej funkcjonowali – ale efekty były trwałe, widoczne nawet po latach od ustania leczenia. Dzięki temu pacjenci mogą wyrwać się ze spirali zmartwień, i pogodzić się z przeszłością. Często dzięki skutecznej terapii można chorych uwolnić od depresji, która odbiera im normalne życie ale nawet – uchronić przed próbą samobójczą która, nierzadko, okazuje się udana.

Terapia MDMA a ecstasy jako niebezpieczny narkotyk – czy istnieją różnice?

Stosowanie MDMA w kontrolowanych warunkach, w odpowiednich dawkach nie wiąże się z zagrożeniami dla ludzi, które spotyka się u osób nadużywających tych środków dla przyjemności. Tym bardziej że aby terapia zadziałała często wystarczy tylko kilka sesji. Poza tym piguła „ecstasy” kupowana na czarnym rynku zawiera dodatkowe substancje, które mogą mieć działania toksyczne – i tylko niewielką ilość właściwego MDMA. Metylenodioksymetamfetamina to nie jedyny przykład zastosowania psychodelików jako leku – inne, którym przypisuje się podobne właściwości to LSD (o czym pisaliśmy w artykule „Psychoterapia z użyciem LSD – pogodzić się ze śmiertelną chorobą”) czy ketamina.

22 pompki dla weteranów – PTSD a ryzyko samobójstwa

Zespół stresu pourazowego (z ang. Posttraumatic stress disorder) ostatnio odbił się szerszym echem w social media za pomocą akcji „22 push-ups” (22 pompki), które wykonywane są przez kolejne 22 dni. Akcję, podobną do „Ice bucket challenge”, zapoczątkowano w szeregach armii USA, ale szybko rozpowszechniła się we wszystkich znanych mediach społecznościowych. Liczba 22 odpowiada ilości weteranów, którzy każdego dnia odbierają sobie życie w skutek traumy przeżytej w trakcie działań wojennych. Dla wielu innych którzy przeżyli wojnę, każdy kolejny dzień oznacza ponowną walkę z doświadczonym koszmarem. Bywa, że ten często pojawia się nie tuż po powrocie z misji – ale nawet po wielu miesiącach. Akcja 22pushupschallenge została zainicjowana, aby uświadamiać ludzi o wadze problemu PTSD oraz samobójstw który dotyka nie tylko byłych żołnierzy – ale również ich najbliższych.
Ryzyko popełnienia samobójstwa w PTSD jest nawet ponad 4-ktornie wyższe niż w ogólnej populacji, informuje US Deparment of Veteran Affairs. W roku 2014 blisko 7,5 tys. Weteranów skutecznie targnęło się na własne życie – a w ostatnich 5 latach wskaźniki te wzrastają, mimo rządowych interwencji, informuje Military Times. W 2015r. oficjalne dane potwierdzały, że średnio ofiarami PTSD staje się 22 kolejnych weteranów – ale te liczby mogą być niedoszacowane. Konwencjonalna psychoterapia i leki, co wykazują również te liczby – nie są skuteczne, a nowe sposoby leczenia wciąż pozostają niezmiernie potrzebne. Organizacje zrzeszające weteranów walczą więc o dostęp do takich terapii – nie tylko z pomocą MDMA ale również medycznej marihuany.

