Jak donosi „Gazeta Wyborcza” terapia dzieci z lekooporną padaczką, którym dotychczas pod nadzorem dr Marka Bachańskiego podawano preparaty marihuany, będzie kontynuowana. Z jednym zastrzeżeniem – recepty na nie będzie wystawiał inny lekarz. Stosowne oświadczenie w tej kwestii pojawiło się 31 lipca 2015r.

O dr Marku Bachańskim było ostatnio głośno w mediach, po tym jak Centrum Zdrowia Dziecka zakazało mu możliwości leczenia marihuaną. Sprawą szybko zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Lekarzowi stawiano wiele zarzutów – nie dopełnił on wymogów formalnych dotyczących braków w dokumentacji, nie wystąpił o zgodę o prowadzenie eksperymentu medycznego do komisji bioetyczne. Jednak pozbawieni terapii mali pacjenci cierpiący na lekooporną padaczkę, w tym Maks który przed terapią kannabinoidami znajdował się w ciężkim stanie na oddziale intensywnej terapii, nie mogli zostać pozbawieni tej formy leczenia, które odnosiło u nich pozytywne efekty. „Dobro pacjenta jest zawsze najważniejsze” – jak mówił Igor Radziewicz-Winnicki, obecny wiceminister zdrowia w wywiadzie dla TVN. – „Zawsze jest możliwa kontynuacja leczenia takim preparatem, który jest skuteczny”. Jednak, jak twierdzi Dorota Gudaniec, matka chorego Maksa decyzja CZD „odbiera im lekarza, który na temat tej terapii wie wszystko”.

W oficjalnym oświadczeniu CZD w tej sprawie czytamy, że leczenie prowadzone przez Bahańskiego było „nielegalne i potencjalnie niebezpieczne dla pacjentów”. Dodatkowo stwierdzają, że ” leczenie prowadzone przez dra Marka Bachańskiego nigdy nie zostało – wbrew przepisom i wielokrotnym prośbom Dyrekcji IPCZD, zgłoszone i nie otrzymało zgody Komisji Bioetycznej „. Przed tymi zarzutami w wywiadzie dla portalu „Medycyna Praktyczna” broni się sam lekarz. Jak tłumaczy dr Bachański. Jego zdaniem, w tym przypadku – takich poleceń nie było. „Za każdym razem, kiedy czymś się zajmowałem, pytałem przełożonych, w jaki sposób to przeprowadzić. I w tym przypadku też tak było. Miałem akceptację”. W kwestii braków w dokumentacji zaś, przyznaje że prowadził ją poprawnie, a wszystkie zgłaszane przez dyrekcję problemy i uwagi były na bieżąco wyjaśniane. Przyznaje też, że „(…)nikt nie wyraził wątpliwości co do dawek leków, stanu ogólnego pacjentów, nie zapytał się, jak się czują, w ogóle nikt ze mną na te tematy nie rozmawiał i nie wystosował jakichkolwiek oficjalnych pism – adresowanych do mnie osobiście (…)”. Nie zgłosił zaś terapii do komisji bioetycznej, gdyż zastosowanie preparatów marihuany traktował jako leczenie „off-label” – poza oficjalnymi wskazaniami do podania leków. Łączy się to z innymi procedurami niż eksperyment medyczny, i, wedle opinii lekarza, leczenie prowadzone w takim trybie nie wymaga uzyskania zgody owego organu. Lekarz złożył swoje oświadczenie w Ministerstwie Zdrowia 31 lipca, i liczy na polubowne rozwiązanie problemu. Jak zaznacza w oficjalnym oświadczeniu – chce znów leczyć swoich pacjentów „według najnowocześniejszych metod. „. Obecnie sprawa jest rozpatrywana przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Na łamach „NIE” podawany jest inny powód odsunięcia dra Bachańskiego od niekonwencjonalnej terapii. W grę wchodzi niebagatelna kwota – 10 mln euro. Wedle tego źródła, przełożony dra Bachańskiego, prof. Sergiusz Jóźwiak jako koordynator programu EPISTOP, dofinansowanego przez Unię Europejską, będzie poszukiwać nowego leku właśnie na lekooporną padaczkę. Ze względu na dobre wyniki, które osiągał niezależnie od projektu lekarz leczący marihuaną, prof. Jóźwiak mógł potraktować go jako niebezpiecznego konkurenta… I po prostu go usunąć.

Mimo, że zakaz leczenia medyczną marihuaną dla dr Bachańskiego został podtrzymany, terapia będzie kontynuowana. Wiceminister zdrowia uspakaja, że lekarze pracujący w CZD wymieniają się doświadczeniami, a poradnia oraz szpital nadal będą zapewniać opiekę potrzebującym dzieciom. Zespół działający przy tym ośrodku jest duży i ma licznych specjalistów. W związku z urlopem na który udał się dr Bachański zmiana lekarza prowadzącego to oczywisty sposób, by zapewnić chorym ciągłość opieki. Wyraził również nadzieję, że podobne badania będą kontynuowane w innych ośrodkach na całym świecie, gdyż istniejące dotąd przesłanki pozwalają wierzyć, że będą przydatne dla wielu chorych, zmagających się ze schorzeniami z kręgu neurologii.

ŹRÓDŁA:

    • CZD będzie badać skuteczność medycznej marihuany. http://www.mp.pl/pediatria/aktualnosci/show.html?id=124671
    • Problemy blakną, kiedy patrzę na pacjentów.  http://www.mp.pl/kurier/125180

 

  • Z marihuaną, ale bez dr. Bachańskiego. http://www.mp.pl/pediatria/aktualnosci/show.html?id=124642

 

  • CZD: Dr Bachański leczył nielegalnie. http://www.mp.pl/pediatria/aktualnosci/show.html?id=125171&utm_source=strona_glowna&utm_medium=MP&utm_content=centrum
  • Doktor leczący dzieci marihuaną „nie ma sobie nic do zarzucenia”. Chce wrócić do pracy.  http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/oswiadczenie-lekarza-leczacego-marihuana-oswiadczenie-dr-bachanskiego,565056.html
  • Płatni wrogowie marychy .http://nie.com.pl/test/platni-wrogowie-marychy/