Niepokój jest naturalną odpowiedzią naszego organizmu na stresujące, nieznane lub niebezpieczne sytuacje. Krótkotrwały, pozwala zmobilizować wszystkie siły organizmu do zmierzenia się z bezpośrednim problemem czy niebezpieczeństwem. Wszak każdego dnia jesteśmy narażeni na różne sytuacje wywołujące przejściowy niepokój. Jeśli jednak jego przyczyna jest trudna do sprecyzowania, nierealna, całkowicie nieuzasadniona lub gdy taki stan utrzymuje się przez dłuższy okres czasu, wtedy mamy do czynienia z problemem nasilonego lęku, który może dać początek rozwojowi zaburzeń psychicznych. Tak jak każdy z nas jest inny, tak i nie ma jednego rodzaju lęku. Na jego powstawanie ma wpływ wiele czynników, w tym te natury poznawczej, emocjonalnej- dyskomfort psychiczny, uczucie obawy, panika i przerażenie, behawioralnej- unikanie konfrontacji z problemem (ucieczka), wycofanie się czy wręcz przeciwnie- walkę z problemem.

Szczególnie mocno dają się we znaki objawy somatyczne niepokoju i lęku. Na skutek nadmiernego pobudzenia układu współczulnego, dochodzi bowiem do przyspieszenia akcji serca, intensywnego pocenia się, wzrostu napięcia mięśni, dezorientacji, nagłego bladnięcia skóry, a nawet do utraty przytomności. Skąd w ogóle bierze się taka reakcja organizmu?

Wszelkie informacje o otaczającym nas świecie docierają do podwzgórza, czyli struktury mózgu, która pełni rolę stacji kontrolnej. Kiedy jesteśmy narażeni na silny stres, podwzgórze uruchamia „tryb awaryjny”, aktywując układ współczulny. Ten z kolei produkuje duże ilości hormonów- adrenaliny i noradrenaliny, które mają za zadanie zmobilizować organizm do walki z potencjalnym zagrożeniem. I to właśnie stąd wymienione wyżej objawy lęku i niepokoju.

Przedłużający się stres jest czynnikiem niekorzystnym, ponieważ dochodzi do aktywacji innych mechanizmów obronnych, w tym pobudzenia osi podwzgórze-przysadka-nadnercza ( w skrócie osi HPA, ang. “hypothalamic-pituitary-adrenocortical”) i wydzielania nadmiernych ilości hormonu stresu- kortyzolu przez korę nadnerczy. Zadaniem tego hormonu jest maksymalne zmobilizowanie organizmu do walki, najczęściej kosztem układu odpornościowego (zwiększone ryzyko zakażeń), sercowo-naczyniowego (nadciśnienie tętnicze) oraz układu nerwowego (zaburzenia pamięci, koncentracji uwagi, zaburzenia nastroju).

Osoby dotknięte lękiem i niepokojem często na własną rękę podejmują przedsięwzięcia, które mają na celu zmniejszyć natężenie odczuwanych emocji i przywrócić właściwy komfort psychiczny. W takiej sytuacji często sięgają one po substancje psychoaktywne- alkohol czy narkotyki. Niestety, ich stosowanie jedynie na krótki czas zagłusza problemy, a przy tym może spowodować rozwój uzależnienia.

Spora część osób korzysta z pomocy lekarskiej, a postawienie właściwej diagnozy odbywa się na podstawie kryteriów ICD- 10. Niestety, rozpoznanie konkretnego rodzaju schorzenia nie jest prostą sprawą, ponieważ istnieją różnego rodzaju zaburzenia lękowe. Należą do nich ogólne zaburzenia lękowe, zaburzenia lękowe z napadami lęku (lęk napadowy), zaburzenia lękowe w postaci fobii, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne czy zaburzenia depresyjno-lękowe. Po postawieniu najwłaściwszej diagnozy, lekarz najczęściej kieruje pacjenta na wizytę do psychologa lub proponuje leczenie farmakologiczne albo stosuje obie te metody równocześnie.

Do najczęściej podawanych leków przeciwlękowych należą benzodiazepiny (BDZ). Ich stosowanie ma raczej charakter doraźny z uwagi na szybkie pojawienie się tolerancji, a co za tym idzie znaczny potencjał uzależniający. Do innych leków należą Buspiron, Hydroksyzyna czy leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI i SNRI. Niestety, terapia lekami przynosi różne efekty w zależności od konkretnego pacjenta, stąd chorzy często poszukują innych sposobów wspierania walki z objawami lęku i niepokoju. Kolejną grupą najczęściej stosowanych związków są ziołowe preparaty zawierające wyciąg z kozłka lekarskiego (waleriany), męczennicy (passiflory), głogu, szyszek chmielu czy tabletki z magnezem.