Organizacje non-profit sprawie legalizacji ecstasy w leczeniu PTSD

Skuteczność ecstasy w psychoterapii stresu pourazowego wykazano już w kilku badaniach klinicznych. Pierwsze z nich zostało zatwierdzone w 2000r. Przez amerykańską FDA. Jednak pionierskie doniesienia tak naprawdę pochodzą z lat 80’ – dopiero wieloletnie starania badaczy umożliwiły więc dokładne zbadanie wpływu MDMA w chorobach psychicznych. Jak twierdzi organizacja non-profit MAPS (z ang. Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies – czyli Wielodyscyplijuż po 3 sesjach. Po 3,5 roku nadal nie doświadczali nawrotu choroby. Według British Journal of Psychiatry MDMA podawane rzadko (wyłącznie w trakcie sesji), w małych ilościach, i pod opieką wykwalifikowanego terapeuty pozwala na wyciszenie ośrodków w mózgu w których gromadzą się negatywne wspomnienia (jak hipokamp, czy jądro migdałowate), i wzmaga odczuwanie pozytywnych doznań, zwiększa empatię i radość z obcowania z innymi ludźmi – ale po zaprzestaniu leczenia nie pozostawia żadnych trwałych zmian w organizmie.

W jakich schorzeniach terapia psychodelikami może być stosowana?

Chociaż główne wysiłki psychiatrów sprowadzają się do leczenia PTSD – to nie jedyne zastosowanie dla psychoterapii „ecstasy”. Również inne choroby przebiegające z poczuciem niepokoju – jak fobie i uogólniony lęk, oraz inne zaburzenia lękowe, w których również wskaźniki samobójstw są wysokie, mogą poddawać się leczeniu taką metodą. Donna Kilgore, brutalnie zgwałcona w latach 90’ dzięki eksperymentalnej terapii z MDMA zapanowała nad atakami paniki, bólem oraz depresją związaną z przeżytą traumą. Takich pacjentów jest jednak zdecydowanie więcej. Trwają również badania nad zastosowaniem terapii MDMA wśród osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. MDMA, jak podaje Medical Daily, sprawia że emocje odczuwane są głębiej, i łatwiej przejąć nad nimi kontrolę – a to właśnie empatia (współodczuwanie) oraz kontrola zachowania jest jednym z większych problemów u osób z rozpoznanym autyzmem. Ponadto zwiększa chęć przebywania z innymi ludźmi oraz pragnienie bliskości, dzięki czemu utrwala więzi międzyludzkie. Wyniki badań nad stosowaniem MDMA w autyzmie nie są jednak dostępne.

MDMA – zbyt niebezpieczna by być lekiem?

Wolontariusze organizacji MAPS podejmują działania, by do 2021r. MDMA stało się legalną terapią, i w tym celu pragnie wykształcić kilkuset wyspecjalizowanych terapeutów, i dostarczyć niezbitych dowodów na jej skuteczność na podstawie przeprowadzanych badań klinicznych. Obecnie jednak stosowania MDMA napotyka przeszkody prawne, gdyż tzw. „ecstasy” zaliczane jest do najniebezpieczniejszych narkotyków (schedule I drug wg FDA), co utrudnia uzyskanie pozwoleń na prowadzenie badań naukowych – nie wspominając o jego stosowaniu w klinice. Wyniki badań z ostatnich lat spotykają się jednak z dużym uznaniem psychiatrów, i apelami o zmniejszenie restrykcji dotyczących tej substancji, która (dosłownie) może nie tylko ratować życie – ale przywracać je tym, którzy sądzą że już je utracili.

Źródła:
Mithoefer MC, Wagner MT, Mithoefer AT, Jerome L, Doblin R. The safety and efficacy of 3,4-methylenedioxymethamphetamine-assisted psychotherapy in subjects with chronic, treatment-resistant posttraumatic stress disorder: the first randomized controlled pilot study. J Psychopharmacol 2010; 25: 439–52.

https://www.drugabuse.gov/publications/research-reports/mdma-ecstasy-abuse/brief-history-mdma
http://www.telegraph.co.uk/men/active/22-push-up-challenge-the-internets-new-favourite-craze-and-how-t/
http://www.militarytimes.com/story/veterans/2016/07/07/va-suicide-20-daily-research/86788332/
http://www.mirecc.va.gov/visn19/education/index.asp
http://www.militarytimes.com/story/veterans/2016/07/07/va-suicide-20-daily-research/86788332/
http://www.medicaldaily.com/could-mdma-be-cure-ptsd-and-depression-242571

źródlo grafiki: www.ibtimes.com