Jeśli ktoś bierze marihuanę, i doświadcza po tym uczucia „haju” lub innych skutków ubocznych, które całkowicie uniemożliwiają normalne życie – czy może po prostu przerwać takie leczenie dosłownie „z dnia na dzień”?

W przypadku używania marihuany medycznej nie ma większych problemów z nadużywaniem lub uzależnieniem, więc takie stwierdzenie raczej nie ma tutaj odniesienia. To tak, jakbyśmy kogoś, kto spożywa lampkę wina dziennie, leczyli w taki sposób, jakby piła dwie butelki. To zupełnie różne rzeczy. Uważam zatem, że musimy całkowicie oddzielić to, czego nauczyliśmy się od nadużywania, lub rekreacyjnego zażywania marihuany, od jej stosowania w medycynie. Bo nikt, kto chce osiągnąć „haj” nie będzie palił marihuany z CBD[kannabidiol – jeden z głównych kannabinoidów zawartych w marihuanie, nieposiadający właściwości psychotropowych – przyp. red.]! To nie miałoby sensu. Natomiast pacjenci coraz częściej odkrywają, że właśnie CBD działa na nich najlepiej, więc nie muszą być na haju… Wcale. Im więcej o tym wiemy, tym lepiej będziemy mogli określić ile marihuany i jaką drogą należy ją dostarczać. Zajmie to przynajmniej kilka lat. Stąd też świat nauki oraz pacjenci powinni współpracować, by uczyć się od siebie nawzajem.

Nie powinniśmy się obawiać, że nagle odstawiając marihuanę dojdzie do pogorszenia objawów?

Oczywiście, ale tak jest z każdym lekiem! Gdy przestajesz się leczyć na stwardnienie rozsiane, choroba się zaostrzy, jeśli przestaniesz brać leki przeciwnowotworowe – rak będzie się dalej rozwijał. Tak samo jest z każdym lekiem w dosłownie każdej chorobie.

Czy może być jednak gorzej, niż było przed samą terapią marihuaną?

Nie, nie uważam by były jakiekolwiek przesłanki by miało się tak dziać. Mogą występować wyjątki, ale generalnie rzecz ujmując – nie. Choroba zazwyczaj po prostu jest; w większości z nich nie możemy leczyć jej przyczyny, lecz jedynie objawy. W stwardnieniu rozsianym możesz znosić wszelkie objawy, ale gdzieś głęboko proces chorobowy wciąż postępuje. Nie możesz go zatrzymać, ani go odwrócić. To samo dotyczy wielu innych chorób. Nie można powiedzieć, że po odstawieniu marihuany jest gorzej, bo nie wiadomo co by było, gdyby pacjent w ogóle jej nie brał – na to potrafią odpowiedzieć badania kliniczne. Generalnie nie martwiłbym się o to.

W przypadku produktów z marihuaną mamy różne stężenia THC w oleju. Czy ma ono znaczenie? Czy też dawka całkowita odpowiada za efekty marihuany?

Nigdy nie rozumiałem tego „silniejszy olej jest lepszy”. Zawsze porównywałem to do leków przeciwbólowych – kiedy mam ból głowy, mogę wziąć 2 tabletki po 100 mg aspiryny, albo jedną o zawartości 200mg. Jak można powiedzieć, że jedna tabletka jest lepsza niż dwie? Mają po prostu więcej nieaktywnych składników i trzeba je połknąć, co może nie być miłe, ani łatwe… Jednak w kwestii ostatecznego efektu uważam, że to nieistotne.

Myślę, że to sprawa producentów – chcą zrobić jak najsilniejszy lek… ale dla mnie to nie ma wielkiego sensu. Przede wszystkim powinno się spojrzeć na cenę, bo być może produkcja silniejszego leku będzie ostatecznie tańsza za tą samą dawkę. Nie oznacza to jednak, że silniejszy znaczy lepszy.

