Po co ludzie stosują marihuanę? Głównym celem, jak deklaruje większość jej użytkowników, jest osiągnięcie stanu odprężenia, zrelaksowanie się po ciężkim dniu lub chęć złagodzenia nieprzyjemnych objawów stresu. Czy te indywidualne opinie znajdują potwierdzenie w danych naukowych?

Rok temu na łamach czasopisma Drug and alkohol dependence opublikowano bardzo ciekawy artykuł. Przedstawiono w nim rezultaty badania klinicznego, w którym próbowano ustalić wpływ tetrahydrokannabinolu (THC), głównego składnika marihuany, na samopoczucie zdrowych ochotników, którzy zostali poddani chwilowemu stresowi. Wyniki przedstawiają się następująco: przyjmowanie THC przez badanych w niższej dawce (7,5 mg) rzeczywiście zmniejszało odczucie lęku towarzyszące działaniu czynnika stresującego. Z kolei wyższa dawka (12,5 mg) działała… odwrotnie, czyli dodatkowo intensyfikowała niepokój.  W jaki sposób ta sama substancja, choć stosowana w różnych dawkach, może powodować tak odmienne efekty działania?

Zacznijmy od początku, tetrahydrokannabinol łączy się z receptorami kannabinoidowymi CB1, a te z kolei występują w różnych regionach mózgu, które m.in. regulują nasze emocje. Istnieją co najmniej trzy takie obszary mózgu:

-Ciało migdałowate i hipokamp: stare ewolucyjnie części mózgu, która przetwarzają informacje zmysłowe i wysyłają je do innych części mózgu.

-Kora przedczołowa: obszar mózgu, który wywiera kontrolę  nad emocjami i zachowaniami. Kiedy działa prawidłowo, może tłumić sygnały lękowe wysyłane przez ciało migdałowate.

Te 3 obszary mózgu są ze sobą wzajemnie połączone, tworząc niejako sieć, która odbiera oraz integruje dostarczone informacje, aby zadecydować o ostatecznej odpowiedzi na dany bodziec np.stresowy. Jednak różne części mózgu mogą wysyłać sprzeczne wiadomości.  

Jak naukowcy określili rolę różnych obszarów mózgu w modulacji lęku wywołanego przez THC? Dokonali mikroinjekcji tetrahydrokannabinolu do każdego z tych obszarów mózgu u myszy i badali zmiany zachowania u gryzoni w teście podwieszanego labiryntu krzyżowego (model do badania lęku u zwierząt).

Metoda opiera się na normalnym preferowaniu przez gryzonie ciemnego pomieszczenia w przeciwieństwie do eksplorowania otwartych i mocno oświetlonych przestrzeni, które „budzą” lęk u zwierzęcia . Tuż przed wykonaniem właściwego testu, zwierzęta przechodzą okres adaptacji- zostają umieszczone w drewnianej skrzynce o odpowiednich wymiarach na okres 5 minut. Po tym czasie, gryzoń zostaje przeniesiony do podwieszanego labiryntu w kształcie krzyża, który posiada otwarte i zamknięte „ramiona”. Centralny punkt labiryntu oświetla żarówka.  W ciągu 5 minut trwania testu, czas przebywania zwierzęcia w otwartych ramionach labiryntu jest zapisywana przez przez dwóch obserwatorów, siedzących w odpowiedniej odległości od miejsca eksperymentu. Warto nadmienić, że np.  zastosowanie leków przeciwlękowych u badanych zwierząt sprzyja dłuższemu i częstszemu ich przebywaniu w otwartej przestrzeni labiryntu. Z kolei zwierzęta bardziej lękliwe preferują ciemność w zamkniętych ramionach labiryntu.

Wróćmy to naszego eksperymentu. Podanie już niewielkich ilości THC do ciała migdałowatego spowodowało, że myszy w ogóle nie eksplorowały jasnej przestrzeni labiryntu. W związku z tym podanie THC do tego obszaru mózgu wywołało duży lęk u tych zwierząt.  Z kolei niskie dawki tego kannabinoidu podawane bezpośrednio do kory przedczołowej i hipokampa zwiększały odwagę myszy (eksploracja jasnych przestrzeni), czyli wystąpił efekt przeciwlękowy, ale wyższe dawki powodowały lęk, a gryzonie częściej pozostawały w ciemności.

Jakie wnioski nasuwają się z tego eksperymentu? Chociaż THC w małej dawce może powodować lęk za pośrednictwem ciała migdałowatego, to taki efekt jest prawdopodobnie tłumiony przez działanie przeciwlękowe w hipokampie i korze przedczołowej. Z kolei w odpowiedzi na wysokie dawki THC, wszystkie 3 obszary mózgu generują powstawanie lęku.  Choć powyższe wnioski dotyczą badań na zwierzętach, to trudno nie zgodzić się, że podobna sytuacja ma miejsce także u ludzi, którzy odczuwają lęk przy odpowiednio wysokiej dawce THC. Ta jednak dla każdego z nas będzie inna, ponieważ wiele zależy od poziomu tolerancji organizmu wobec tetrahydrokannabinolu, indywidualnej reakcji na stres, warunków życia czy płci.

 

Nie zapominajmy też o neuroprzekaźnikach obecnych w ośrodkowym układzie nerwowym, które mają niebagatelny wpływ na emocje, czyli kwasie glutaminowym (neuroprzekaźnik pobudzający, potęguje lęk) i kwasie gamma-aminomasłowym GABA (neuroprzekaźnik hamujący, zmniejsza lęk).

THC może regulować uwalnianie glutaminianu i GABA poprzez aktywację receptora CB1, który jest obecny zarówno w neuronach glutaminergicznych, jak i neuronach GABAergicznych w korze przedczołowej. Niskie dawki THC zmniejszają poziom kwasu glutaminowego (działając bezpośrednio na neurony glutaminergiczne). Wysokie dawki THC zwiększają stężenie tego neuroprzekażnika (działając pośrednio poprzez neurony GABAergiczne)Postawiono hipotezę, że receptory CB1 są łatwiej aktywowane na neuronach glutaminergicznych niż na neuronach GABAergicznych. Niskie dawki THC mogą aktywować receptory CB1 tylko na neuronach glutaminergicznych, co zmniejsza poziom glutaminianu, a przy tym lęku. Przy wyższych dawkach THC aktywowane są receptory CB1 na neuronach GABAergicznych. Zmniejsza to uwalnianie GABA i ostatecznie zwiększa poziom glutaminianu i lęk.

 

Zagadnienia dotyczące THC oraz jego działania pro- i przeciwlękowego to trudna oraz zawiła kwestia, ale jakże fascynująca.

 

Bibliografia:

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28599212,

https://www.researchgate.net/publication/295547057_METODY_BEHAWIORALNE_W_NEUROBIOLOGII_SLUZACE_OCENIE_POZIOMU_LEKU_U_GRYZONI

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17692344

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17287821

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22850737