Coraz więcej danych mówi również o możliwości zastosowania kannabidiolu (CBD) w łagodzeniu lęku i niepokoju- w jednym z badań klinicznych sprawdzano skuteczność podawania CBD w różnych dawkach (100, 300 i 900 mg na dzień- mg/d) w porównaniu do zastosowania benzodiazepiny (klonazepamu) u 60 osób, które zostały znienacka poproszone o przygotowanie prezentacji ustnej i jej przedstawienie na forum grupy. Natężenie stresu mierzono przy użyciu odpowiednich testów. Z uzyskanych wyników badania, naukowcy wywnioskowali, że choć klonazepam wywoływał najsilniejszy efekt uspokajający, to podawanie CBD w dawce 300 mg również wiązało się z istotnym zmniejszeniem niepokoju w stosunku do dwóch pozostałych dawek- 100 i 900 mg kannabidiolu.

Czy niższe dawki CBD mogą być równie skuteczne w łagodzeniu objawów, jak te wyższe? Wszak z badań przedklinicznych przeprowadzonych na szczurach w 1990 roku wynikało, że to niższe dawki (10 mg CBD/ na kilogram masy ciała/dzień) posiadają wyższą skuteczność w łagodzeniu lęku niż dawki wyższe rzędu 100 mg / kg m.c/d.

Tak! Niższe dawki CBD mogą być skuteczne także u ludzi. Potwierdzeniem niech będą wyniki niedawno opublikowanego badania obserwacyjnego przeprowadzonego wśród 72 dorosłych pacjentów kliniki zdrowia psychicznego w Fort Collins, Kolorado ze zdiagnozowanymi zaburzeniami lękowymi. Obserwacja była prowadzona przez okres 3 miesięcy. Już w pierwszym miesiącu u większości pacjentów odnotowano zmniejszenie się objawów lęku (na podstawie wyników testów HAM-A) i taka tendencja utrzymywała się przez cały okres trwania obserwacji. Najciekawsze jest to, że niemal wszyscy pacjenci otrzymywali niewielkie dawki CBD– było to 25 mg na dzień (CBD podawano w postaci kapsułek w trakcie śniadania). Jedynie garstce pacjentów podawano CBD w dawce 50 mg/d lub 75 mg/d. W przypadku jednego pacjenta skuteczną dawką okazało się być 175 mg CBD/d. Dawki stosowane w tym badaniu (25 mg/d do 175 mg/d) były więc znacznie niższe niż podane w wyżej podanej publikacji (300 mg/d do 900 mg/d).

Oczywiście należy zdać sobie sprawę z pewnych ograniczeń przedstawionego badania obserwacyjnego. Po pierwsze, pacjenci stosujący CBD, otrzymywali równolegle leki psychiatryczne i inne świadczenia z zakresu zdrowia psychicznego. Jak podkreślają autorzy badania, ważną rolę może odgrywać również efekt placebo (pacjenci psychiatryczni chcąc ograniczyć stosowanie konwencjonalnych leków lub całkowicie zaprzestać farmakoterapii, mogli wskazywali, że CBD jako składnik pochodzenia naturalnego jest skuteczniejszy w łagodzeniu objawów choroby niż leki).

Stosowanie CBD może być więc sposobem walki z lękiem i niepokojem, ale niezbędne są dalsze badania ( w tym kliniczne). Należy również wziąć pod uwagę, że w wyżej opisanym doświadczeniu wykorzystano kapsułki z „czystym CBD”. Przypuszczalnie olej CBD zawierający wyciąg z konopi, w którym oprócz CBD, obecne są także inne związki (kannabinoidy, terpeny, flawonoidy), które wykazują właściwości wzmacniające działanie CBD, może okazać się jeszcze skuteczniejszy w łagodzeniu objawów lęku.

Bibliografia:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6326553/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20829306
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22729452

20 Profound Xanax Addiction Statistics


https://www.anxiety.org/what-is-anxiety
https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fphar.2017.00259/full#h6
https://www.mp.pl/poz/psychiatria/zaburzenia_lekowe/89844,patologiczny-lek-i-strach.html