Może dyskusja wzięła się stąd, że to samo działo się z marihuaną używaną w roli narkotyku. Silniejsza marihuana jest bardziej „cool” bo daje większy „haj”, ale w przypadku medycznej marihuany po prostu nie ma to zastosowania.

Jeśli zaś mowa o składzie – lepsze są ekstrakty z przewagą CBD nad THC, powinno się ich używać łącznie, a może w ogóle nie należy ich mieszać?

Istnieje wiele opinii na ten temat, ale ja zawsze odpowiadam na to pytaniem – skąd wiesz, co naprawdę robisz? Są różne ekstrakty, różne sposoby podawania, różne odmiany konopi, różne choroby i różni ludzie. Istnieje więc milion kombinacji, i skąd można wiedzieć, że właśnie ta jest najwłaściwsza? Dużo musimy się jeszcze dowiedzieć, a do tego potrzeba zadawać wiele pytań pacjentom, i przeprowadzać kolejne badania. Ludziom czasami wydaje się że coś powinno działać, bo widzieli tego przykład raz czy dwa razy, więc zdaje im się iż dostrzegają pewien schemat. Lecz jako naukowiec zdajesz sobie sprawę, że to dopiero początek.  Więc… nie ma odpowiedzi na to pytanie. Zależy od choroby, jej stadium, a nawet od metabolizmu indywidualnego pacjenta. Czy jest młody czy stary… Dlatego potrzeba przynajmniej 10 lat by stworzyć jakikolwiek lek, bo na powyższe pytania musisz znaleźć odpowiedzi.

W kwestii marihuany jest gorzej, bo nie mamy nawet badań, a ludzie na całym świecie używają różnych jej odmian – więc nawet nie wiemy, czy wciąż mówimy o tym samym leku.

Wracając jednak do kwestii bardziej teoretycznych – czy jest możliwe że połączenie THC i CBD sprawi, że efekt terapeutyczny THC się zmniejszy? Tak przecież dzieje się z jego działaniem psychotropowym.

Cóż, na to pytanie istnieje chyba 20 różnych odpowiedzi. Jeśli postrzegamy CBD wyłącznie jako środek redukujący psychoaktywne działanie THC – to świetnie. Jednak już rozmawialiśmy już o padaczce i musimy się zgodzić, że samo CBD jest substancją aktywną. Nie znamy jednak wszystkich mechanizmów jego działania, i nie znamy również jego skutków ubocznych. Nie wiemy też, jaki jest jego wpływ na inne efekty THC. Nikt nie odpowie na to pytanie – to niemożliwe. W przypadku raka dodanie CBD może być dobrym pomysłem, podczas gdy w innej chorobie sprawi, że efekt THC całkowicie zaniknie. Nie masz więc działań niepożądanych – i nie masz też pozytywnych skutków. Nie mógłbym wyciągnąć konkretnych wniosków na podstawie tego, co obecnie wiadomo. Nawet gdybym drobiazgowo przestudiował 10 przypadków, nie mogę przewidzieć co stanie się z 11. Jest zbyt wiele parametrów, kombinacji które trzeba wziąć pod uwagę. Zatem, moim zdaniem, należałoby zacząć od czystego THC, czystego CBD, a potem zacząć je mieszać by zobaczyć jakie są tego skutki. Jednak gdy każdy robi swój olej we własnym domu… Niczego się nie dowiemy nigdy – bo jest zbyt wiele kombinacji.

Mógłby Pan zatem podać przykłady chorób, w których połączenie CBD z THC spowoduje całkowity brak efektu?

[śmiech]… nie, ponieważ po prostu nie wiem! Jeżeli zgadzamy się, że CBD jest substancją aktywną, nie wiemy co robi z efektami THC. THC jest względnie nowym lekiem, i wciąż odkrywamy, co potrafi zdziałać. CBD jest natomiast całkowicie nowe, praktycznie nie wiemy jak działa. Co się stanie gdy połączymy dwa, całkowicie nowe leki? Kto na świecie może przewidzieć, jaki będzie skutek u przeciętnej osoby? Musimy się zgodzić że to fascynujące i powinniśmy się tego dowiedzieć, ale w chwili obecnej nikt nie odpowie na to pytanie. TO, co zaobserwowałbym u jednego pacjenta, co nazywane jest „przypadkiem klinicznym”, nie daje gwarancji, że przebiegnie tak samo u drugiego.

Myśli Pan zatem, że marihuana może być wyłącznym lekiem stosowanym w niektórych chorobach, czy będzie raczej dodatkiem do standardowej, już stosowanej terapii?

To już się dzieje. Ludzie idą do jednego lekarza i dostają pierwszy lek, potem idą do drugiego i otrzymują drugi. Ciągle poszukują rozwiązań – i w taki sposób, moim zdaniem, powinno się leczyć choroby. Nawet gdy jesteś w szpitalu, dostajesz przykładowo jedną pigułkę na raka, ale doznajesz z jej powodu nudności – więc otrzymujesz kolejną pigułkę na nudności, ale wtedy nie masz apetytu, więc dostajesz trzecią pigułkę na poprawę apetytu. Jeśli porozmawiasz ze swoją babcią, zapewne przyjmuje 6 różnych tabletek, które musi połykać każdego dnia. To nie jest kwestia tego, czego ja bym chciał – taka jest rzeczywistość. Ludzie będą używać wielu leków naraz. Lepiej jest więc przeprowadzać badania w takich warunkach, w których ludzie przyjmują różne substancje.

To co zaobserwowałem, i na co mam również nadzieję, pokazuje, że gdy ludzie zaczynają używać marihuany, nie muszą już brać tylu leków – bo już ich nie potrzebują. Ale nie będzie na pewno cudownym remedium które sprawi, że nie będziemy już potrzebować żadnego innego leku. Zmniejszy więc ilość przyjmowanych leków, ale całkowicie ich nie zastąpi. Powinniśmy zatem badać ją w połączeniu z nimi.

Nie powinniśmy się jednak obawiać interakcji między nimi?

Oczywiście że powinniśmy. Ale ludzie i tak będą zmuszeni przyjmować inne leki. Będą też próbować stosować wszystko, co możliwe, bez względu na to, co powie lekarz. Oczywiście, będą zachodzić między nimi interakcje, i powinniśmy mieć oczy otwarte, ale to nie znaczy, że należy propagować używanie wyłącznie marihuany, i niczego innego. Musimy najpierw poznać to, jak działa, i w których przypadkach rzeczywiście jest skuteczna. Niektórzy mogą odczuć ulgę używając wyłącznie konopi, jednak większość chorób jest zbyt skomplikowana, a nasze pojęcie o nich cały czas ulega zmianom. Wszystko sprowadza się do mojego poglądu iż nie wierzę, że marihuana to cudowny lek na wszystko. Będzie natomiast jednym z leków którego będziemy używać by leczyć skomplikowane choroby.

Głównie objawy, czy też przyczyny chorób?

Praktycznie żaden z leków nie leczy przyczyn. Większość leków, stosowanych obecnie leczy wyłącznie objawy. Może w przypadku raka będzie można go rzeczywiście wyleczyć całkowicie, ale w większości innych schorzeń jak ból czy stwardnienie rozsiane, zespół Touretta – nie sprawi że przyczyna choroby zniknie.

 

Olej z Konopi CBD najlepszych producentów  i  inne suplementy w najlepszych cenach, znajdziesz w sklepie pod tym linkiem   Medyczny Olej Sklep

Zapisz się do biuletynu Medycznego Oleju

Zapisanie zajmie ci mniej niż minutę a dzięki niemu:

-uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów

-będziemy powiadamiać cię o nowych artykułach na portalu

-otrzymasz stały rabat w naszym sklepie

-poinformujemy cię o konkursach i promocjach

Email marketing templates powered by FreshMail.com