Ból jest doznaniem, którego natury chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Choć każdy z nas odczuwa go nieco inaczej, wszyscy wiemy iż jest wrażeniem zdecydowanie nieprzyjemnym. Naukowa definicja dodaje do tego jeszcze jeden element – jest on ostrzeżeniem przed czynnikami powodującymi, lub mogącymi potencjalnie skutkować uszkodzeniem organizmu. Ponadto na jego odczuwanie wpływa wiele czynników – nasza osobista wrażliwość na ból (próg bólowy), a także nastrój.

Ból może pochodzić z zewnątrz – w odpowiedzi na temperaturę, ucisk, substancje chemiczne drażniące receptory bólowe, albo z wewnątrz – jako wyraz choroby tkanki lub organu. Jest to ból receptorowy (nocyceptywny). Zazwyczaj jest ostry, i trwa krócej niż ból neuropatyczny – który powstaje w związku z uszkodzeniem układu nerwowego, lub jego nieprawidłową odpowiedzią na bodźce.

Szczególnymi rodzajami bólu jest ból fantomowy – kiedy odczuwany jest ból w amputowanej części ciała, lub ból psychogenny – będący jedynie wytworem umysłu (co nie oznacza, że nie jest odczuwany dokładnie tak samo jak „prawdziwy ból” – nocyceptywny).

Gdyby ból był logiczną reakcją naszego ciała, która przede wszystkim pełni funkcję ostrzegawczą lub informacyjną – wszystko byłoby proste. Jednak tak nie jest. Istnieją bowiem 2 układy, które zawiadują odczuwaniem bólu. Pierwszy – to układ „odczuwający” ból – nocyceptywny. To swego rodzaju „autostrada bólowa”, dzięki której bodźce z receptorów, w postaci wysokiej temperatury, ucisku lub rozciągania szybko trafiają do mózgu, w którym podlegają „obróbce”. Natomiast sprawę komplikuje istnienie drugiego układu, który jakoby włącza „czerwone światło” na tej drodze, hamując przekazywanie bodźców bólowych. To układ „przeciwbólowy” – antynocyceptywny. Kiedy działa sprawnie, to odczuwanie bólu jest przez niego odpowiednio niwelowane. Jednak gdy jego funkcjonowanie jest wadliwe… Możemy przyrównać to do włączonego zielonego światła na naszej „autostradzie bólowej”. A ból wciąż jest odczuwany, stając się nie do zniesienia.

Układ antynocyceptywny to układ „zstępujący”, to znaczy, że impulsy przekazywane są w odwrotnym kierunku – od układu nerwowego (również mózgu) na „obwód”. W jego skład wchodzą niektóre struktury mózgu (obszary podwzgórza, śródmózgowia, mostu i rdzenia przedłużonego), oraz inne układy, w tym endogenny (wewnętrzny) układ GABA-ergiczny, noradrenergiczny, opioidowy i serotoninergniczny, w którym główną rolę odgrywają zgodnie z nazwą – kwas GABA, noradrenalina, opioidy i serotonina. W działaniu układy antynocyceptywnego dużą rolę odgrywa również endogenny układ kanabinoidowy. Ten nowo odkryty system receptorów i pobudzających je substancji jest obecnie polem poszukiwań nowych rozwiązań terapeutycznych w leczeniu bólu. Jego receptory bowiem znajdują się nie tylko w samym mózgu (uważanym dotąd za jedyne „centrum dowodzenia” układu antynocyceptywnego), ale też w zakończeniach nerwów znajdujących się w niemal wszystkich tkankach, które przekazują ból bezpośrednio z receptorów.

Układ antynocyceptywny podlega regulacji przez czynniki „wewnętrzne” (stymulacja bólowa, różne związki wytwarzane w organizmie), jak i „zewnętrzne”. Te ostatnie są bardzo istotne, bowiem już zwykła rozmowa z bliskimi, przebywanie w komfortowych warunkach, czy spokojny sen wzmagają jego aktywność. Ale celem terapii staje się pobudzanie poszczególnych układów antynocyceptywnych, przez podawanie leków, które go pobudzają.

Z tych powodów nowoczesna terapia bólu koncentruje się nie tylko na hamowaniu generowania impulsów przechodzących ból, ale również stymulowaniu naturalnego „układu przeciwbólowego” naszego organizmu. Tłumaczy to dużą skuteczność opioidów w terapii pacjentów dotkniętych nowotworami, czy przewlekłymi chorobami (np. zwyrodnieniem stawów). W leczeniu bólu neuropatycznego często wykorzystuje się leki przeciwdepresyjne, które oddziałują na układ serotoninergiczny i noradrenergiczny. Leki będące pochodnymi marihuany, które wywołują swoje działanie przez kolejny układ antynocyceptywny – endokanabinoidowy, mają szansę stać się kolejną grupą, szczególnie dla tych, którzy na obecne metody nie reagują.

ŹRÓDŁA: