W 1970 roku do Houston w Teksasie przyjeżdża nieprzeciętnie zdolny, młody biochemik i lekarz, z tytułem doktora nauk medycznych, zdobytym w wieku zaledwie 25 lat. Nazywa się Stanisław Burzyński i jest Polakiem. 27-latek z miejsca zostaje asystentem w tamtejszym Baylor College of Medicine. Trzy lata później uzyskuje prawo do wykonywania zawodu lekarza w USA. W 1977 roku rezygnuje z pracy na uczelni i otwiera własną placówkę medyczną – The Burzynski Clinic, bo jak sam twierdzi odnalazł „świętego Graala medycyny”, czyli jedyne, skuteczne lekarstwo na raka. Problem jednak w tym, że reszta medycznego świata jest do owego „przełomowego odkrycia” nastawiona sceptycznie, najłagodniej rzecz ujmując. Przeciwnicy doktora zgadzają się w jednym: pseudoonkologiczny biznes leczenia chorych antyneoplastonami kręci się świetnie – wbrew nauce, etyce i zdrowemu rozsądkowi.

Skutecznego działania antykarcerogennego upatruje Burzyński w antyneoplastonach – grupie peptydów, odkrytych przez siebie jeszcze w Polsce w 1967 roku. Ich stężenie w krwi pacjenta onkologicznego jest chronicznie obniżone. Zdaniem doktora Burzyńskiego związki te odpowiadają za „włączanie działania” genów supresowanych, czyli takich, które odpowiadają za hamowanie patologicznych podziałów komórkowych lub też pełnią rolę stabilizatorów genomu komórkowego, zapobiegając występowaniu mutacji w jego obrębie. Aktywizacja genów supresowanych, zwanych również antyonkogenami, powodować ma – zdaniem naukowca – uruchomienie procesu apoptozy komórek nowotworowych, przy zachowaniu normalnego funkcjonowania komórek zdrowych.

Jak jednak jest naprawdę? Tego nie wiadomo, bo wciąż brakuje wyników badań potwierdzających skuteczność terapii, te zaś które są świadczą raczej o jej nieskuteczności. Sam Stanisław Burzyński ma na swoim koncie dziesiątki niedokończonych projektów badań nad działaniem antyneoplastonów, prowadzonych przez istniejący od 1984 roku Burzynski Research Institute. Badania te są powszechnie krytykowane przez środowisko medyczne za niespełnianie warunków metodologicznych: m. in. zarzuca im się brak randomizacji przy doborze do grup badawczych, a fakt, że pacjenci – wbrew obowiązującym standardom – finansują udział w badaniach z własnej kieszeni, czyni je dodatkowo nieetycznymi. Jedyne otrzymane (i ostatecznie nieopublikowane) wyniki, które spełniają minimalne standardy naukowe, sugerują brak znaczenia stosowania antyneoplastonów w leczeniu astrocytomy anaplastycznej i glioblastomy wielopostaciowej. Niewielka liczba przebadanych w projekcie osób (6-ciu pacjentów) nie pozwoliła jednak na wyciągnięcie ostatecznych wniosków. Podobne wyniki uzyskano w poprawnych metodologicznie badaniach prowadzonych w Klinice Mayo w Rochester w stanie Minnesota.

Do 1998 roku doktor Burzyński podawał pacjentom antyneoplastony bez jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli. Później zmuszony został przez Federalną Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) do ograniczenia stosowania promowanych przez siebie substancji do osób biorącym udział w zarejestrowanych badaniach klinicznych. Rozpoczął więc takowe badania na masową skalę i prowadzi je praktycznie do dnia dzisiejszego, bez jakichkolwiek rezultatów. Burzynski Research Institute zarejestrował ponad 60 różnych projektów badawczych, a ukończył, jak wspomniano powyżej, tylko jeden z nich. Większość innych ośrodków medycznych zakończyła testowanie antyneoplastonów w połowie lat 90–tych, zgodnie uznając ten kierunek za ślepą uliczkę.

W 2012 roku FDA zakazała klinice Burzyńskiego naboru do kolejnych projektów badawczych, po śmierci jednego z pacjentów. Na początku następnego roku zlecono zaś kontrolę przebiegu trwających procedur. Wyniki kontroli opublikowane pod koniec roku wskazywały na szereg nieprawidłowości: do badań zakwalifikowano osoby niespełniające warunków brzegowych opisanych w procedurach badawczych (67 proc. biorących udział w badaniach); fałszowano protokoły badań w części dotyczącej skutków ubocznych przyjmowania antyneoplastonów (występowanie ciężkich objawów toksyczności substancji, nie było odnotowywane); nie prowadzono rzetelnej dokumentacji podawanych substancji i otrzymywanych przez pacjentów dawek; ponadto niszczono dokumentację medyczną pozwalającą na ocenę skuteczności prowadzonej terapii (dostarczona dokumentacja zawierała tylko zdjęcia guzów wykonane przed rozpoczęciem terapii, zdjęć fMRI po zastosowaniu leczenia – brakowało, przez co „leczeni” pacjenci nie mieli świadomości, że choroba cały czas postępuje). Dodatkowo podpisywane przez chorych formularze zgody na udział w badaniach wykazywały liczne braki: nie było w nich wszystkich informacji o skutkach ubocznych terapii, brakowało także jasno wyszczególnionych kosztów „leczenia”.

W latach 2010–2011 klinika Burzyńskiego zaczęła oferować „spersonalizowaną terapię genową” nowotworów. Procedura ta będąca niczym innym, jak agresywną formą chemioterapii, spowodowała wysyp pozwów przeciw klinice ze strony oszukanych i poszkodowanych pacjentów. Doktorowi Burzyńskiemu zarzucano stosowanie schematów chemioterapeutycznych nieodpowiednich do rodzaju nowotworu (żaden z leków nie był dopuszczony do stosowania off label), co doprowadziło do znacznego pogorszenia stanu zdrowia chorych. Dodatkowe zarzuty dotyczyły kwestii finansowych: pacjentów zmuszano do zakupu leków w aptece należącej do kliniki, po cenach znacznie wyższych od rynkowych oraz dokonywano autoryzacji ich kart kredytowych, w ramach opłaty za leczenie, bez uprzedniej zgody właścicieli.

Burzyński uniknął jednak wyroku skazującego, ponieważ to nie on osobiście wypisywał recepty w skarżonych przed sądem przypadkach. Chocholi taniec ze zdrowiem pacjentów, pod szyldem walki z kłamliwymi koncernami farmaceutycznymi, nadal trwa więc w najlepsze, a szarlatański biznes doktora ma się świetnie.

Ostatnio na grupach facebookowych dają się zauważyć naganiacze obiecujący cudowne efekty terapii w klinice Burzyńskiego. Przestrzegamy naszych czytelników przed tego typu kontaktami.

ŻRÓDŁA

http://www.newsweek.pl/nauka/wiadomosci-naukowe/burzynski—doktor-biznes,87775,1,1.html

http://www.burzynskiclinic.com/sr-burzynski-md-phd.html

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.3322/canjclin.54.2.110/full

http://sciencebasedmedicine.org/revealed-by-the-fda-the-results-of-the-most-recent-inspection-of-the-burzynski-clinic/

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.3322/canjclin.33.1.57/pdf