Nadszedł miesiąc maj, który najczęściej kojarzy nam się z maturami i kwitnącymi kasztanami. Ale jest to także czas, kiedy otaczającą nas przyroda zachwyca różnorodnością barw: soczysta zieleń na trawnikach, kwitnące na żółto mniszki lekarskie czy fioletowe bzy. Jednym słowem gdzie nie spojrzysz, tam tęcza kolorów.

A właśnie kolor i jego wpływ na zdrowie człowieka jest głównym obiektem zainteresowania pewnej formy medycyny alternatywnej, a konkretnie chromoterapii. Wprawdzie nie jest ona oficjalnie uznana za wiarygodną dziedzinę naukową, ale są osoby, które się tym nie zrażają i wierzą w moc oddziaływania kolorów na prawidłowe funkcjonowanie organizmu człowieka. Takie stwierdzenia nie mają solidnego umocowania w faktach, ale nie da się ukryć, że kolor jest świetnym narzędziem m.in. w reklamie. Gdyby się zastanowić, to rzeczywiście podświadomie wybieramy takie, a nie inne kolory. Jeśli zbadalibyśmy ogół populacji, to okazałoby się, że istnieją pewne tendencje to wybierania określonych kolorów, a wtedy można już wyciągnąć wnioski o określonym profilu działania danej barwy na odbiorcę. Profesjonalnie nazywa się to psychologią koloru.

Warto nadmienić, że zainteresowanie oddziaływaniem barw na człowieka nie jest wcale wymysłem naszych czasów. Już w czasach starożytnych próbowano wykorzystywać chromoterapię we wspomaganiu leczenia konwencjonalnego. W późniejszym okresie trochę o tej metodzie zapomniano, by pod koniec XIX wieku ponownie się nią zainteresować. Pojawił się wtedy Edwin Babbitt, który w toku rzekomo prowadzonych przez siebie badań stwierdził, że określone części mózgu mogą być stymulowane za pomocą odpowiednich kolorów. Na podstawie przedstawionych przez niego wywodów, zaczęto szerzej interesować się tym zjawiskiem, zwłaszcza w środowisku entuzjastów medycyny niekonwencjonalnej.  Wieści dotarły również do przedstawicieli nauki; jednym z nich był hinduski fizyk Dishaha Pestanji Ghadiali, uważany za pioniera w dziedzinie leczenia kolorami. Co ciekawe, wykorzystał on naturalne światło dzienne, które przepuszczał przez różnokolorowe filtry. Tak więc stworzył niejako prototyp lamp obecnie stosowanych przy zabiegach medycyny alternatywnej.

 

Dlaczego kolor jest kolorem?

Nasz zmysł wzroku, a dokładnie czopki i pręciki zlokalizowane na siatkówce oka, reagują na światło widzialne, czyli promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 400- 700 nanometrów. Patrząc na tęczę można zaobserwować całe spektrum barw, a ich rozkład odpowiada różnym długościom fali np. fiolet to światło o najmniejszej, a czerwień – o największej długości.

Światło jest falą elektromagnetyczną, czyli strumieniem fotonów (cząstek), które posiadają określoną energię. I tak pręciki są odpowiedzialne za widzenie o zmierzchu, bo reagują na natężenie światła wyrażanego jako ilość docierających do nich fotonów. Natomiast czopki (widzenie za dnia) reagują na fotony o określonej energii, czyli na światło w konkretnym kolorze. Pobudzenie światłoczułych komórek oka wyzwala impulsy, które są następnie przenoszone przez nerw wzrokowy do mózgu, a ten tworzy wrażenie barwy.

 

Czy rzeczywiście kolory działają na mózg i zdrowie?

Entuzjaści chromoterapii wierzą, że cząsteczki światła (fotony) mogą oddziaływać na nasz mózg, poprzez stymulowanie wydzielania neuroprzekaźników, a pośrednio także hormonów, dzięki czemu dochodzi do harmonizacji działania organizmu. Stosowanie tej terapii w praktyce opiera się na różnych sposobach, do których zalicza się naświetlanie światłem o konkretnej barwie lub częste przebywanie na świeżym powietrzu, otaczanie się przedmiotami w danym kolorze, wzbogacenie garderoby w barwne ubrania, a nawet spożywanie kolorowych produktów spożywczych.

Z naukowego punktu widzenia warto nadmienić, że istnieje pewna część naszego mózgu, która reaguje na zmiany rytmu okołodobowego, a więc i na dostępność światła. Mowa o szyszynce, która w odpowiedzi na zmieniające się bodźce świetlne wydziela hormon- melatoninę.  Ta nie tylko „kołysze” nas do snu, ale oddziałuje także na inne funkcje fizjologiczne. Uszkodzenie szyszynki u dzieci i młodzieży powoduje przyspieszone przyśpieszone dojrzewanie płciowe,  a sama melatonina reguluje m.in. pracę układu odpornościowego.

Podsumowując, światło ma wpływ na organizm człowieka głównie poprzez oddziaływanie na szyszynkę. Pomimo tego, że nie ma udowodnionych naukowo doniesień o leczniczym działaniu chromoterapii, nie należy zapominać o sile sugestii i indywidualnych upodobaniach ludzi w odniesieniu do barw.

 

Jeśli jesteście ciekawi potencjalnego działania poszczególnych kolorów na organizm człowieka, to zapraszamy na stronę internetową http://www.deeptrancenow.com/colortherapy.htm

 

 

Bibliografia:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1297510/

How Color Therapy or Chromotherapy Can Heal Your Body

https://www.pfm.pl/artykuly/melatonina–nie-tylko-na-sen/1696