Kannabidiol (CBD) jest związkiem o znacznym potencjale terapeutycznym, który z powodzeniem może być stosowany w wielu jednostkach chorobowych, a przy tym nie wywołuje niekorzystnych efektów psychotropowych w przeciwieństwie do 9- tetrahydrokannabinolu (choć i ten wykorzystywany jest do celów terapeutycznych).  

Wiele badań potwierdziło przy tym bezpieczeństwo stosowania CBD, głównie ze względu na wysoki indeks terapeutyczny (im wyższa wartość indeksu, tym lek relatywnie bardziej bezpieczny). Nie dziwi więc, dlaczego prawdziwą „bombą” okazał się artykuł naukowy opublikowany za pośrednictwem Cannabis and Cannabinoid Research. W tej publikacji zespół naukowców pod kierownictwem Johna Merrick’a przedstawił wyniki badań in vitro (prowadzone poza organizmem żywym) z których wynikało, że kannabidiol szybko ulega cyklizacji (przekształceniu chemicznemu, konwersji) do THC w kwaśnym środowisku naszego organizmu, a mianowicie w żołądku. Na tej podstawie naukowcy wywnioskowali, że pacjenci stosujący doustnie CBD mogą nieświadomie być narażeni na ekspozycję na THC (a przy tym na jego niekorzystne efekty uboczne). W dodatku badacze zasugerowali, że w takim przypadku lepiej stosować inne metody podawania kannabidiolu np. podanie transdermalne (przezskórne np. w postaci plastrów), które ograniczyłoby możliwość powstawania psychoaktywnego THC.

Naukowcy naukowcami, ale dla niektórych osób podanie doustne i możliwość przekształcenia CBD w THC w żołądku byłaby jak najbardziej korzystna. A więc bingo!  

Niestety, nadzieje okazały się płonne- w niedługim czasie pojawiła się inna publikacja, w której stanowisko zajął m.in. dr Ethan Russo, wieloletni badacz kannabinoidów i doskonały znawca tematu.

Pierwszym kontrargumentem przeciwko rewelacjom z pierwszego artykułu był aspekt czysto fizjologiczny- w organizmie człowieka nie ma enzymu, który miałby możliwość przekształcenia CBD do THC (pomimo podobieństwa w budowie cząsteczki, oba związki różnią się budową przestrzenną).

Ponadto dr Russo przedstawia wyniki wielu badań, w tym głównie klinicznych, w których doustne podawanie ich uczestnikom nawet wysokich dawek CBD nie było w stanie wywołać efektów pojawiających podczas stosowania THC. Przeciwnie, kannabidiol łagodził niekorzystne skutki uboczne THC, które charakteryzują się objawami z ośrodkowego układu nerwowego, w tym m.in. upośledzeniem sprawności psychomotorycznej i poznawczej oraz szeregiem efektów fizycznych, takich jak zwiększona częstość akcji serca czy suchość w ustach. Żaden z podanych efektów THC nie był obserwowany po doustnym podaniu dużych dawek CBD. 

Oto niektóre przykłady wyników badań, cytowane przez dr Russo:

# W pewnym eksperymencie badano wpływ alkoholu i kannabidiolu na zdolności psychomotoryczne po ich spożyciu. W tym celu zdrowym ochotnikom podawano po 200 mg  CBD (doustnie) i alkoholu lub każdy z tych produktów oddzielnie (albo CBD albo alkohol). Okazało się, że tylko w przypadku samodzielnego podania CBD nie odnotowano zmniejszenia wydolności psychoruchowej.

 

# W innym badaniu doustne stosowanie przez zdrowych ochotników CBD w dawce 1 mg / kg masy ciała zmniejszyło niepokój wywołany przez jednocześnie podawany THC w dawce 0,5 mg / kg m. c.

# CBD oceniano pod kątem skuteczności i bezpieczeństwa u 15 pacjentów cierpiących na chorobę Huntingtona. Efekty po doustnym podawaniu CBD (10 mg / kg masy ciała codziennie przez 6 tygodni) lub placebo (olej sezamowy przez 6 tygodni) były oceniane co tydzień w ramach podwójnie ślepej próby (duża wiarygodność badania). Pomimo stosowania CBD nie odnotowano znaczących różnic w wartościach klinicznych (spodziewanych po podaniu konopi)  w porównaniu z placebo.

# Podawanie 600 mg CBD znacznie zmniejszyło lęk, zaburzenia poznawcze i dyskomfort u pacjentów z uogólnionymi zaburzeniami lękowymi, którzy wzięli udział w symulacyjnym wystąpieniu publicznym.Wiadomo, że THC może indukować stany psychotyczne, natomiast w  przypadku CBD zaznacza się działanie przeciwpsychotyczne.

#  19-letnia kobieta z historią uzależnienia od konopi indyjskich otrzymała w pierwszym dniu 300 mg CBD, w ciągu kolejnych 9 dni podawano jej 800 mg CBD dwa razy dziennie, a po tym czasie znowu otrzymała 300 mg CBD. Podczas trwania całej kuracji pacjentka nie zgłaszała żadnych objawów związanych z abstynencją od marihuany, a przy tym nie odczuwała niepokoju oraz nie doświadczała zaburzeń dysocjacyjnych. Wszystkie parametry jej stanu zdrowia były monitorowane za pomocą standardowych skali ocen.

Dr Russo zwraca jeszcze uwagę na jeden istotny fakt- jeśli w ludzkim organizmie rzeczywiście doszłoby do przekształcenia CBD w THC, to bardzo łatwo można potwierdzić zaistnienie takiej reakcji  poprzez oznaczenie poziomu THC lub jego metabolitu- 11-OH-THC w surowicy krwi. Dostępne dowody nie uzasadniają takiego efektu. Od 14 pacjentów z chorobą Huntingtona, którzy otrzymywali doustnie CBD (10 mg / kg / dzień) przez 6 tygodni, na różnych etapach eksperymentu pobierano próbki krwi do badań. W żadnej z próbek nie wykryto THC!

W innym badaniu 16 zdrowym ochotnikom podawano THC (10 mg), CBD (600 mg) i placebo w oddzielnych sesjach . Stężenia THC, 11-OH-THC i THCCOOH w surowicy były podwyższone w 1-3 godziny po podaniu THC, ale nie po przyjęciu CBD lub placebo.

Jako podsumowanie można więc stwierdzić, że doustne podawany CBD nie ulega przekształceniu do THC, choć badania in vitro sugerowały możliwość zaistnienia takiej reakcji. Organizm człowieka (czy innego żywego stworzenia) rządzi się jednak innymi warunkami niż te, które są stworzone specjalnie w laboratorium na potrzeby badania. Dostępne dane naukowe potwierdzają, że doustne podawanie CBD jest bezpiecznym i łatwym stosowania kannabidiolu, nawet jeśli jest on podawany w wysokich dawkach.

 

Jeśli ten temat Was zaciekawił, to poniżej znajdziecie linki to całych artykułów:

http://online.liebertpub.com/doi/pdfplus/10.1089/can.2016.0036

http://online.liebertpub.com/doi/10.1089/can.2015.0004